Kiedy wszyscy rozmawiają o AI, kto mówi o reszcie? Debata Spider’s Web na ABSL Summit 2026
ABSL Summit 2026 we Wrocławiu przyciągnął około 1400 liderów biznesu i gościł noblistę Geoffreya Hintona jako keynote speakera. Ale to nie o AI chcę teraz pisać. Chcę napisać o debacie, która - przynajmniej w teorii - zrobiła krok do tyłu, żeby zapytać: co nam umknęło?

Jest taki rodzaj konferencji, na którą jedzie się z poczuciem obowiązku, a wraca z poczuciem, że było warto. ABSL Summit 2026 była jedną z nich - a fakt, że w tym roku po raz pierwszy zagościła we Wrocławiu, w ikonicznej Hali Stulecia wpisanej na Listę UNESCO, tylko dodawał wydarzeniu ciężaru. To nie był kolejny event w sterylnej sali konferencyjnej centrum handlowego. To była rozmowa o przyszłości technologii w miejscu, które samo w sobie jest kawałkiem historii architektury - żelbetowa kopuła z 1913 r., która przez dekady była najszerzej przesklepioną budowlą na świecie.
Przez trzy dni - od 17 do 19 czerwca - Hala Stulecia stała się nieformalną stolicą europejskiego sektora usług biznesowych. Zgromadziła liderów z Procter & Gamble, Boeinga, Accenture, KPMG, Philipsa, BNP Paribas, Roche, AstraZeneki i dziesiątek innych globalnych marek. Hasło przewodnie brzmiało "Know the Unknown" - co w luźnym tłumaczeniu znaczy tyle co: "naucz się tego, czego jeszcze nie wiesz". To motto dało organizatorom przestrzeń do zaprojektowania programu, który wykraczał poza bezpieczne recytowanie list punktowanych o AI. Przynajmniej w kilku sesjach.
Geoffrey Hinton i cień AI nad całym summitem

Nie sposób pisać o tym wydarzeniu bez wspomnienia o keynote speakerze, bo jego obecność nadała ton całej konferencji. Geoffrey Hinton - noblista, człowiek, który przez dekady w Toronto i Google Brain budował fundamenty nowoczesnego deep learningu, a potem ku powszechnemu zaskoczeniu odszedł z Google’a, żeby móc swobodnie mówić o ryzykach AI. Janusz Dziurzyński, prezes ABSL Poland, otworzył summit, Piotr Kraśko prowadził całość jako konferansjer, ale to Hinton zebrał największe owacje.
To trochę ironiczne: człowiek, który ostrzega przed tym, co stworzył, stał się główną atrakcją konferencji poświęconej adaptacji do technologicznej zmiany. Hinton od kilku lat konsekwentnie podkreśla, że superinteligencja może nadejść szybciej niż się spodziewamy i że pytanie "jak AI zmieni pracę" jest mniej ważne od pytania "czy AI w ogóle zostawi nam kontrolę nad własnymi decyzjami". Na sali siedziało około 1400 osób, które zarządzają centrami usług biznesowych, technologicznymi hubami i działami transformacji cyfrowej globalnych korporacji. Przesłanie dotarło.
Debata, której tytuł był manifestem
W tym kontekście tym ciekawiej wyglądała sesja zatytułowana "Beyond AI. The Technologies we're ignoring" - debata nad którą opiekę sprawował Spider’s Web i która z definicji chciała przełamać dominujący temat konferencji i spytać wprost: co pominęliśmy?
Moderatorem był Wawrzyniec Smoczyński z New Community Foundation - postać, której obecność za pulpitem była sama w sobie pewnym komentarzem. Smoczyński to były wieloletni dziennikarz "Polityki" specjalizujący się w polityce zagranicznej i ekonomii, założyciel Polityki Insight (dziś czołowego dostawcy analiz polityczno-gospodarczych w Polsce), a od 2020 r. prezes NCF, organizacji zajmującej się redukowaniem polaryzacji społecznej w Polsce. Innymi słowy: ktoś, kto zawodowo zajmuje się rozmowami, w których różne strony nie chcą się słyszeć. Idealna persona do prowadzenia debaty o technologiach, które branża woli ignorować niż otwarcie analizować.
Po drugiej stronie stołu zasiadła czwórka panelistów. Iwona Dudzińska - Managing Director i szefowa Citi Solutions Centre w Polsce, instytucji, która zatrudnia w Polsce tysiące osób i jest jednym z kluczowych graczy w europejskim sektorze usług biznesowych. Pascal Biderbost - wiceprezes globalnych usług finansowych z ponad siedemnastoletnim doświadczeniem w transformacji usług biznesowych w sektorze med-tech i life sciences. Paweł Rowicki - Head of Global Shared Services Transformation w ISS, duńskim gigancie FM z globalnym zasięgiem, który od kilku lat aktywnie buduje struktury usług biznesowych właśnie w Polsce. Oraz globalny CIO zarządzający danymi bankowymi w Santander Corporate & Investment Banking, Michał Janiszewski.

Skład mówił sam za siebie: praktycy, nie teoretycy. Ludzie, którzy codziennie podejmują decyzje o tym, w jakie technologie inwestować budżety globalne, które nierzadko liczone są w setkach milionów dolarów.
"AI to nie technologia, to infrastruktura"
Sam tytuł debaty był tezą. Żeby mówić o "technologiach, które ignorujemy", trzeba najpierw przyznać, że coś ignorujemy - a to nie jest oczywiste w środowisku, które zawodowo śledzi trendy i płaci analitykom za mapowanie przyszłości. Pytanie Smoczyńskiego brzmiało więc pod wieloma warstwami: czy branża usług biznesowych, zapatrzona w AI, rzeczywiście przegapia coś ważnego? Czy to celowe czy wynikające z ograniczonych zasobów uwagi?
Tu warto powiedzieć jedno zdanie o kontekście rynkowym. Sektor usług biznesowych w Polsce zatrudnia ponad 500 tys. osób i odpowiada za eksport przekraczający 6,1 proc. krajowego PKB. To nie jest niszowa branża - to jeden z fundamentów polskiej nowoczesnej gospodarki. I to branża, w której decyzja "inwestujemy w AI" lub "inwestujemy w quantum" nie jest decyzją akademicką, ale operacyjną, mającą bezpośrednie przełożenie na zatrudnienie, kompetencje i pozycję konkurencyjną ośrodków w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie czy Łodzi.
Na tym tle pytanie o "ignorowane technologie" przestaje być filozoficzne. Staje się bardzo konkretne.
Quantum, biotech, edge - co nam ucieka?
Program ABSL Summit 2026 od miesięcy sygnalizował, że organizatorzy chcą wyjść poza AI - w agendzie pojawiały się wątki od informatyki kwantowej przez cyberbezpieczeństwo po MedTech i R&D. To nie przypadek. W 2026 r. computing kwantowy wchodzi w fazę, którą IBM nazywa "ścieżką do przewagi kwantowej" - firma ogłosiła, że do końca roku zamierza zademonstrować wspomnianą przewagę w konkretnych zastosowaniach biznesowych, a pełną odporność na błędy (fault tolerance) planuje osiągnąć do 2029 r. Google podąża podobną ścieżką ze swoim procesorem Willow. To nie znaczy, że komputery kwantowe trafią na biurka w centrach usług wspólnych w przyszłym kwartale - ale to znaczy, że firmy, które nie zaczęły myśleć o post-kwantowej kryptografii i kwantowych zastosowaniach w optymalizacji lub modelowaniu finansowym mogą się obudzić za trzy lata z poważnym problemem.

Biotechnologia to drugi pomijany kierunek. Podczas gdy AI w odkrywaniu leków stała się modnym hasłem w każdej prezentacji konferencji life sciences to prawdziwa rewolucja dzieje się na przecięciu AI z biologią molekularną, genomami i automatyzacją laboratoryjną. Firmy z sektora pharma i med-tech - a w tej debacie siedział przy stole Pascal Biderbost, który dokładnie ten świat zna - coraz częściej budują swoje centra kompetencji nie wokół klasycznego IT, ale wokół biologicznych danych i modeli predykcyjnych, które klasyczne AI mogą analizować, ale nie rozumieją bez biologicznego kontekstu. To subtelne, ale ważne rozróżnienie.
Dlaczego ignorowanie ma sens - i kiedy przestaje
Uczciwa obrona branży brzmi tak: nie można być wszędzie jednocześnie. Jeśli masz 50-osobowy dział transformacji cyfrowej i masz do wyboru zainwestować zasoby w wdrożenie narzędzi AI, które przynoszą mierzalne oszczędności tu i teraz, albo w przygotowanie się na quantum computing, który być może stanie się operacyjnie istotny za pięć lat - wybierasz to pierwsze. To nie jest głupota, to racjonalna alokacja ograniczonych zasobów.
Problem zaczyna się wtedy, gdy "nie teraz" staje się "nigdy" przez zaniechanie. Iwona Dudzińska i Citi to dobry przykład organizacji, która rozumie tę dynamikę - Citi Solutions Centre w Polsce od lat prowadzi debaty o cyfryzacji i jest jednym z aktywnych uczestników dyskusji o tym, jak zmieniają się rola i kompetencje centrów usług w świecie coraz bardziej zautomatyzowanym. Paweł Rowicki z ISS reprezentował z kolei perspektywę firm, które operują na ogromnych wolumenach transakcji procesowych i dla których wydajność każdego procesu ma bezpośredni wpływ na marżę. To zupełnie inne priorytety inwestycyjne niż w med-tech czy w bankowości inwestycyjnej.

Wawrzyniec Smoczyński jako joker w talii
Warto przez chwilę zatrzymać się przy wyborze moderatora. To był świadomy wybór organizatorów i mówi dużo o ambicjach tej debaty. Smoczyński to nie jest technolog ani analityk IT. To ktoś, kto przez całe zawodowe życie zajmował się tym, jak zbliżyć do siebie ludzi myślących inaczej - najpierw jako dziennikarz opisujący konflikty geopolityczne, potem jako twórca platformy analitycznej dla decydentów, wreszcie jako szef organizacji, która dosłownie specjalizuje się w trudnych rozmowach.
Prowadzenie debaty o "ignorowanych technologiach" wymaga kogoś, kto nie daje się zdominować przez żaden z obozów. Ktoś głęboko zakorzeniony w branży IT mógłby nieświadomie poprowadzić rozmowę w kierunku wygodnych wniosków. Ktoś bez technicznego tła mógłby zgubić się w szczegółach. Smoczyński to środkowa droga: wystarczająco biegły w ekonomii i geopolityce technologii, żeby zadawać trudne pytania, i wystarczająco niezależny, żeby nie bać się kwestionować konsensusu.
To był zresztą model sprawdzony przez ABSL już w poprzednich latach - konferencja konsekwentnie zaprasza ludzi ze świata poza "biznesem usług", żeby potrząsnąć myśleniem uczestników. W 2026 roku takim wstrząsem był Hinton. Debata "Beyond AI" była dopełnieniem tej filozofii.
"Know the Unknown" jako uczciwa diagnoza
Motyw przewodni ABSL Summit 2026 - "Know the Unknown" - jest wart głębszej analizy. W kontekście debaty "Beyond AI" nabiera konkretnego znaczenia: sektor wie, że coś jej umyka, ale nie wie dokładnie co. To uczciwa autorefleksja w sektorze, który przez kilka ostatnich lat intensywnie się uczył rozmawiać o AI, budować roadmapy wdrożeń i zarządzać transformacją. Teraz ta sama branża powoli zdaje sobie sprawę, że ten wysiłek skupił się na jednym obszarze tak mocno, że inne - quantum, biotechnologia, nowe modele cyberbezpieczeństwa w erze post-kwantowej, edge computing w kontekście usług przemysłowych - zeszły na drugi plan.

To nie jest wyjątkowa cecha ABSL Summit ani sektora usług biznesowych. To ogólnoludzki problem z uwagą. Każda epoka ma swoją technologię-dominantę, która przysłania resztę. W latach dziewięćdziesiątych była to rewolucja internetowa, w kolejnej dekadzie - smartfony i chmura. W tej dekadzie - AI. I za każdym razem część firm, które za wcześnie postawiły wszystko na jeden temat, przegrywała z tymi, które zachowały szerokie pole widzenia.
Wrocław jako tło, nie tylko dekoracja
Na koniec jedno słowo o lokalizacji - bo to nie jest bez znaczenia. Wrocław gościł ABSL Summit 2026 po raz pierwszy. Miasto od lat buduje pozycję jednego z kluczowych ośrodków sektora nowoczesnych usług biznesowych w Polsce, a i szerzej - w Europie Środkowej. Wiceprezydent Wrocławia Ryszard Kessler i marszałek Dolnego Śląska Paweł Gancarz otwierali summit oficjalnymi słowami powitalnymi - co samo w sobie jest sygnałem, że samorząd rozumie, jakiej rangi wydarzenie trafia do miasta. Hala Stulecia jako lokal to nie tylko logistyczna decyzja, ale pewna ambicja: rozmawiamy tu o przyszłości technologii w miejscu, które jest samo w sobie dowodem na to, że śmiałe wizje przeżywają dekady.
Debata "Beyond AI" była jedną z wielu sesji, ale stawiała pytania, które długo zostają w głowie po wyjściu z sali. Nie dlatego, że padły rewelacyjne odpowiedzi - w takich formatach rzadko się to zdarza. Ale dlatego, że samo postawienie pytania "co ignorujemy?" jest już samo w sobie aktem odwagi intelektualnej. W branży, która zawodowo adaptuje się do zmian, to najważniejsza kompetencja z całych.
Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.