Kosmos  / Artykuł

Polska droga do gwiazd: we Wrocławiu zrobili antenę pozwalającą na najszybszą transmisję danych

Polski przemysł kosmiczny istnieje i ma się dobrze. Firmy, które pracują w tej branży, nie są jednak powszechnie znane i nie zawsze istnieją w świadomości człowieka nawet zainteresowanego tematem eksploracji kosmosu.

Postanowiliśmy to zmienić, prezentując profile polskich firm, które spokojnie budują kompetencje i „sięgają gwiazd”. Są to zarówno przedsiębiorstwa oferujące komponenty do satelitów telekomunikacyjnych, jak i takie, które przetwarzają dane pochodzące z badań kosmosu.

Oto jedna z takich firm: wrocławski Thorium Space Technology

Thorium Space Technology działa od blisko dwóch lat, pracując w szesnastoosobowym zespole złożonym ze specjalistów z wielu krajów. Założycielem i pomysłodawcą firmy jest Paweł Rymaszewski, który objął funkcje CEO i CTO przedsiębiorstwa.

Mimo stosunkowo krótkiego stażu na rynku Thorium znalazło dla siebie niszę: konstruują nowatorską płaską antenę macierzową przeznaczoną na unikalne pasma nadawczo odbiorcze. Umożliwia ona elektroniczne sterowanie wiązką i oferuje najszybszą transmisję ze wszystkich rozwiązań oferowanych na rynku.

Aby lepiej poznać branżę kosmiczną w Polsce, porozmawiałem z prezesem Thorium Space, Pawłem Rymaszewskim.

Hubert Taler, Spider's Web: Co jest głównym obszarem działania Thorium Space?

Paweł Rymaszewski, CEO, Thorium Space: Działania Thorium Space skupiają się w głównej mierze na konstruowaniu nanosatelitów i małych satelitów oraz modułów satelitarnych. Naszym najważniejszym projektem jest unikatowa antena, a właściwie moduł telekomunikacyjny o nazwie Multi Beam E-Band AESA Transponder. Tworząc ją, mieliśmy na uwadze największe wady tego typu produktów aktualnie dostępnych na rynku - dzięki takiej analizie, zdołaliśmy wykreować ultraszybką antenę o znacznie ograniczonej wadze i wydłużonym cyklu życia.

Partnerem projektu już we wczesnym etapie został światowy gigant Richardson Electronics. To niesamowity zaszczyt, że globalny lider dystrybucji najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych okazał nam tak duże zaufanie. Taka współpraca daje nam duży komfort, zwłaszcza w kontekście czasu, jaki możemy przeznaczyć na doskonalenie już opracowanych rozwiązań.

Jakie projekty aktualnie realizuje Thorium?

Cały czas pracujemy nad poszerzaniem perspektyw. W zakresie współpracy z innymi podmiotami, warto wspomnieć o konkursie, w którym weźmiemy udział wraz z Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Lotnictwa, w ramach szybkiej ścieżki „Technologie Kosmiczne”, ogłoszonej przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Do rozdania w puli jest 300 mln zł. Wspólnie z Instytutem pracujemy nad systemem telemetrii, który w mojej ocenie ma duży potencjał w kontekście tematyki konkursowej.

Zakres, za który będziemy odpowiedzialni to zapewnienie systemu łączności i lokalizacji w czasie rzeczywistym rakiety Bursztyn wraz z całą stacją śledzącą oraz drugim torem przesyłu danych telemetrycznych oraz awaryjnego zakończenia misji poprzez łączność satelitarną LEO/MEO.

(przyp. red.: Użyte przez CEO Thorium terminy LEO i MEO oznaczają odpowiednio Low Earth Orbit oraz Medium Earth Orbit, czyli obiekty umieszczone na orbicie od 160 do 2000 km oraz powyżej 2000 do ok 25 tys. km nad powierzchnią naszej planety.)

Jak zmienia się przemysł kosmiczny, w jakim kierunku idzie jego rozwój?

Coraz mocniej uwypukla się kierunek w projektowaniu i konstruowaniu mniejszych satelitów, których produkcja finansowo jest bardziej opłacalna- jest po prostu taniej. Mocno interesujemy się zwrotnymi, małymi statkami kosmicznymi - SDS, na których można zmieniać oprogramowanie już po wystrzeleniu, a tym samym jest opcja zmiany istoty misji takiego urządzenia. Daje to większą elastyczność, a ta ponownie przekłada się na optymalizację finansową. Przyszłością jest 100 proc. cyfryzacja satelitów telekomunikacyjnych - i to jest również w kręgu naszego zainteresowania.

Jak wygląda typowy klient w tej, egzotycznej wciąż dla nas, branży?

Naszymi ważnymi klientami są przedstawiciele sektora rządowego. Znaczący odsetek klientów zaliczamy do kategorii „mobilni”, to firmy pracujące m.in. nad Internetem 5G, Internetem rzeczy oraz przemysłowym zastosowaniem Internetu rzeczy. To się nie zmieni - zmianie ulegnie tylko skala tych kontraktów. W przyszłości będziemy dostarczać podsystemy, nie całe platformy, a trendem najbliższych lat będzie profilowanie, czyli specjalizacja w określonym kierunku. Firmy będą musiały wyspecjalizować się w konkretnej dziedzinie, by zdobyć przewagę zarówno technologiczną jak i finansową. Pojawi się też większe zapotrzebowanie na obrazowanie optyczne Ziemi, które w jeszcze większym stopniu będzie zlecał sektor wojskowo-rządowy.

I w tym wszystkich projektach klienci potrzebują waszej pomocy?

Jesteśmy z naszymi produktami niezbędni wszędzie tam, gdzie potrzebna jest nawigacja, lokalizacja i transport danych, bo niezbędne są anteny i przekaz satelitarny. Jako firma, która opracowuje najnowocześniejsze rozwiązania w tym zakresie, doskonale zdajemy sobie sprawę z takiego zapotrzebowania i jesteśmy w stanie odpowiadać na nie na bieżąco.

Jak wygląda branża kosmiczna w Polsce?

Polska branża kosmiczna przeżywa obecnie rozkwit. Jeszcze w 2016 r. działało w Polsce zaledwie 30 przedsiębiorstw prowadzących działania w sektorze space. Obecnie jest ich dziesięciokrotnie więcej, co przekłada się na zatrudnienie 3 tysięcy osób oraz wartość rynku podmiotów branżowych na poziomie 150 mln zł. Taki rozwój polskiego sektora kosmicznego wiąże się bezpośrednio z pierwszymi istotnymi osiągnięciami na skalę globalną.

Jako polski sektor kosmiczny zaczynamy być widoczni na świecie, podejmujemy skuteczne próby konsolidowania i współpracy z większymi kontrahentami międzynarodowymi. Jednak pomimo stałego postępu, zarówno w liczbie podmiotów zaangażowanych w polski sektor kosmiczny, jak i w ilości zatrudnionych osób, mamy wciąż wiele do nadrobienia.

Na jakie wsparcie może liczyć firma z tej branży?

Wsparcie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju to dobry początek, jednak są to zbyt małe kwoty, aby liczyć na dokonanie prawdziwej rewolucji w polskim kosmosie.

Według danych dostarczonych przez Ministerstwo Rozwoju oraz Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości Polska inwestuje około 30 mln euro rocznie, podczas gdy budżet Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2018 r. wynosił 5,6 mld euro. Tym samym krajowa branża stanowi niecały 1 proc. europejskiego rynku.

Czego potrzebujemy, aby poprawić stan przemysłu kosmicznego?

Do zmiany obecnego stanu rzeczy potrzebne jest zwiększenie części PKB przeznaczonej na inwestycje związane z przemysłem kosmicznym. Tylko w ten sposób będziemy mogli w ogóle pomyśleć o rywalizacji ze światowymi potęgami kosmicznymi. Na obecnym etapie rozwoju, zaczynamy doganiać kraje Europy środkowo-wschodniej, głównie dzięki wdrożeniu Krajowego Programu Kosmicznego na lata 2019-2021.

Jest szansa dogonić inne kraje?

Aspirujemy do naszych zachodnich sąsiadów - Francji, czy Niemców. Aby uzyskać realne szanse na dorównanie takim potęgom, niezbędne jest zwiększenie polskiego udziału finansowego w programach Europejskiej Agencji Kosmicznej i przeznaczenie odpowiednich środków na ważne projekty, które mogą być realizowane przez rodzime przedsiębiorstwa i jednostki naukowo-badawcze.

O jakich inwestycjach mówimy? Jakich kwotach?

Polska wydaje zaledwie 0,01 proc. PKB na sektor kosmiczny, podczas gdy Stany Zjednoczone i Rosja przeznaczają na ten cel 0,25 proc. swojego produktu krajowego brutto. Takie liczby nie pozostawiają złudzeń.

Polska droga do gwiazd potrzebuje pieniędzy

Refleksje prezesa Thorium Space dają do myślenia - w branży kosmicznej można zarobić duże pieniądze, potrzebne są jednak najpierw duże inwestycje. Większość potencjalnych klientów działa na dużą skalę, ale aby do nich dotrzeć, trzeba zaznaczyć na rynku swoją obecność. Wszystko to są wyzwania, które karzą myśleć o branży kosmicznej w skali całego kraju, a nie w skali poszczególnych firm.

Przeczytaj również: Polska droga do gwiazd: polskie sztuczne satelity

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst