REKLAMA

NordVPN Complete - recenzja pakietu z nowoczesnym antywirusem. To już nie tylko VPN

Opinie o NordVPN od lat łączą się głównie z szyfrowaniem ruchu i korzystaniem z serwisów w innych krajach. Tymczasem firma od dłuższego czasu konsekwentnie buduje pakiet usług cyberbezpieczeństwa, w którym sam VPN to tylko jeden z elementów układanki. Sprawdziliśmy, co dokładnie oferuje pakiet Complete i czy wbudowany w niego antywirus rzeczywiście broni się w starciu z niezależnymi testami.

NordVPN Complete - recenzja pakietu z nowoczesnym antywirusem. To już nie tylko VPN
REKLAMA

Podstawowa wersja NordVPN daje ochronę przed phishingiem czy monitoring wycieków danych, dzięki któremu sprawdzicie, czy wasz e-mail nie trafił do darkwebu. Rdzeń usługi opiera się jednak na szybkiej sieci VPN, która objąć może do 10 urządzeń. Czym więc wyróżnia się wyższy pakiet?

REKLAMA

Czym jest pakiet Complete?

Pakiet Complete to w praktyce trzy produkty połączone w jedną subskrypcję:

  • NordVPN - szyfrowanie ruchu, tysiące serwerów na całym świecie, ochrona w publicznych sieciach Wi-Fi.
  • nowoczesny antywirus - ochrona przed malware i oszustwami online.
  • NordPass - menedżer haseł z funkcją wykrywania wycieków danych.
  • NordLocker - zaszyfrowana przestrzeń do przechowywania plików (1 TB).

Dla kogoś, kto trzyma w jednym miejscu skany dokumentów czy kopie zapasowe zdjęć rodzinnych, dodatkowy terabajt w chmurze może okazać się ważnym dodatkiem, którego nie znajdziecie w tańszych wariantach subskrypcji.

REKLAMA

Nowoczesny antywirus, czyli serce pakietu

Działanie antywirusa nie opiera się dziś jedynie na wychwytywaniu złośliwych plików. Wraz z ewolucją zagrożeń w internecie, jego rola rozszerzyła się o ochronę przed oszustwami czy phishingiem. Antywirus ma dziś wykrywać podejrzane strony i połączenia, ostrzegać przed fałszywymi SMS-ami i czy linkami. Do tego ma skanować pobierane pliki oraz izolować złośliwe oprogramowanie. W kontekście kryptowalut, ma weryfikować adresy portfeli pod kątem oszustw, chroniąc fundusze użytkownika. Antywirus ma również zachować czujność w razie wycieków danych, np. jeśli ciasteczka z sesji użytkownika znajdą się na sprzedaż w dark webie.

REKLAMA

Wszystko to stanowi podstawę działania antywirusa od NordVPN. Oczywiście, część funkcji (np. filtrowanie zagrożeń oparte na DNS) działa tylko przy aktywnym połączeniu VPN, jednak ochrona antywirusowa i antyphishingowa pracuje w tle nawet bez włączonego VPN-a.

AI wykrywa zagrożenia

NordVPN nie ogranicza się do jednego, uniwersalnego modelu próbującego rozpoznać wszystko naraz; firma stawia na zestaw mniejszych, wyspecjalizowanych modeli, z których każdy odpowiada za jedno konkretne zadanie: ocenę adresów URL pod kątem phishingu, identyfikację wzorców charakterystycznych dla fałszywych sklepów, analizę zachowania plików czy wykrywanie wzorców inżynierii społecznej w wiadomościach. Lżejsze modele działają bezpośrednio na urządzeniu użytkownika, dzięki czemu część danych w ogóle nie musi opuszczać komputera czy telefonu.

NordVPN deklaruje też, że całość zbudowano z myślą o prywatności, więc pliki są weryfikowane przez hash (a nie przez zawartość), a adresy URL czyszczone z parametrów przed wysłaniem do chmury.

REKLAMA

Opinie niezależnych testerów

Deklaracje producenta to jedno, ale w branży antywirusowej liczą się przede wszystkim wyniki niezależnych laboratoriów. West Coast Labs, firma specjalizująca się w testowaniu produktów z zakresu cyberbezpieczeństwa, przyznała pakietowi ochrony NordVPN najwyższą możliwą ocenę - AAA. W testach przeprowadzonych w izolowanym środowisku na Windowsie 11 antywirus Norda osiągnął 99,8 proc. skuteczności w wykrywaniu złośliwego oprogramowania wysokiego ryzyka. West Coast Labs oceniało nie tylko samo wykrywanie zagrożeń, ale cały cykl korzystania z produktu: od zakupu, przez instalację, interfejs, jakość wsparcia technicznego, po odinstalowanie (badacze sprawdzają, czy na komputerze nie zostają żadne ślady aplikacji). Wynik testu pozwolił NordVPN zakwalifikować się do programu Microsoft Virus Initiative (MVI), w ramach którego firma może ściślej współpracować z Microsoftem przy ochronie Windowsa.

Drugim, równie mocnym argumentem jest certyfikat AV-Comparatives w kategorii ochrony przed phishingiem. W najnowszym teście tej niezależnej, austriackiej organizacji antywirus NordVPN zablokował 96 procent ze 275 testowanych adresów phishingowych, nie generując przy tym ani jednego fałszywego alarmu na 200 sprawdzonych stronach bankowości internetowej. Dla kontekstu: aby w ogóle uzyskać certyfikat AV-Comparatives w tej kategorii, trzeba wykazać się ponad 85-procentową skutecznością bez fałszywych alarmów, więc wynik NordVPN wyraźnie wykracza ponad minimum. Twórcy antywirusa podkreślają, że są jednym z pierwszych dostawców VPN-a, który otrzymał taki certyfikat.

REKLAMA

Dedykowane serwery, czyli VPN dla bardziej wymagających

Dedykowany serwer VPN to rozwiązanie dla osób, które potrzebują czegoś więcej niż standardowy, współdzielony serwer. W odróżnieniu od zwykłego połączenia VPN czy nawet dedykowanego adresu IP, dedykowany serwer oznacza całą wirtualną maszynę (z jednym rdzeniem procesora i 4 GB RAM-u) przypisaną wyłącznie do jednego użytkownika. Może on korzystać z przepustowości do 4 TB miesięcznie i prędkości do 1 Gbps, której nie trzeba dzielić z nikim innym.

REKLAMA

Kluczową różnicą jest możliwość przekierowania portów (port forwarding), dzięki czemu ruch z internetu może bezpiecznie trafiać do urządzeń wewnątrz sieci domowej. W praktyce oznacza to na przykład zdalny dostęp do domowych kamer, inteligentnych zamków czy serwera multimedialnego bez konieczności otwierania portów bezpośrednio na domowym routerze i wystawiania swojego prawdziwego adresu IP na atak.

Serwery dostępne są obecnie w kilku lokalizacjach: w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji, a połączyć można się z nimi z poziomu standardowej aplikacji NordVPN, korzystając z protokołu NordLynx. To opcja dla bardziej zaawansowanych użytkowników, ale dobrze pokazuje, że NordVPN rozwija się też w stronę funkcji sieciowych wykraczających poza klasyczne "ukryj mój adres IP".

REKLAMA

Ile czasu spędzamy dziś w sieci?

Przy okazji premiery nowych funkcji NordVPN opublikował też własny raport, dotyczący czasu, jaki spędzamy online. Firma przepytała ponad 20 tysięcy osób w 20 krajach, aby przekonać się, gdzie ludzie są podłączeni do internetu najdłużej. Rankingowi przewodzą Latynosi - mieszkańcy Brazylii (53 lata online w ciągu życia) i Meksyku z wynikiem zbliżającym się do 43 lat. Ci pierwsi pracują online najdłużej - spośród 116 godzin i 7 minut, które spędzają online w tygodniu, 18 godzin i 27 minut poświęcają na pracę.

REKLAMA

Z kolei najmniej czasu w internecie spędzają mieszkańcy Japonii, u których to niespełna 20 lat w ciągu całego życia. Ciekawe są wyniki Polaków - to właśnie u nas odsetek osób korzystających głównie z komputera lub laptopa, a nie smartfona, okazał się najwyższy spośród wszystkich badanych krajów.

Skoro statystyczny użytkownik internetu spędza w sieci nawet jedną trzecią swojego życia, to powinien odpowiednio zabezpieczyć się przed zagrożeniami. Każda godzina online to kolejna szansa na kliknięcie w fałszywy link, pobranie zainfekowanego pliku czy trafienie na sklep, który nigdy nie wyśle zamówionego produktu.

Ile to kosztuje?

Jak w przypadku większości usług subskrypcyjnych tego typu, ceny zależą od długości umowy. Plan miesięczny jest najdroższy w przeliczeniu na miesiąc, plan roczny wypada korzystniej, a najbardziej opłacalny jest klasycznie wariant dwuletni.

Standardowo przy zakupie planu na 2 lata NordVPN dorzuca 3 miesiące gratis, więc realnie płacicie za 24 miesiące, a korzystacie z usługi przez 27. Mamy jednak dla was coś więcej. Z kodem promocyjnym spidersweb, wpisanym w koszyku przy zakupie pakietu dwuletniego, liczba darmowych miesięcy rośnie z 3 do 4. W praktyce oznacza to, że płacicie za 24 miesiące subskrypcji, a korzystacie z ochrony przez 28 miesięcy, czyli ponad 2 lata i 4 miesiące.

Cena pakietu Complete w przeliczeniu na miesiąc wynosi wówczas ok. 16 zł.

REKLAMA

Czy warto wybrać Complete?

Pakiet podstawowy wystarczy osobom, które chcą po prostu szyfrowanego połączenia VPN, ochrony przed phishingiem i alertów, gdy wycieknie wasze hasło. Pakiet Complete ma jednak inną propozycję wartości - daje cały zestaw narzędzi cyberbezpieczeństwa z miejscem w chmurze i nowoczesnym antywirusem. To właśnie ten ostatni element jest dziś realnym wyróżnikiem tej oferty na tle konkurencji. Antywirus w niezależnych warunkach laboratoryjnych radzi sobie lepiej niż część dedykowanych programów antywirusowych. W połączeniu z szybkim VPN-em, menedżerem haseł i zaszyfrowaną chmurą, Complete daje spójny pakiet ochrony, którego osobno musielibyście szukać w kilku różnych aplikacjach. Jednak opinię o NordVPN najlepiej wyrobić sobie samodzielnie - w końcu firma oferuje 30 dni na zwrot kosztów.

REKLAMA
Karol Kopańko
Redaktor

Dziennikarz w serwisach Bizblog i Spider’s Web. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, a także rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Napisał dwie książki „Bitcoin. Złoto XXI wieku” (Helion) i „Polski e-sport” (Znak). Pracował w Pulsie Biznesu i Gazecie Wyborczej, publikował w CD-Action, Newsweeku, Gościu Niedzielnym i Wprost. Współtworzył Sondę 2. Występował w czasie konferencji Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu czy Tok FM. Mieszka w Singapurze, gdzie zajmuje się analityka biznesową.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA