iOS 27 ukrywa nowości. Ajfoniarze dostaną coś ekstra jeszcze tej jesieni
Apple zachował najlepsze asy w rękawie na wrześniową premierę iOS 27. Odkrywam trzy zapowiadane funkcji, które ominęły pierwsze testy.

Testuję najnowszą odsłonę mobilnego oprogramowania i przyznaję, że początkowy sceptycyzm szybko ustąpił miejsca uznaniu. Amerykański producent wprowadził masę drobnych, użytecznych zmian. Okazuje się jednak, że Apple zaprezentował zaledwie część nadchodzących nowości.
W przeciekach mówi się o funkcjach, które nie trafiły do pierwszej wersji deweloperskiej, a zadebiutują najpewniej podczas wrześniowej prezentacji nowych urządzeń. Zestawienie tych ukrytych opcji opiera się na raportach Marka Gurmana z Bloomberga za 9to5Mac.
Uproszczona tarcza dla zegarków Apple Watch

Apple planuje udostępnić szerzej zmodyfikowaną wersję tarczy Modular Ultra, dotychczas zarezerwowanej wyłącznie dla posiadaczy wariantu Ultra.
Nowy projekt zachowa duży, centralny zegar, ale zostanie pozbawiony drugiego rzędu dodatkowych wskaźników. Zmiana ta ma zadebiutować we wrześniu, równolegle z premierą kolejnej generacji zegarków.
Siri obsłuży zewnętrzne modele sztucznej inteligencji
Ważnym krokiem w rozwoju systemu ma być rozszerzenie możliwości asystenta głosowego. Użytkownicy zyskają opcję integracji Siri z alternatywnymi modelami sztucznej inteligencji, takimi jak Gemini od Google'a czy Claude od Anthropic.
Obecne wsparcie dla ChatGPT to wynik bezpośredniego partnerstwa z OpenAI. Docelowo Apple wdroży nowy model współpracy oparty na dedykowanym interfejsie API dla rozszerzeń. Rozwiązanie to pozwoli zewnętrznym aplikacjom łączyć się z Siri bez konieczności negocjowania z gigantem z Cupertino.
Opóźnienie tego wdrożenia wynika z obaw firmy przed potencjalnym konfliktem z europejskim aktem o rynkach cyfrowych. Dodatkowo, zbyt wczesne udostępnienie potężnych zewnętrznych modeli mogłoby przyćmić autorskie rozwiązania Apple’a, a nagły wysyp wielu partnerów wywołałby niepotrzebny chaos informacyjny.
Konfigurowalny aparat i skanowanie otoczenia
Ważne i fajne modyfikacje mają objąć aplikację Aparat, która zyska w pełni konfigurowalny interfejs. Użytkownik ma otrzymać pełną swobodę w rozmieszczaniu elementów sterujących w najwygodniejszych dla siebie miejscach. Zmiana ta zdecydowanie ułatwi pracę osobom zajmującym się profesjonalną mobilną fotografią.
Ikony poszczególnych funkcji przyjmą formę widżetów podzielonych na trzy kategorie:
- podstawowe,
- manualne,
- ustawienia.
Zarządzanie tymi elementami ułatwi dedykowany zasobnik. Odświeżony układ zadebiutuje oficjalnie jesienią, stanowiąc jeden z wyróżników nadchodzącego modelu iPhone 18 Pro.
Wewnątrz aplikacji pojawi się również nowy tryb Siri, zintegrowany z mechanizmem Visual Intelligence. Opcja ta umożliwi szybkie skanowanie otoczenia w celu ekstrakcji użytecznych danych. Zeskanowanie etykiety produktu spożywczego zwróci jego wartości odżywcze, a skierowanie obiektywu na wizytówkę pozwoli błyskawicznie zapisać nowy kontakt w pamięci telefonu.
Powrót do fundamentów
Szczerze, iOS 27 prezentuje się jako solidna i przemyślana aktualizacja. Apple ewidentnie wraca do swoich korzeni, stawiając na użyteczność i płynność działania. Oprogramowanie unika przeładowania zbędnymi funkcjami, skupiając się na intuicyjnym wykonywaniu zadań, z którymi się zmierzasz codziennie.
I bardzo dobrze, że optymalizacja idzie w parze z sensowną personalizacją - bo wymiernie podnosi komfort obsługi sprzętu. Gigant udowadnia, że mobilny system operacyjny nie musi razić stopniem skomplikowania, aby dostarczać zaawansowane narzędzia.
Jeśli planowane na koniec roku wdrożenie odbędzie się bez większych awarii, nowa wersja oprogramowania ma szansę zyskać miano jednej z najbardziej udanych aktualizacji w historii iPhone'a. Nie przełomowych. Ale udanych.
Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.