REKLAMA

Bałtyk jak Morze Czarne, Wisła jak Nil. Temperatury wód oszalały

Fala upałów ogrzała nie tylko powietrze. Temperatura wody w Polsce, w rzekach i w morzu także wystrzeliła w górę. W Bałtyku, jeziorach i rzekach termometry wskazują odczyty znane z krajów na głębokim południu Europy albo z Afryki.

Fala upałów ogrzała nie tylko powietrze. Temperatura wody w Polsce, w rzekach i w morzu także wystrzeliła w górę. W Bałtyku, jeziorach i rzekach termometry wskazują odczyty znane z krajów na głębokim południu Europy albo z Afryki.
REKLAMA

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedstawia na bieżąco dane temperatury wody w morzu, rzekach i jeziorach. Ci, którzy szukają w kąpieli szukają ochłody przed upałami, mogą to sprawdzić na specjalnej mapie. Wynika z niej, ze upał nie dotyczy tylko powietrza.

Ekstremalne upały w Polsce sprawiają, że podczas fal gorąca temperatura wody w niektórych odcinkach Wisły potrafiła osiągnąć szalone wartości. W normalnych warunkach średnia temperatura wód rzecznych w Polsce w okresie letnim wynosi około 16 stopni C, jednak z powodu zmian klimatycznych wskaźniki te z roku na rok rosną.

REKLAMA

Polskie wody w wersji tropikalnej

W poniedziałek 29 czerwca o godz. 6 rano temperatura wody w Wiśle mierzona w Zawichoście wynosiła 29,2 stopnia Celsjusza. W tym samym czasie w Wyszogrodzie królowa polskich rzek miała temperaturę 28,8 stopni Celsjusza. Warto tu dodać, że temperatura wody w Nilu (Luksor) wynosi dziś 27 stopnie C.

REKLAMA

Nie lepiej jest na innych rzekach. Narew w Ostrołęce ma 29, 3 stopnia C. Odra w Szczecinie ma 27 stopni C, a Bug w Drohusku 27,2 stopnia C. San w miejscowości Rzuchów ma 26,9 stopni Celsjusza, a Pilica w Białobrzegach 27,5 stopnia C.

A co z jeziorami? Tu także termometry oszalały. Śniardwy w Głodowie mają 27,6 stopnia C, a jezioro Wigry 26 stopni C. W Kruszwicy jezioro Gopła ma 28,5 stopnia C. W Sępólnie Krajeńskim, jezioro Sępoleńskie ma 28,2 stopnia C. Jezioro Kierskie pod Poznaniem ma 26,6 stopnia C. W Czaplinku Jezioro rawskie ma 25 stopni Celsjusza. Jezioro Jamno w Mielnie odnotowało 27 stopni Celsjusza.

REKLAMA

W Krynicy Morskiej woda w Zalewie Wiślanym ma temperaturę 25,5 stopnia C.

Bałtyk także mocno się ocieplił. W Łebie i Dębkach temperatura wody w morzu wynosi 25 stopni C, to temperatura kojarzona dawniej z Bułgarią i Morzem Czarnym. W Ustce temperatura Bałtyku to 22,5 stopnia C. W Pucku Bałtyk ma 23 stopnie C, a w Mrzeżynie i Świnoujściu ponad 22 stopnie C. Najchłodniej jest na Helu i w Kołobrzegu gdzie woda ma niespełna 20 stopni C.

REKLAMA

Podwodna bomba zegarowa

Rosnąca temperatura wód nie jest wyłącznie dobrą wiadomością dla osób planujących kąpiel. Dla wielu organizmów wodnych oznacza coraz trudniejsze warunki życia.

REKLAMA

Największym problemem jest spadek ilości tlenu rozpuszczonego w wodzie. Im wyższa temperatura, tym mniej tlenu może się w niej utrzymać. Ryby, zwłaszcza gatunki preferujące chłodniejsze środowisko, takie jak pstrągi, lipienie czy niektóre populacje troci, są znacznie bardziej narażone na stres i śnięcia.

Ciepła woda sprzyja także gwałtownemu rozwojowi sinic oraz glonów. Ich masowe zakwity pogarszają jakość wody, ograniczają dostęp światła do głębszych warstw i mogą prowadzić do powstawania toksyn niebezpiecznych zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. W jeziorach oznacza to częstsze zamykanie kąpielisk, a w Bałtyku – coraz dłuższe okresy występowania zakwitów przy plażach.

REKLAMA

Zmienia się również skład gatunkowy organizmów wodnych. Coraz lepiej radzą sobie gatunki ciepłolubne, natomiast organizmy przystosowane do chłodniejszych warunków stopniowo tracą swoje siedliska. Biolodzy obserwują już przesuwanie się zasięgów wielu gatunków ryb oraz bezkręgowców w kierunku północy lub do głębszych partii zbiorników.

W Bałtyku sytuacja jest o tyle groźna, że ocieplenie sprzyja rozwojowi niebezpiecznych dla ludzi bakterii, w tym z rodzaju Vibrio, które mogą infekować rany u osób kąpiących się w morzu. Cały polski ekosystem wodny przechodzi właśnie przyspieszoną, przymusową transformację.

REKLAMA

Lokalne gatunki ryb ustępują miejsca tym, które lepiej znoszą wysokie temperatury i brak tlenu, co bezpowrotnie niszczy bioróżnorodność naszych wód. Przekroczenie granicy 29 stopni Cw rzekach to jasny sygnał, polska przyroda wysyła nam właśnie dramatyczne SOS.

To jeden z najbardziej widocznych skutków zmian klimatu

Naukowcy od lat wskazują, że wzrost temperatury wód powierzchniowych jest jednym z najbardziej wyraźnych przejawów ocieplającego się klimatu. Coraz częstsze fale upałów, mniejsze opady, wydłużające się okresy suszy oraz niższe stany rzek powodują, że polskie akweny nagrzewają się szybciej niż jeszcze dwie lub trzy dekady temu.

Dla turystów ciepły Bałtyk może być miłą niespodzianką. Dla przyrody oznacza jednak coraz większą presję. Jeżeli obecny trend się utrzyma, rekordowo wysokie temperatury wody mogą z roku na rok przestać być wyjątkowym zjawiskiem, stając się nową letnią normą.

REKLAMA
REKLAMA
Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA