Budowa bazy dla polskich Apache'ów opóźniona. Kłócą się o pieniądze i... susła

Budowa strategicznej Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego Wojsk Lądowych w Świdniku dla polskich AH-64 Apache napotyka na istotne trudności. Przeszkodą jest nie tylko spór o wycenę gruntu, ale także sprawa ochrony kolonii susła perełkowanego.

Budowa bazy dla polskich śmigłowców Apache opóźniona. Na przeszkodzie stanął suseł

Powstanie nowoczesnej Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego w Świdniku jest jednym z kluczowych elementów modernizacji i wzmacniania potencjału Sił Zbrojnych RP. Inwestycja ma strategiczne znaczenie, bo mi.in. tam ulokowane mają być polskie śmigłowce szturmowe AH-64E Apache Guardian. Baza ma być również ulokowana w sercu polskiego przemysłu lotniczego. Tymczasem, jak podaje serwis Portal Obronny, sprawa mocno się przeciąga.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Paweł Bejda poinformował, że główną przeszkodą, która obecnie spowalnia realizację projektu, jest przedłużający się proces pozyskania nieruchomości od Portu Lotniczego Lublin S.A. (PLL). Ministerstwo Obrony Narodowej planuje nabyć tereny niezbędne do budowy infrastruktury bazy, jednak strony nie mogą dojść do porozumienia w kwestii ich wartości - podaje serwis.

Jak poinformował Portal Obronny MON, operat szacunkowy sporządzony na zlecenie Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Lublinie określa wartość niezbędnych nieruchomości na ponad 3,3 mln zł. - Jest to kwota znacznie niższa od oczekiwań Portu Lotniczego Lublin, którego wartość księgowa tych samych terenów wynosi aż 9 mln zł - czytamy w serwisie.

Suseł wstrzymał inwestycję

Pieniądze to jednak nie wszystko. Drugim problemem, który znacząco wpłynął na opóźnienie inwestycji jest ochrona przyrody. Początkowo baza miała zostać ulokowana na znacznie większym obszarze. Tymczasem trzeba było to zweryfikować, bo plany weszły w poważną kolizję z cennymi przyrodniczo terenami.

W związku z tym, że trzeba było zachować integralność obszaru chronionego Natura 2000 oraz chronić kolonię susła perełkowanego, Ministerstwo Obrony Narodowej zmuszone było do zmiany pierwotnej koncepcji i odstąpieniu od pierwotnej lokalizacji.

Nowy teren pod bazę dla śmigłowców ma pochodzić od Lasów Państwowych (60 hs) i od Portu Lotniczego Lublin (20 ha).

Kiedy miałaby ruszyć budowa bazy dla polskich śmigłowców Apache? Tego niestety się nie dowiemy. Harmonogram i kosztorys jest utajniony i pozostaje tajemnicą wojskową.

Strategiczne bazy dla polskich AH-64

14 sierpnia 2024 r. podpisano umowę na zakup 96 śmigłowców AH-64E Apache w najnowszej wersji produkcyjnej. Wartość kontraktu wynosi około 10 mld dolarów, czyli blisko 40 mld zł według kursów z okresu podpisania umowy. Jest to jeden z największych kontraktów zbrojeniowych w historii Polski.

Zakres umowy obejmuje również zapas silników, nowoczesne uzbrojenie, systemy łączności i identyfikacji, części zamienne, wyposażenie obsługowe, pakiet logistyczny oraz wieloletnie szkolenie pilotów i personelu technicznego.

Istotnym elementem programu są także umowy przemysłowe. Część obsługi technicznej, serwisowania oraz napraw ma być realizowana w Polsce. Pozwoli to skrócić czas utrzymania śmigłowców w gotowości bojowej i uniezależnić część prac od zagranicznych zakładów.

Na dostawy wszystkich 96 śmigłowców trzeba będzie jeszcze poczekać. Produkcja została rozłożona na kilka lat, a pierwsze fabrycznie nowe maszyny mają rozpocząć dostawy do Polski w 2028 r. Proces przekazywania całej floty potrwa prawdopodobnie do około 2032 r.

Wojsko Polskie nie czeka jednak z budową kompetencji. Aby szkolić pilotów i mechaników jeszcze przed dostawami nowych śmigłowców, Polska podpisała umowę leasingową na osiem amerykańskich Apache AH-64D. Maszyny te mają trafiły już do kraju i są wykorzystywane wyłącznie do szkolenia personelu. Dzięki temu załogi zdobędą doświadczenie jeszcze przed odbiorem docelowych AH-64E.

Apache będą stacjonować w Inowrocławiu, Pruszczu Gdańskim, Malborku i Świdniku.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.