Za 299 zł Hama 7020 to sztos. Potrafi więcej od rywali i nie wygląda tandetnie - test
Hama 7020 wyrasta na jednego z cenowych liderów kobiecych smart zegarków. Za mniej niż 300 zł dostajemy pełen pakiet funkcji. Także kilka tych zarezerwowanych dla modeli z wyższej półki, jak automatyczne rozpoznawanie ćwiczeń, bardzo jasny ekran czy wbudowany moduł GPS.

Hama doskonale wie, że na rynku smart zegarków ma niezwykle trudne zadanie. Konkurencja jest bowiem liczna, marki są silnie okopane, a czołowi producenci smartfonów faworyzują własne urządzenia z kategorii wearables. Dlatego niemiecka firma przyjęła najlepsze możliwe rozwiązanie: umiejętnie gra ceną. Dzięki temu na rynek trafiają naprawdę niezłe smartwatche w przystępnych kwotach.
Jednym z zegarków o świetnym stosunku ceny do możliwości jest Hama 7000 z 2024 roku, zaprojektowana na damski nadgarstek. Kosztuje 209,99 zł, a ma pełen pakiet bazowych możliwości. Do tego nieźle wygląda. Niestety, aby oferować tak atrakcyjną cenę, twórcy modelu 7000 musieli zdecydować się na kilka bolesnych kompromisów, z niezbyt jasnym ekranem na czele. Teraz inżynierowie Hamy rozwiązują tego typu problemy, tworząc dopieszczony i ulepszony smartwatch Hama 7020. Co najważniejsze – wciąż jest atrakcyjny cenowo.
Nowa Hama 7020 rozwiązuje spory problem poprzednika: niezbyt jasny ekran AMOLED. Teraz widać wszystko, także w pełnym słońcu.
Starsza Hama 7000 została wyposażona w okrągły ekran AMOLED z maksymalną jasnością na poziomie 450 nitów. Testowana przeze mnie nowa Hama 7020 podbija tę wartość, z 450 do 600 nitów. Mówimy o sporym, odczuwalnym wzroście. Te 600 nitów to bowiem znacznie jaśniej niż jarzy się np. zdecydowana większość monitorów stojących na naszych biurkach.


Z 600 nitami na nadgarstku, z Hamy 7020 bez problemu można korzystać w samo południe, podczas słonecznego dnia, znajdując się pod chmurką. Ekran AMOLED pozostaje na tyle jasny, że odczytamy wszystkie informacje z tarczy. Nie trzeba już przykrywać zegarka drugą dłonią czy odwracać się plecami do słońca. W segmencie przystępnych cenowo zegarków to istotne ułatwienie i podniesienie standardu.
Nowa Hama 7020 wspiera funkcję Always on Display, dzięki której tarcza stale wyświetla informacje, w trybie niskiego zużycia energii. Wygląd takiego przygaszonego panelu nie jest zależny od wybranej tarczy. To uniwersalne rozwiązanie systemowe, które aktywuje się w ustawieniach urządzenia. Taka systemowa, przygaszona tarcza AoD wyświetla godzinę oraz datę. W zupełności wystarczy.
Z technologią Always on Display jest ściśle powiązana kwestia zużycia energii. Hama 7020 działa 7 - 8 dni bez włączonego AoD, ale po włączeniu stałego wyświetlania czas z dala od ładowarki został redukowany aż dwukrotnie. Czyli wciąż jest lepiej niż na moim Apple Watchu, ale trzeba mieć na uwadze: chcąc ładować zegarek zaledwie raz w tygodniu, warto wyłączyć AoD.
Drugie wielkie ulepszenie nowego damskiego modelu Hama 7020 to własny moduł GPS
Starsza, tańsza wersja 7000 w całości opiera dane geolokalizacyjne o smartfon sparowany przy pomocy Bluetooth. Nowszy model 7020 otrzymał natomiast wbudowany moduł GPS, działający niezależnie od telefonu. Co to oznacza w praktyce, z perspektywy typowego użytkownika?


Dzięki wbudowanemu modułowi GPS możemy wyjść na spacer bez telefonu, a zegarek nie tylko zarejestruje aktywność fizyczną, ale także zapisze mapę wędrówki. Hama 7020 nie potrzebuje smartfonu do mierzenia prędkości, np. podczas śmigania na rowerze. Smartwatch analizuje dane GPS we współpracy z pozostałymi sensorami, produkując dokładniejsze wyniki.
Dla części sportów, jak np. piłka nożna, to absolutny game changer. Jesteśmy bowiem w stanie wygenerować mapę pracy na boisku, analizując ślad treningu z zegarka, bez przypinania smartfonu do opaski naramiennej albo biodrowej. To samo tyczy się pływania pod chmurką – gdy ręka znajduje się nad taflą, zegarek łapie sygnał GPS z satelity, tworząc ślad treningu w terenie. Niezbyt precyzyjny, ale zawsze to jakieś dodatkowe dane dla użytkownika.
Niestety, Hama 7020 nie posiada własnego systemu nawigacji/map, pozwalającego w pełni wykorzystać potencjał wbudowanego modułu GPS. Z drugiej strony pamiętajmy, że mówimy o modelu w premierowej cenie 299,99 zł i trudno byłoby oczekiwać od zegarka z tej półki takiej funkcjonalności.
Smartwatch Hama 7020 działa z Androidem oraz iOS. Dobrze dogaduje się ze smartfonami, wliczając w to asystentów
Hamie należy się duży plus za aplikację pomocniczą. Zamiast korzystać z gotowych chińskich rozwiązań, firma zleciła napisanie własnej wersji programu. Efekt? HamaFIT Move to jedna z nielicznych apek dla przystępnych cenowo zegarków z solidnym polskim tłumaczeniem. Szacun za „cyberblaty”. Co najlepsze, aplikacja nie wymaga konta do działania. Zero rejestracji, po prostu odpalasz i gotowe. Gdyby tylko każdy producent wearables miał tak bezproblemowe podejście.


Po sparowaniu telefonu z zegarkiem (w moim przypadku iPhone 17 Pro) Hama 7020 może odczytywać powiadomienia z Androida oraz iOS. Widzimy także otrzymane wiadomości oraz przychodzące połączenia. Telefony możemy odebrać bezpośrednio na zegarku, rozmawiając z wykorzystaniem wbudowanego głośnika oraz mikrofonu. Do tego sami decydujemy, które aplikacje wyświetlają powiadomienia na zegarku, edytując listę w ustawieniach. Podoba mi się też dbałość o kosmetyczne detale, jak zasysanie ikon poszczególnych apek do ekranu powiadomień.
W przeciwieństwie do niektórych przystępnych cenowo zegarków, Hama 7020 pozwala na wykonywanie połączeń prosto z nadgarstka. Nie możemy natomiast bezpośrednio odpisywać na otrzymane wiadomości. Tutaj konieczne będzie wyjęcie telefonu z kieszeni i wywołanie pełnowymiarowej klawiatury dotykowej.
Hama 7020 oferuje wsparcie inteligentnych asystentów. W moim przypadku jest to Siri. Prosząc Siri o wyłączenie telewizora albo zadzwonienie do ojca, zegarek Hamy przekierowuje zadania na iPhone’a. Czyli rozwiązanie sprawdza się podczas prostych czynności ON/OFF, ale w przypadku wspomnianego połączenia telefonicznego muszę sięgnąć po iPhone’a, aby porozmawiać z tatą. Zegarek wykręca za mnie odpowiedni numer, lecz nie integruje systemu asystenta z interfejsem dzwonienia.
Z poziomu nadgarstka możesz także sterować aparatem w smartfonie, na przykład podczas cykania selfie z dalszej odległości. Przydatna bywa także funkcja Znajdź telefon, ale działa ona wyłącznie w oparciu o technologię BT. Czyli znajdziesz smartfon zakopany w poduszkach w sypialni, ale już nie taki zgubiony na trasie podczas wypadu rowerowego. Baaardzo praktyczną wisienką na torcie jest odtwarzacz muzyczny, sterujący różnymi aplikacjami telefonu. Jeden dotyk palcem i przełączasz kawałek na Spotify podczas serii na siłowni. Smartfon może dalej leżeć na parapecie.
Właśnie, siłownia. Mimo eleganckiego wyglądu, Hama 7020 to sportowa bestia. Agreguje sporo cennych danych o użytkowniku


W bazie Hamy znajduje się ponad 110 różnych aktywności fizycznych, z czego w pamięci zegarka możemy przechowywać jednocześnie 20 z nich. Do tego dochodzi możliwość tworzenia i dodawania własnych dyscyplin. Mamy więc praktycznie wszystkie istotne rodzaje sportu, do tego masę indywidualnych ćwiczeń fitness oraz takich na siłownię. Ponadto Hama 7020 automatycznie rozpoznaje cztery aktywności fizyczne:
- Bieg
- Chodzenie
- Orbitrek
- Ergometr wioślarski
Poza automatycznym rozpoznawaniem treningu, Hama 7020 potrafi także samodzielnie wstrzymywać oraz kończyć aktywność fizyczną. Bardzo praktyczne rozwiązanie, na przykład podczas stania na światłach w trakcie biegania, możliwe do opcjonalnego włączenia w ustawieniach. Z kolei osobom długo siedzącym bez ruchu za biurkiem smartwatch może przypominać o tym, że warto na chwilę wstać, przespacerować się albo przynajmniej rozciągnąć.
Podczas treningu Hama 7020 pozyskuje masę danych, w tym liczbę kroków, szacunkowe spalone kalorie, tempo (średnie i cząstkowe), pokonany dystans, strefę wysiłkową, kadencję, wysokość, wzrost, spadek, a także ogólny efekt wysiłkowy. Dzięki kategorii ochrony IP68 zegarek bez problemu weźmiemy do basenu, pływając z nim i nurkując na głębokość do 3 metrów przez 30 minut. Prysznice z zegarkiem na nadgarstku także nie są żadnym problemem.
A co z funkcjami oraz miernikami zdrowia? Tutaj mamy następujący pakiet funkcji: pomiar tętna i jego zmienności, natlenienie krwi, pomiar stresu, analizę snu, kurs oddychania i śledzenie cyklu menstruacyjnego. Dosyć niestandardową funkcją w tym przedziale cenowym jest miernik głośności otoczenia. Jeśli przebywamy w środowisku, które może powodować negatywne konsekwencje dla naszego słuchu, zostaniemy o tym powiadomieni.
Hama 7020 to jeden z tych zegarków, które bronią się wyglądem. Zakładasz go do pracy, na siłownię i na wyjazd


W złotej kopercie Hamy 7020 osadzono dwa przyciski. Jeden wywołuje listę aplikacji oraz działa jako „cofnij”. Drugi to skrót do listy aktywności fizycznych. Przesunięcie palcem ku dołowi wywołuje pasek skrótów funkcji, a ku górze aktywuje listę powiadomień. Swipe w lewo przenosi do listy ostatnich aplikacji, a w prawo do indywidualnych ekranów podglądu, na przykład tętna, analizy snu, pogody czy odtwarzacza muzycznego.
Mamy do czynienia z eleganckim, kobiecym projektem. Design pasuje do formalnych, wieczorowych oraz codziennych ubiorów. Do tego nie będzie kuł innych w oczy podczas wizyty na siłowni. Smartwatch jest kobiecy, ale nie infantylny. Stanowi bezpieczny dodatek, bez nadmiernego przykuwania uwagi, ale także bez konieczności chowania go pod mankietem. Mocno wszechstronny design.
Podsumowując, w cenie 299,99 zł na start mamy do czynienia z naprawdę rozsądną ofertą dla pań. Ten zegarek ma wszystkie podstawowe funkcje, a jego możliwości znacząco rozszerza własny moduł GPS. Jaśniejszy ekran to duża zaleta w kontekście zbliżającego się lata, natomiast uniwersalny design sprawia, że rzadko będzie trafiał do szuflady. Zwłaszcza, iż bez trybu AoD wystarczy go ładować raz na tydzień.



















