Tech  / News

Messenger przestanie być maszynką do spamu. Wiadomość przekażemy dalej tylko do 5 odbiorców naraz

Facebook ogłosił właśnie, że wiadomości na Messengerze będziemy mogli przesłać dalej tylko do do pięciu osób lub grup naraz.

Na pierwszy rzut oka taka decyzja wydaje się dziwna, ale ma głęboki sens. Facebook tłumaczy się z decyzji ograniczenia możliwości przekierowania wiadomości, walką z dezinformacją i rozprzestrzenianiem fałszywych treści.

Jak zadziała mechanizm? Bardzo prosto: podczas przesyłania dalej wiadomości, po wybraniu więcej niż pięciu odbiorców lub grup otrzymamy komunikat, że limit został osiągnięty. Nie jest jednak do końca jasne, czy będzie można obejść ograniczenie, przesyłając wiadomość wielokrotnie do 5 odbiorców.

Spam na Messengerze jest nie tylko irytujący, ale i niebezpieczny

Zapewne większość użytkowników Messengera spotkała się z wiadomością ze strzałeczką i małym dopiskiem „wiadomość przesłana dalej”. Najczęściej jest to spam rozsyłany przez naszych mniej doinformowanych znajomych, którzy mają skłonność do dzielenia się ze światem każdą wiadomością bez refleksji nad jej prawdziwością, a tym bardziej wartością.

Facebook zdaje sobie sprawę, że Messenger również stał się narzędziem dezinformacji, dlatego zdecydował się na ograniczenia.

Uważamy, że kontrolowanie rozprzestrzeniania się dezinformacji ma kluczowe znaczenie, ponieważ globalna pandemia COVID-19 trwa nadal oraz zbliżają się ważne wybory w Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii i innych krajach - tłumaczy biuro prasowe Facebooka.

„Chcemy, aby Messenger był bezpieczną i godną zaufania platformą do łączenia się z przyjaciółmi i rodziną” - czytamy w dalszej części komunikatu. Firma chwali się, że w tym roku zadbała o bezpieczeństwo użytkowników poprzez wprowadzenie uwierzytelnienia dwuskładnikowego czy powiadomień dotyczących bezpieczeństwa konta. Ograniczenie w postaci blokady przesyłania dalej wiadomości ma - jak się wyraził Facebook - być kolejną warstwą ochrony.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst