1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Tak, kolor ma znaczenie i nie, nie jestem w tym jedyna. Legion 5 Pro to pokaz nowoczesnego designu

Kwestia koloru i wyglądu laptopa nie jest najważniejsza, ale mam po dziurki w nosie spychania jej na kompletny margines. Gdy decydujemy się na wydajny sprzęt za kilka tysięcy złotych, wszystko powinno nam w nim pasować. Od podzespołów po design i barwę obudowy. Dlatego cieszy mnie, że na rynku jest coraz więcej nowoczesnych projektów laptopów, takich jak Legion 5 Pro.

Biały Legion 5 Pro to pokaz nowoczesnego designu

Czarne. Ciemne. Mroczne. Większość sprzętów dla graczy wygląda tak samo. Obudowy w różnych odcieniach szarości piętrzą się na sklepowych półkach w salonach AGD RTV. Zlewają się w jedno, różniąc się głównie naklejkami pod klawiaturami oraz opisami podzespołów na etykietach z ceną. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego w kraju, gdzie gracze stanowią prawie 15 milionów wszystkich obywateli, wizualna oferta notebooków do gier potrafi być tak... nudna.

Jasne, kumam fascynację czernią w latach 90 oraz na późniejszym przełomie wieków. Obudowy klasycznych białych komputerów zżółkły. Jasnoszare PlayStation przestało być synonimem nowoczesnej platformy. Do salonów wjechała czerń, powszechnie uznana nie tylko za niezwykle elegancką, ale również bardzo uniwersalną. Pierwszy Xbox był czarny, tak samo jak PlayStation 2. Miesiącami odkładałam na pierwszego laptopa, oczywiście w ciemnoszarej obudowie.

Jednak w ciągu dwóch minionych dekad znowu doszło do przewartościowania kolorów w designie, wzornictwie oraz technologii użytkowej. Biel wróciła do łask, utożsamiana z prestiżem, dobrą jakością oraz segmentem premium. Biała jest elektryczna Tesla, białe są bezprzewodowe akcesoria Apple, PlayStation 5 zaskoczyło świat bielą swojej obudowy, a później tym śladem poszedł Nintendo Switch OLED - najdroższy i najlepszy handheld w ofercie Nintendo. W świecie technologii użytkowej oraz interaktywnej rozrywki white is the new black, parafrazując popularny zwrot.

Lenovo Legion 5 Pro w bieli jest po prostu ładniejszy, bardziej uniwersalny i bardziej elegancki.

Legion 5 Pro stanowi dla mnie idealne potwierdzenie zasady white is the new black. Gdy stawałam przed możliwością wyboru wyglądu testowanego od kilku tygodni laptopa, nie miałam żadnych wątpliwości. Wybrałam białą obudowę, ponieważ laptop w tej formie wydaje mi się znacznie, ale to znacznie bardziej elegancki. Biel jest utożsamiana z higieną, czystością, profesjonalizmem i transparentnością. Jest też po prostu ciekawsza po latach spędzonych z ciemnymi laptopami oraz smartfonami. Stanowi miłą zmianę i powiew świeżości. Kolekcjonerski Lenovo Legion 5 Pro samym swoim wyglądem przyciąga uwagę, w pozytywnym znaczeniu. Wyjmując go z torby w pracy jednocześnie robi wrażenie, ale też po prosu pasuje – do mojego gabinetu, do płaszcza, do ozdób na biurku.

Stąpamy po bardzo cienkim lodzie subiektywnych preferencji, ale osobiście uważam, że białe urządzenia o wiele lepiej wyglądają we współczesnych mieszkaniach, salonach i gabinetach. Dzisiejsze wnętrza, w gigantycznej mierze zdominowane przez skandynawskie sieci meblowe, są nacechowane bielą, szarością w różnych odcieniach oraz ciepłymi, pastelowymi kolorami. Daleko im do drewnianych, ciemnych kredensów z lat 90, gdzie czerń faktycznie wyglądała nieźle. Teraz jest jednak zupełnie odwrotnie.

Dzisiaj czarny laptop w nowoczesnym salonie wygląda... dziwnie. Jak gdyby nie na miejscu. Z kolei Legion 5 Pro ze swoim projektem idealnie nadaje się do współczesnego mieszkania, gabinetu czy biura. Widać to zresztą na moich zdjęciach, gdzie sprzęt w naturalny sposób współgra z wnętrzem. Taki wizualny aspekt może nie mieć żadnego znacznia dla kilkunastoletniego gracza, ale sama uważam się za umiarkowaną estetkę i jak pisałam wcześniej - najzwyczajniej w świecie mam prawo oczekiwać, że kupiony produkt za kilka tysięcy złotych będzie nie tylko dobrze działał, ale również świetnie wyglądał.

W tym miejscu zawsze pojawi się ktoś z formułką: wygląd nie ma znacznia, liczy się moc i podzespoły.

Kompletnie nie trafia do mnie taka narracja. To tak jakby wygląd samochodu nie miał znaczenia, ponieważ liczy się tylko jego funkcja transportu z miejsca A do miejsca B. Jakby nie liczył się wygląd zimowej kurtki czy płaszcza, bo zadanie takiej odzieży to ochrona przed mrozem. Mamy ulubione projekty ubrań, samochodów, nawet inteligentnych zegarków, ale gdy temat schodzi np. na laptopy - niezwykle indywidualne i personalne sprzęty, z którymi spędzamy masę czasu - to aspekt wizualny niby przestaje mieć znaczenie? Nieustannie spotykam się z taką argumentacją i nieustannie jej nie kupuję.

Dobry laptop powinien mieć dobre podzespoły ORAZ świetny design. Uważam, że wydajność jest ważniejsza od aspektów wizualnych, ale nie oznacza to, że powinniśmy odpuszczać producentom na tym polu. Właśnie dlatego wybrałam unikalnego białego Legiona. Mój testowy 5 Pro nie tylko godnie się prezentuje, ale także posiada GPU GeForce RTX 3060 pozwalający grać we wszystkie najnowsze gry wideo, procesor AMD Ryzen 7 5800H i do 32 GB RAM. Do tego dochodzi coś, co uwielbiam w laptopach: ekran w proporcjach 16:10, dzięki któremu lepiej pracuje się przy pakiecie biurowym, a także więcej widać w grach wideo - np. Civilization VI i ukochanym HoMM III.

Będąc przy grach, Legion 5 pozwala na znacznie więcej niż granie w kultowe strategie. Na tym laptopie przechodzę właśnie Cyberpunka, grając na średnich ustawieniach i z DLSS zachowując płynne 60 klatek w FHD. granie na takim urządzeniu w gry z otwartym światem jak Red Dead Redemption 2 albo Metro Exodus to czysta przyjemność. Nie muszę się martwić o wymagania sprzętowe, każda nowa gra zadziała z odpowiednią płynnością. To w dużej m mierze zasługa GPU GeForce RTX 3060.

Lenovo Legion 5 Pro:

  • Procesor: AMD Ryzen 7 5800H
  • Pamięć RAM: 16 GB (do 32 GB)
  • Dysk SSD: M.2 PCIe 512 GB
  • Ekran: 16 cali 2560 x 1600 (WQXGA), matowy, LED, IPS, 165 Hz, jasność 500 cd/m²
  • Karta graficzna: NVIDIA GeForce RTX 3060
  • Złącza: USB 3.2 Gen. 1 x 4, USB Typu-C (z DisplayPort), USB Typu-C (z DisplayPort i Power Delivery), HDMI 2.1, RJ-45 (LAN), wyjście słuchawkowe, wejście zasilania

Z taką konfiguracją, Lenovo Legion Pro 5 zarówno nadaje do nowoczesnego salonu czy pokoju gracza, jak również przyda się początkującym i średnio-zaawansowanym twórcom. Architektom, montażystom wideo, fotografom i osobom pracującym kreatywnie. Tutaj po raz kolejny moc idzie w parze z wyglądem, bo taki unikalny biały Legion będzie przyjemnym wizualnie dopełnieniem nowoczesnego studia projektowego. Wstydu w biurze nie będzie, czego zdecydowanie nie można napisać o każdym gamingowym laptopie. Jakoś nie trafiają do mnie te choinkowe LED-y. Może to kwestia wieku i doświadczenia.

Dzięki gniazdom HDMI 2.1 oraz DisplayPort Lenovo Legion 5 Pro podłączymy do aż trzech zewnętrznych monitorów, a także zagramy na wielkim ekranie w grę 4K lub obejrzymy treści do 8K. Port USB-C z funkcją Power Delivery sprawia z kolei, że sprzęt może stanowić część biurowego centrum multimedialnego, zasilanego np. z monitora, a my nie musimy taszczyć ciężkiej ładowarki w torebce albo bagażniku. Lenovo gwarantuje bezpłatną aktualizację do Windows 11 dla tego modelu, dzięki czemu sprzęt powinien posłużyć nam przez wiele lat, zawsze posiadając najnowszy zestaw zabezpieczeń i narzędzi. 

Z kolei będąc już po pracy, filmy i seriale na dużym, 16-calowym ekranie o wysokiej jasności jak na panel IPS będą wyglądać naprawdę dobrze. By maszyna oferowała odpowiednią wydajność niezależnie od zastosowania, chłodzi ją autorska technologia Coldfront 3.0: system wlotu powietrza, układ dwóch wentylatorów z turbodoładowaniem, wlotowe otwory wentylacyjne pod przełącznikami klawiszy, a także czterokanałowy system wylotu powietrza.

Warto dodać, że posiadacze Legiona 5 Pro otrzymują dodatkowo usługę Lenovo Premium Care. To obsługa serwisowa przez telefon, czat lub e-mail, która ma natychmiast rozwiązać ewentualne problemy z laptopem na odległość bądź umówić przyjazd serwisanta na następny dzień roboczy. Do tego w ramach Lenovo Premium Care wchodzi coroczna kontrola stanu komputera.

Nie twierdzę, że białe zawsze jest ładniejsze od czarnego, ale twierdzę, że dobrze mieć wybór.

Tak naprawdę dopiero od kilku lat producenci podzespołów takich jak myszki czy klawiatury dostrzegają, że nie wszyscy chcą kupować czarne, nudne, podobne do siebie peryferia. Po zbyt namolnych próbach serwowania grającym dziewczynom akcesoriów w różu, przyszedł czas na bardziej naturalne palety. Dzisiaj bez problemu stworzymy pad Microsoftu wybierając własne kolory, kupimy czerwonego DualSense'a czy jaskrawożółtego Switcha. Cieszę się, że producenci laptopów również podążają w kierunku większej różnorodności, co oczywiście nie jest łatwe w czasie kryzysu niedoboru podzespołów.

Preferencje są różne. Definicje piękna tym bardziej. Dlatego najzwyczajniej w świecie dobrze mieć wybór. Wydajne laptopy takie jak Lenovo Legion 5 powinny być dostępne w białej oraz ciemnej wersji, aby pasować nie tylko do pomieszczeń graczy, lecz również nowoczesnych salonów, biur, gabinetów i studiów. Dla mnie kolekcjonerski biały Legion 5 Pro wizualnie zjada na śniadanie czarne laptopy, stanowiąc bardziej uniwersalny wybór, po który sięgną nie tylko gracze, ale też szeroko rozumiani twórcy.

TEKST PRZYGOTOWALI
Lokowanie produktu: Lenovo