Social media  /  News

Instagram poprawił Stories na desktopie. Teraz wreszcie mają sens

Instagram Stories na desktopie nareszcie mają sens

Instagram wygląda coraz lepiej na desktopach, a najnowsze zmiany trafiły do sekcji Stories. Relacje nareszcie są użyteczne na komputerach.

Przeglądanie Instagrama na komputerze jeszcze do niedawna było dziwne i niewygodne. Dziś nadal serwis oglądany w przeglądarce jest daleki od ideału, ale pojawiła się nowość, dzięki której wersja desktopowa będzie choć odrobinę lepsza niż dotychczas.

Nowe Instagram Stories w przeglądarce

Stories już od dłuższego czasu można oglądać w przeglądarce, ale do niedawna nawigowanie po tej sekcji było niewygodne. Otwarta relacja była wyświetlana na środku, w pionie, a po bokach marnowało się dużo miejsca. Co więcej, jeśli chcieliśmy przejść do relacji kolejnego użytkownika, musieliśmy przeklikać się przez wszystkie posty w aktualnie otwartej relacji. Brakowało gestu przesunięcia w bok znanego z aplikacji mobilnej.

Teraz Instagram przebudował ten mechanizm i wprowadził podgląd kolejnych relacji. Widzimy je jako miniaturki obok otwartego Stories i możemy przejść do kolejnego użytkownika bez konieczności oglądania całego materiału poprzedniej osoby. Proste i wygodne.

Ten nowy projekt sekcji Stories pojawił się już u części osób na początku stycznia, ale wygląda na to, że pełne wdrożenie miało miejsce dopiero wczoraj. Od teraz nowy wygląd powinien być dostępny u wszystkich, a jeśli jeszcze go nie widzisz, najpewniej pojawi się u ciebie w ciągu najbliższych dni.

Instagram na desktopie jest coraz lepszy, ale jest przed nim jeszcze długa droga do doskonałości.

Nowe Stories wyglądają świetnie i nie mam do nich żadnych uwag, ale główny strumień zdjęć na tablicy nadal pozostawia sporo do życzenia. Instagram włączony na ekranie 4K cały czas wyświetla niewielkie zdjęcia, do tego bez możliwości powiększenia ich, co jest ogromną wadą.

A przecież zdjęcia można powiększać w każdym innym serwisie społecznościowym. Nie rozumiem, jak takiej funkcji może brakować w serwisie, który wywodzi się bezpośrednio z fotografii. Co prawda mobilnej, ale w dzisiejszym świecie to przecież żadna ujma.