REKLAMA

Tim Cook wprost o cenach nowych sprzętów. "Nie unikniemy tego"

Tim Cook w najnowszym wywiadzie mówi wprost: sprzęt będzie droższy. Szał na sztuczną inteligencję wywindował ceny RAM-u, a producenci przestali brać te koszty na siebie. Sprawdzamy, o ile zdrożeje nadchodzący iPhone.

"Podwyżki cen są nieuniknione" - prezes Apple’a. Jak źle będzie?
REKLAMA

Z reguły przy premierach nowych smartfonów spodziewamy się lekkich, ewolucyjnych zmian cenników. Tym razem mamy jednak do czynienia z drastycznym tąpnięciem na rynku, które uderzy nas wszystkich po kieszeni.

 Przyczyną tego stanu rzeczy wcale nie jest nowa technologia samych ekranów czy baterii, a element, o którym na co dzień rzadko myślimy - zwykła pamięć RAM i przestrzenie dyskowe.

REKLAMA

Wszystkiemu winien jest globalny boom na sztuczną inteligencję. Centra danych oraz potężne serwery obsługujące duże modele językowe potrzebują dzisiaj absolutnie każdej, dostępnej ilości szybkiej pamięci. Skutkuje to potężnym niedoborem tych komponentów na rynku urządzeń konsumenckich, co z kolei musi odbić się na finalnych wycenach.

Korporacje płacą z góry, zwykły klient musi poczekać

Firmy produkujące układy pamięci, takie jak Samsung, SK Hynix czy Micron, zareagowały na tę sytuację niezwykle pragmatycznie. Skierowały lwią część swoich mocy przerobowych bezpośrednio do sektora korporacyjnego. 

REKLAMA

Z ich perspektywy to czysty i wysoce opłacalny zysk - giganci technologiczni podpisują z nimi lukratywne, wieloletnie kontrakty, nierzadko uiszczając potężne przedpłaty w gotówce.

REKLAMA

Dla rynku konsumenckiego pozostawiono więc mocno ograniczoną podaż. Spowodowało to, że od zeszłego roku ceny tych konkretnych komponentów wzrosły aż czterokrotnie. Producenci elektroniki użytkowej muszą teraz zacięcie walczyć o każdy przydział na liniach produkcyjnych.

Patrząc na tę rynkową sytuację, dotychczasowa, ochronna polityka gigantów po prostu musiała upaść. Producenci tacy jak Apple nie zamierzają już dłużej brać całego ciężaru tych finansowych perturbacji na siebie.

REKLAMA

Tim Cook potwierdza: podwyżki są nieuniknione

Potwierdzenie tych pesymistycznych prognoz nadeszło z samego szczytu władzy w Cupertino. Tim Cook, w jednym ze swoich ostatnich wywiadów dla The Wall Street Journal w roli CEO, rozwiał wszelkie wątpliwości.

REKLAMA

Cook jasno zadeklarował, że firma starała się jak najdłużej chronić swoich klientów przed drastycznymi kosztami po stronie łańcucha dostaw, ale obecny stan rynku wyczerpał tę możliwość. Zmiana dotychczasowej polityki cenowej stała się faktem.

Niestety, podwyżki cen są nieuniknione. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby złagodzić ogromne wzrosty, które są na nas przerzucane, i staraliśmy się chronić naszych klientów przed tymi kosztami, ale sytuacja stała się nie do utrzymania - przekazał odchodzący prezes.

REKLAMA

Szef giganta dodał również, że obecny kryzys zbiega się z utrzymującym się, wysokim popytem. Sytuację tę określił mianem „powodzi stulecia”, dodając, że podczas swojej ponaddziesięcioletniej kariery nie widział tak drastycznych wahań rynkowych. 

Zapowiedział też walkę o zapewnienie ciągłości dostaw, całkowicie wykluczając przy tym budowę przez firmę własnych fabryk układów pamięciowych.

REKLAMA

O ile zdrożeje nadchodzący iPhone 18 Pro?

iPhone Air cena 2026 maj
Framesira / Shutterstock.com

Co te korporacyjne problemy oznaczają w praktyce dla portfela przeciętnego klienta? Wyższe ceny uderzą przede wszystkim w nadchodzące wielkimi krokami flagowce oraz sprzęt ze średniej, ale pozycjonowanej jako profesjonalna, półki. 

REKLAMA

Oczekiwania względem modeli z wbudowaną lokalnie sztuczną inteligencją wymuszają na producencie montowanie w nich zwiększonej puli pamięci operacyjnej. A to przy obecnych, wywindowanych stawkach drastycznie podnosi finalny koszt wytworzenia każdego egzemplarza.

Dokładnych liczb nikt jeszcze oficjalnie nie podał, jednak wyliczenia rynkowych analityków rzucają nieco światła na skalę nadciągającego problemu. 

REKLAMA

Według szacunków firm badawczych, jeśli Apple zechce utrzymać swoje dotychczasowe marże zysku w nienaruszonym stanie, będzie musiał doliczyć nawet do 270 dolarów (na oko: 1300 złotych po daninach, cłach itd.) do wyceny nadchodzącego modelu iPhone 18 Pro.

Większe wydatki na etapie konfiguracji dotkną również tych użytkowników, którzy zwykli sięgać po opcjonalne, większe warianty przestrzeni dyskowej czy rozszerzone moduły RAM w laptopach z logo nadgryzionego jabłka. 

Dopłaty, które w ekosystemie tego producenta od zawsze uchodziły za niezwykle wręcz wysokie, prawdopodobnie skoczą w górę o kilka-kilkadziesiąt procent.

Decyzje o podwyżkach zbiegają się w czasie z potężnymi przetasowaniami na stanowiskach kierowniczych. Jak niedawno zapowiedziano, we wrześniu tego roku obowiązki prezesa przejmie John Ternus, podczas gdy Tim Cook zrezygnuje z tej funkcji, zasiadając wyłącznie w fotelu przewodniczącego rady nadzorczej.

REKLAMA

Zostawia on firmę przed trudnym wyzwaniem: utrzymania lojalności wiernych klientów przy widocznie i odczuwalnie rosnących kwotach podczas finalizowania koszyka z zakupami.

REKLAMA
Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA