OnePlus Nord CE 5G miał pogonić tanie Xiaomi, ale coś nie pykło

OnePlus Nord CE 5G miał pogonić tanie Xiaomi, ale coś nie pykło

OnePlus Nord CE 5G to bardzo poprawny smartfon, którego cena zaczyna się od 1499 zł. Jednak bycie poprawnym to nieco za mało, by wybić się w segmencie zdominowanym przez smartfony realme oraz Xiaomi.

Sam OnePlus Nord CE 5G to smartfon, który na pierwszy rzut oka wydaje się świetnym urządzeniem w swojej cenie. Wszystko z powodu świetnej specyfikacji technicznej, która obejmuje odpowiednio szybki procesor Qualcomm Snapdragon 750G, 8-12 GB RAM oraz 128-256 GB pamięci wewnętrznej.

Do tego wszystkiego dochodzi bardzo dobry 6,43-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości FullHD i częstotliwości odświeżania 90 Hz oraz akumulator o pojemności 4500 mAh, który wystarcza na cały dzień pracy i wspiera szybkie ładowanie przewodowe WarpCharge 30T Plus, którym naładujemy telefon od 0 do 100 proc. w godzinę. Sam smartfon działa naprawdę dobrze i w zdecydowanej większości przypadków się nie zacina. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że jest nudny.

Nuda towarzyszyła mi przez cały okres testów OnePlus Nord CE 5G. I to chyba dobra informacja, ponieważ oznacza nie tylko brak ekscytacji, ale też problemów. Telefon działał cały czas stabilnie, nie sprawiał jakichkolwiek niespodzianek. Jedyne problemy, jakie się pojawiały, dotyczyły systemu Android Auto w moim samochodzie. Z jakiegoś powodu kilka razy OnePlus Nord CE 5G rozłączył się, a nawigacja przestała działać w trakcie jazdy. Dlaczego tak się stało? Trudno mi powiedzieć, bo problem ten nie występował w przypadku innych smartfonów.

Nie jest jednak tak, że OnePlus to idealny i najlepszy smartfon do 1500 zł.

Urządzenie ma kilka problemów. Pierwszy: nie ma głośników stereo, na pocieszenie mamy za to wyjście słuchawkowe, które coraz częściej znika też z tanich urządzeń. Drugi: standardy łączności - mamy Wi-Fi 5, NFC do płatności, Bluetooth 5 oraz 5G. Co jednak z tego, skoro to 5G działa tylko na częstotliwości 2100 MHz i nie mogą z niego korzystać klienci Plusa, który ma najlepszą sieć 5G w tym kraju i korzysta z częstotliwości 2600 MHz? Jeżeli ktoś naprawdę chce korzystać z 5G, zapewne korzysta z usług Plusa. A jeżeli korzysta z usług Plusa, to nie skorzysta z 5G na OnePlusie Nord CE. Trochę to absurdalne.

No i aparaty. Modele takie jak realme 8 Pro oraz Redmi Note 10 Pro pokazały mi, że smartfony kosztujące mniej niż 1500 zł mogą mieć bardzo dobre aparaty. Tymczasem w przypadku OnePlusa Nord CE 5G jest zupełnie odwrotnie. Zdjęcia wykonywane jego głównym aparatem są przeciętne, by nie powiedzieć brzydkie, a delikatne zmniejszenie ilości światła sprawia, że zdjęcia stają się jeszcze gorsze. To smartfon do fotografowania wyłącznie w słoneczny dzień. Z kolei aparat szeroki i monochromatyczny są jeszcze gorsze. O tym do selfie nie wspominając.

Kto powinien kupić OnePlus Nord CE 5G?

Ktoś. komu nie zależy na szybkim 5G, nie robi za dużo zdjęć i potrzebuje jak najlepszej wydajności w niskiej cenie, bo akurat to OnePlus potrafi zapewnić. Podejrzewam jednak, że zdecydowana większość osób woli aparat od nieco lepszej płynności działania. Dlatego im polecamy wybór wspomnianego wcześniej Redmi Note 10 Pro, który co prawda nie ma udawanego 5G, a jego oprogramowanie jest mniej dopracowane, ale za to oferuje świetne jak na swoją cenę aparaty, ekran AMOLED z częstotliwością odświeżania 120 Hz oraz głośniki stereo. OnePlus to z kolei lepszy wybór dla fanów czystej wydajności.