Zuckerberg boi się Google'a. Panicznie tnie ceny przed premierą nowego hitu
Meta zmienia strategię i obniża cenę swojego sprzętu, wprowadzając autorskie modele z nowym asystentem. Sprzęt ma szansę trafić jesienią na polski rynek.

Obecna generacja inteligentnych okularów od firmy Meta, stworzona we współpracy z marką Ray-Ban, to solidny kawałek technologii użytkowej. Nawet w regionach takich jak Polska, gdzie flagowa funkcja asystenta AI pozostaje oficjalnie niedostępna, urządzenie broni się swoimi podstawowymi możliwościami.
Wbudowane głośniki oferują bardzo dobrą jakość dźwięku, aparat rejestrujący wideo sprawdza się w łapaniu szybkich, codziennych kadrów, a ścisła integracja z platformami społecznościowymi ułatwia natychmiastowe dzielenie się materiałami. Niezawodność tych bazowych funkcji sprawia, że dla wielu użytkowników sprzęt ten stał się nieodłącznym elementem codziennego ubioru.
Sytuacja na rynku technologii ubieralnych nabiera jednak niezwykłego tempa. Google, we współpracy z Samsungiem, przygotowuje własną odpowiedź w segmencie okularów, opierając się na głębokiej integracji z asystentem Gemini.
Ekosystem Google jest już na stałe wpięty w nasze skrzynki pocztowe, kalendarze i wyszukiwarkę, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla sprzętowych ambicji Marka Zuckerberga. Widmo utraty pozycji lidera wymusiło na Mecie rewizję dotychczasowej strategii i podjęcie znacznie bardziej agresywnych działań rynkowych.
Nowe okulary: obniżka i zachowanie specyfikacji
Meta odcina się poniekąd od marki Ray-Ban i przygotowuje zupełnie nową, autorską linię okularów. Kluczową zmianą jest tu polityka cenowa. Koszt zakupu nowego sprzętu ma rozpoczynać się od 1150* zł, co stanowi zauważalną obniżkę względem kwoty ok. 1450* zł (*bez doliczenia podatków), jakiej żądano za dotychczasowe modele.
Taki ruch ma jasny cel. Zuckerberg chce wprowadzić technologię do szerokiego głównego nurtu i udowodnić inwestorom, że potężne nakłady finansowe pompowane w rozwój sztucznej inteligencji potrafią przełożyć się na zyskowny i powszechnie dostępny sprzęt dla typowego, szarego Kowalskiego.
Mniejsza cena na metce nie oznacza kompromisów w warstwie sprzętowej. Urządzenie zachowuje kluczowe elementy specyfikacji, które decydowały o sukcesie poprzednika:
- 12-megapikselowy aparat główny z obsługą nagrywania wideo w rozdzielczości 3K,
- akumulator pozwalający na osiem godzin nieprzerwanej pracy,
- wsparcie dla dedykowanego etui ładującego, umożliwiającego szybkie uzupełnianie energii w trasie,
- głośniki o konstrukcji otwartej oraz układ sześciu mikrofonów odpowiedzialnych za precyzyjne rejestrowanie głosu,
- możliwość montażu szkieł korekcyjnych oraz szeroki wybór kolorów oprawek i soczewek.
Model Muse Spark i nowe możliwości sztucznej inteligencji
Głównym motorem napędowym nowej generacji będzie zaktualizowany model sztucznej inteligencji o nazwie Muse Spark. Algorytmy te mają być znacznie skuteczniejsze w wyciąganiu detali z rejestrowanego obrazu, rozpoznawaniu złożonych obiektów w otoczeniu oraz płynnym uczeniu się nawyków użytkownika.
Przedpremierowe demonstracje dla dziennikarzy miały pokazać, że okulary potrafią na żądanie oszacować kaloryczność miski truskawek, poprawnie identyfikując przy tym, że owoce użyte do testu były jedynie plastikowymi rekwizytami.
Asystent - na pierwszych materiałach - radził sobie również z tłumaczeniem arabskich znaków drogowych na język angielski w czasie rzeczywistym oraz z rekomendowaniem pobliskich muzeów wyłącznie na podstawie analizy otoczenia, na które spoglądał użytkownik.
Ze względu na europejskie regulacje prawne, funkcje oparte na sztucznej inteligencji są i w dającej się przewidzieć przyszłości pozostaną oficjalnie niedostępne dla użytkowników w Polsce.
Zgodnie z zapowiedziami, posiadacze starszej generacji okularów wezmą udział w tym skoku technologicznym, ponieważ Muse Spark trafi do nich w formie darmowej aktualizacji oprogramowania - choć nad Wisłą zmieni to niewiele.
Autorskie wzornictwo

Rozluźnienie współpracy marketingowej z Ray-Banem pozwoliło na zaprojektowanie trzech całkowicie nowych, autorskich stylów oprawek, choć same soczewki nadal będzie dostarczał branżowy gigant EssilorLuxottica.

Klienci otrzymają do wyboru mniejszy wariant o nazwie Adventurer, grubszy i zaokrąglony model Fury oraz specjalną, owalną edycję sygnowaną nazwiskiem Kylie Jenner. Ten ostatni wariant to klasyczny zabieg mający przyciągnąć młodszą demografię.

Wyróżnia się on unikalnym sygnałem powitalnym podczas zakładania okularów oraz opcją zastąpienia domyślnego asystenta głosowego syntezatorem opartym na prawdziwym głosie celebrytki.
Polska premiera? Kiedyś
Dla naszego rynku kluczowe pozostają jednak domysły dotyczące dystrybucji. Wiele wskazuje na to, że nowe modele wreszcie doczekają się oficjalnej premiery w Polsce. Przecieki z ostatnich miesięcy sugerują start szerokiej sprzedaży w okolicach tegorocznej jesieni, co ma ubiec plany konkurencji przed sezonem świątecznym. Chociaż, czy ktokolwiek kupi Mety, gdy okulary Google’a zapowiadają się tak dobrze?
Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.