REKLAMA

Chcą uratować polskie jezioro przed inwazją. Na dnie rozłożą specjalną tarczę

Poprzednie rozwiązania nie okazały się skuteczne, więc w Olsztynie liczą na to, że uciążliwy problem uda się wyeliminować za pomocą specjalnych mat. Nurkowie już ruszyli do akcji.

olsztyn
REKLAMA

Maty mają powstrzymać glony i inwazyjną roślinność. Jezioro Długie szczególnie polubiła moczarka delikatna. Nie trafiła tam jednak przez przypadek i dlatego od lat naukowcy muszą głowić się, jak sobie z nią poradzić. 

- Projekt pn. "Ratujmy Jezioro Długie 5" obejmuje m.in. zakup, dostawę i montaż mat bentosowych na dnie jeziora oraz usunięcie nadmiaru roślinności metodą mechaniczną – informowała dyrektor ratuszowego Wydziału Środowiska Ewa Łukasik.

REKLAMA

Maty na ratunek

Naukowcy w asyście nurków pokryją dno centralnej części południowej zatoki jeziora specjalnymi matami bentosowymi o powierzchni ok. 8000 m kw. 

- Harmonogram prac przewiduje również usuwanie z zatoki, w otoczeniu mat, roślinności inwazyjnej. Prace będą prowadzone w trzech etapach i potrwają do końca sierpnia – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Olsztyn rzecznik olsztyńskiego ratusza, Patryk Pulikowski.

Maty mają sprawić, że rośliny nie będą miały dostępu do światła, co utrudni ich wzrost. 

REKLAMA

To nie można ich po prostu wykosić?

W tym rzecz, że nie. W 2024 r. w rozmowie z olsztyńską "Wyborczą" Rafał Karczmarczyk wyjaśniał, że koszona roślinność rozrasta się jeszcze bardziej. 

REKLAMA

- Zbieramy całe kępy, kłącza i przyciągamy do brzegu, gdzie mechanicznie jest wyciągana i odsączana - tłumaczył poprzednie zabiegi.

Teraz dojdą do tego maty. Skąd jednak problem w ogóle się wziął? Swoją cegiełkę dokłada nasłonecznienie i wysokie temperatury, a także fakt, że jezioro jest nieprzepływowe, ale głównym winowajcą jest przede wszystkim… człowiek. 

REKLAMA

Chodzi przede wszystkim o sypanie do wody dużej ilości zanęt dla ryb. Biogeny działają jak nawozy i właśnie tam, gdzie łowią wędkarze obserwujemy najwięcej glonów - tłumaczyła olsztyńskiej "Wyborczej' Renata Augustyniak-Tunowska z Katedry Inżynierii Ochrony Wód i Mikrobiologii Środowiskowej UWM.

Jezioro Długie w Olsztynie to niewątpliwa perełka i jeden z powodów, dla którego tak bardzo polubiłem to miasto

Znajduje się niedaleko centrum, obok jest przepiękny las, a jezioro - choć stosunkowo nieduże - jest uroczo położone. Spacerując wzdłuż brzegu co rusz natykamy się na inne widoki. Zazdroszczę mieszkańcom Olsztyna okazji do wędrowania w tamtych okolicach. Tym większa szkoda, że jezioro pokrywają niezbyt urodziwe zielone plamy, z którymi nierówna walka trwa od lat. 

REKLAMA

- Jezioro Długie po ponad 20-letniej rekultywacji stało ofiarą własnego sukcesu. Jego woda nadal pozostaje czysta i przejrzysta. Taką właśnie wodę lubi m.in. moczarka delikatna. To gatunek inwazyjny, właściwy dla wód słodkich Ameryki Północnej. Nie wiemy dokładnie, kiedy pojawiła się w Długim. Zaobserwowaliśmy ją około 2018 roku. Moczarka delikatna od naszej rodzimej różni się tym, że ma długie pędy, osiągające nawet 4-5 metrów długości, w przeciwieństwie do naszej, która płoży się po dnie. Taki moczarkowy las zabiera światło rodzimej moczarce, skutkiem czego ona ginie - opisywał problem dr inż. Michał Łopata w rozmowie opublikowanej w 2023 r. na stronie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

REKLAMA
Adam Bednarek
Redaktor

„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA