Gry  / News

Będziemy łupić, gwałcić i mordować. Nowy Assassin’s Creed przeniesie nas w czasy Wikingów

Plotki pochodzące z Ubisoftu okazały się prawdziwe. Przyszła część kultowej serii Assassin’s Creed przedstawi czasy, w których Wikingowie nadal byli zagrażającą innym krainom potęgą.

Wikingowie ostatnimi laty jakby stracili na atrakcyjności. Popkultura – nie licząc bardzo dobrych serialu Wikingowie i gry Hellblade – od długiego czasu ignoruje dzieje i mitologię tego ludu. A szkoda, bowiem niezależnie od tego czy mówimy o nordyckich legendach czy tej bardziej prawdziwej historii, to przecież idealny materiał na rozrywkowe widowisko. Wszak Wikingowie słynęli ze swojej wojowniczości i podbojów, a również ich baśnie powinny poruszyć wyobraźnię wszystkich fanów fantastyki.

Na szczęście krążące od wielu tygodni plotki o nowej odsłonie Assassin’s Creed zostały potwierdzone przez dzisiejszą zajawkę. Ubisoft zdecydował się na bardzo nietypową promocję swojego nowego dzieła: na razie o grze nie mówi nic, a jedynie na swoim oficjalnym koncie prowadzi transmisję z…. Photoshopa, w którym grafik tworzy ilustrację mającą szansę skończyć na okładce gry.

Nowy Assassin’s Creed to wspólna przygoda z Wikingami.

Ilustracja, w momencie oddawania tekstu do publikacji nadal nieukończona, sugeruje, że w nowej grze będziemy mogli prawdopodobnie podróżować po więcej niż jednej krainie, co stanowi dość imponującą zmianę. Zakładamy że świat gry będzie równie szczegółowy i rozległy co w grach AC: Odyssey czy AC :Origins. Czyżbyśmy mimo tego mieli przemierzać zarówno surową i mroźną Norwegię, jak i prowadzić podboje w Anglii? Brzmi super i trzymamy za to kciuki!

Niestety, na razie o grze poza powyższym nie wiemy w zasadzie nic. Według niektórych plotek gra miałaby się pojawić wyłącznie na PC oraz na konsolach przyszłej generacji, odpuszczając sobie zgodność z Xbox One i PlayStation 4. My jednak nie dajemy wiary tym plotkom: nowy Assassin’s Creed to bez wątpienia gra wysokobudżetowa i musi się zwrócić. Na dziś posiadaczy konsol bieżącej generacji jest około 150 mln. Posiadaczy przyszłej nieco ponad 0 mln. Upłynie jeszcze sporo czasu zanim zobaczymy gry wolne od ograniczeń narzuconych przez starzejące się konsole Microsoftu i Sony.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst