Ceny gier na Nintendo Switch 2 straszą. To GTA 6 miało wprowadzić nas w długi, a robi to Mario
Nintendo to pierwszy wydawca, który permanentnie podnosi ceny nowych gier powyżej 60 dolarów za podstawową wersję. Jest niemal pewne, że za hydraulikiem Mario pójdą kolejni wydawcy. Pytanie nie brzmi „czy”, pytanie brzmi „kiedy”.

Polska cena konsoli Nintendo Switch 2, wynosząca 2199 zł, jest do przełknięcia. Wyższa niż wynika to z silnej pozycji złotego oraz stosunku do ceny w euro, ale nie tak tragiczna jak zakładałem w czarnym scenariuszu. Nie przewidziałem natomiast, że Nintendo wyprzedzi wydawcę GTA 6 w podnoszeniu cen samych gier.
Nintendo podnosi ceny gier powyżej 60 dolarów. Przygotujcie się na tytuły za 80 dolców.
Typowa gra Nintendo dla pierwszego Switcha kosztuje 60 dol., co przekłada się na około 249 zł w dniu premiery. Tyle kosztuje Super Mario Odyssey, Luigis’s Mansion 3 czy Mario Kart 8 Deluxe. Wyjątek od tej reguły stanowi wyłącznie seria The Legend of Zelda, której wysokobudżetowe odsłony Breath of the Wild oraz Tears of the Kingdom zostały wycenione na 70 dol., co dla polskich graczy oznacza 289 zł.
Zelda za 70 dol. dla pierwszego Switcha była anomalią. Na konsoli Nintendo Switch 2 cena 70 dol. to nowy standard. Do tego Japończycy odważnie sięgają po rekordowe 80 dol. za wybrane produkcje. Przykładowo, Donkey Kong Bananza został wyceniony na 70 dol., ale już Mario Kart World to wydatek 80 dol. Z Perspektywy polskiego gracza będzie to 349 zł. Ałć!

Ceny gier dla konsoli Nintendo Switch 2:
- Donkey Kong Bananza: 70 dol. (około 289 zł)
- Mario Kart World: 80 dol. ( około 349 zł)
Te 80 dol. za Mario Kart World to NAJWYŻSZA CENA ZA BAZOWĄ GRĘ W HISTORII. Żaden inny wydawca nie odważył się na coś podobnego. Analitycy rynkowi spekulowali, że jeśli ktoś ma na tyle siły i odwagi, by poprosić klientów o 80 dol, za grę, będzie to wydawca GTA 6. Tymczasem to Japończycy z Nintendo wychodzą przed szereg, do tego z jasnym przesłaniem: tanio już było.
Jak wysoka cena gier Nintendo przełoży się na sprzedaż konsoli Switch 2? Słabiej niż gdyby to było w przypadku Xboksa albo PlayStation.
Cały czas musimy pamiętać, że na konsoli Nintendo Switch aż połowa wszystkich sprzedawanych gier to produkcje Nintendo. Tymczasem na takim PlayStation 5 sprzedaż produkcji Sony to zaledwie 1/10 wszystkich rejestrowanych transakcji. Wynika z tego, że gracze kupują konsole Nintendo głównie z myślą o grach Nintendo, dlatego Japończycy mogą dyktować twarde warunki.
No bo jaka jest alternatywa? Co zrobisz? Odpalisz Mario Kart na Steam? PlayStation oraz Xbox oddają swoje srebra rodowe platformie Steam, ale Nintendo przyjęło zupełnie inny model biznesowy. Trudniejszy, bardziej ryzykowny, za to z możliwością brutalniejszego dyktowania cen swojej społeczności fanów. Ta wynosi aktualnie 160 milionów osób, czyli więcej niż łączna liczba posiadaczy PS5 oraz Xboksa.