REKLAMA

Paraliż na kolei. Dantejskie sceny na dworcach i w pociągach

Czerwcowe upały rzędu 40°C wywołały całkowite załamanie ruchu pociągów w PKP Intercity. Tysiące pasażerów utknęło w nagrzanych wagonach wskutek awarii sieci trakcyjnej i braku klimatyzacji.

Paraliż na kolei. Dantejskie sceny na dworcach i w pociągach
REKLAMA

Ostatni czerwcowy weekend, obejmujący 27 i 28 czerwca, zapisał się w historii pomiarów jako dni z ekstremalnymi temperaturami sięgającymi 40°C.

Afrykański żar obnażył krytyczne słabości polskiej infrastruktury, a dostarczyciele usług przewozowych całkowicie polegli w starciu z naturą. Państwowy przewoźnik PKP Intercity oraz zarządca infrastruktury kolejowej nie poradzili sobie z tym wyzwaniem.

REKLAMA

Zamiast sprawnego powrotu z weekendu, tysiące pasażerów musiało mierzyć się z gigantycznymi opóźnieniami.

Podróżni utknęli w rozgrzanych do czerwoności składach przypominających sauny, zmagając się z brakiem działającej klimatyzacji, usterkami lokomotyw oraz pękającą pod wpływem wysokich temperatur siecią trakcyjną. Sytuację pogarszał powszechny brak dostępu do bieżących informacji i wody pitnej.

Zablokowane trasy i ewakuacje pasażerów

Ekstremalne warunki pogodowe wywołały serię poważnych awarii technicznych na terenie całego kraju.

REKLAMA

Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła na Mazowszu, gdzie całkowicie wstrzymano ruch na linii kolejowej nr 9 na odcinku Modlin-Legionowo oraz na trasie Warszawa Włochy-Ożarów Mazowiecki.

REKLAMA

Załamanie dotknęło również linie wokół Łodzi, Olsztyna i na Dolnym Śląsku, co błyskawicznie wygenerowało opóźnienia przekraczające sto minut.

Krytyczny moment nastąpił w niedzielne popołudnie. Z powodu braku zasilania i niedziałającej wentylacji podjęto decyzję o ewakuacji blisko 400 pasażerów uwięzionych w rejonie stacji Modlin. 

REKLAMA

Akcja ratunkowa objęła podróżnych z pociągów Kolei Mazowieckich oraz składu PKP Intercity relacji Olsztyn-Kraków. Strażacy zabezpieczali ewakuowanych, rozstawiali kurtyny wodne i dostarczali wodę pitną przed zorganizowaniem autobusowej komunikacji zastępczej.

Pociąg Intercity Chełmoński jadący z Krakowa do Świnoujścia uległ awarii lokomotywy i zatrzymał się w szczerym polu niedaleko Zielonej Góry. Setki osób czekały na pomoc wewnątrz wagonów nagrzanych do kilkudziesięciu stopni, podczas gdy strażacy walczyli z pobliskim pożarem łąk

REKLAMA

Sztab kryzysowy i próby stabilizacji

Eskalacja problemów logistycznych i technicznych wymusiła na PKP Intercity powołanie sztabu kryzysowego. Wieczorem przewoźnik zdecydował o całkowitym odwołaniu części pociągów. Z rozkładu zniknęły między innymi popularne składy:

  • Bogdanka,
  • Wielkopolanin,
  • Karłowicz.

Na wielu innych trasach wprowadzono ruch jednotorowy, co drastycznie ograniczyło przepustowość sieci. 

W oficjalnych komunikatach PKP Polskie Linie Kolejowe oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak zaznaczali, że służby techniczne pracowały bez przerwy w niezwykle wymagających warunkach. Priorytetem było przywrócenie zasilania na kluczowych węzłach, takich jak Łódź Olechów czy trasy warszawskiego węzła kolejowego, jednak stabilizacja zajęła wiele godzin.

REKLAMA

Dla pasażerów dotkniętych paraliżem wprowadzono nadzwyczajne rozwiązania:

  • umożliwiono bezkosztowy zwrot biletów na przejazdy do końca czerwca,
  • zadeklarowano darmowe rozdawanie wody w opóźnionych pociągach,
  • podstawiono zastępczą komunikację autobusową na wybranych odcinkach,
  • apelowano o ciągłe monitorowanie sytuacji za pomocą aplikacji i Portalu Pasażera.
REKLAMA

Skala kryzysu pokazała, że upały uderzyły w główne szlaki transportowe. Opóźnienia dotyczyły kluczowych relacji łączących aglomeracje: Łódź z Warszawą, Gdańsk ze stolicą, Wrocław z Katowicami oraz trasy z Wielkopolski nad morze. Infrastruktura w tych miejscach okazała się nieodporna na anomalie pogodowe. 

REKLAMA

Choć późnym wieczorem sytuacja na niektórych odcinkach zaczęła wracać do normy, chaos na dworcach trwał do późnych godzin nocnych, a podróżni toczyli wielogodzinną batalię z upałem i koniecznością przesiadek.

Porażka na całej linii?

PKP Intercity ewidentnie zawiodło. Choć ekstremalne upały są zjawiskiem nieuniknionym, paraliż na kolei obnażył całkowity brak przygotowania i sprawnego zarządzania kryzysowego. Wypuszczenie w trasę składów z niedziałającą klimatyzacją/taką, która może zawieść, było igraniem ze zdrowiem podróżnych.

REKLAMA

Zamiast prostych działań, takich jak blokada sprzedaży biletów czy rzetelna komunikacja, pasażerowie otrzymali jedynie saunę w wagonach i poczucie porzucenia. Internetowe oburzenie i liczne relacje w mediach społecznościowych są rozliczeniem PKP z systemowej bezradności. 

To zderzenie szumnych zapowiedzi o wielkich inwestycjach infrastrukturalnych z rzeczywistością, w której o elementarny standard podróży trzeba walczyć w warunkach zagrażających życiu.

Szeroko ogłaszana przez przewoźnika możliwość darmowego zwrotu biletów to w tej sytuacji zdecydowanie za mało i zupełne nieporozumienie. Ludzie nie podróżują pociągami dla zabawy czy weekendowej rozrywki, ale po to, by móc sprawnie przemieszczać się do pracy, na studia, do rodziny czy załatwiać inne, pilne sprawy życiowe. 

REKLAMA

Oczywiście, teoretycznie można byłoby polecieć np. Ryanairem z Krakowa do Gdańska czy do Warszawy, ale z perspektywy codziennego funkcjonowania i logistyki krajowej jest to rozwiązanie całkowicie bezsensowne oraz ekonomicznie nieuzasadnione.

Wściekli pasażerowie coraz głośniej pytają więc w sieci, dlaczego przewoźnik umywa ręce i czy w związku z tym nie powinni otrzymać realnego odszkodowania oraz zadośćuczynienia za wielogodzinną jazdę w nieludzkich warunkach, w wagonach pozbawionych jakiegokolwiek chłodzenia.

REKLAMA
Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA