Nauka  / Artykuł

Dlaczego jest nam gorąco? Nauka ma odpowiedź na to pytanie

Według prognoz meteorologów dziś ma być kulminacyjny dzień upałów. Temperatura jednak nie przekracza 36,6 st. C, więc teoretycznie nie powinno być nam gorąco, prawda?

Nieprawda. Ale to dość ciekawy problem. Na logikę bowiem: skoro człowiek jest organizmem stałocieplnym, a temperatura jego ciała to 36,6 st. C to przy dzisiejszych temperaturach nie powinniśmy odczuwać jeszcze dyskomfortu. A jednak odczuwamy. I to tak ogromny, że najchętniej zamiast pracować, poszedłbym spać. Do lodówki.

Dlaczego jest nam gorąco w 36 stopniach?

Wszystko sprowadza się do równowagi cieplnej naszego organizmu, albo - jeśli ktoś woli - komfortu cieplnego. Komfort cieplny to taki zakres temperatur, w którym nasz organizm nie odczuwa ani ciepła, ani zimna. Dla każdego ten zakres jest trochę inny i wpływa na niego wiele czynników - preferencje osobiste, przez budowa ciała, płeć, etc. W lecie komfort ten odczuwamy zazwyczaj w temperaturach od 24 do 28 st. C.

Powyżej tego zakresu, nasz organizm wymaga dodatkowego chłodzenia. Spowodowane jest to przez tysiące reakcji chemicznych zachodzących nieustannie w naszym ciele, których skutkiem ubocznym jest produkcja ciepła, które trzeba gdzieś odprowadzić. Przy niższych temperaturach, nasz wewnętrzny system chłodzenia nie musi się przemęczać. Ilość oddawanego przez nasz organizm ciepła jest idealna.

Jeśli jednak z nieba leje się żar, nasze ciało musi uruchomić systemy pomocnicze. Właśnie dlatego się pocimy. Woda ma bowiem cudowną właściwość - obniża temperaturę powierzchni, z której paruje. W tym przypadku jest to nasze ciało. Właśnie dlatego w okresie letnim zaleca się regularne uzupełnianie płynów. Ogromne znaczenie, jeśli chodzi o odczuwalną przez nas temperaturę, mają też czynniki zewnętrzne. Temperatura 32 st. C będzie o wiele bardziej nieprzyjemna w nagrzanym mieście, niż na jakiejś plaży, na której dodatkowo chłodzić będzie nas morska bryza.

Jak walczyć z upałem?

Trzeba jak najbardziej pomóc naszemu wewnętrznemu systemowi chłodzenia. Można to robić przy pomocy zimnych napojów, dobrej wentylacji pomieszczeń, w których przebywamy i regularnych, zimnych pryszniców. Na pocieszenie mogę dodać, że upały w Polsce to nic, w porównaniu do tego, co dzieje się np. w Hiszpanii, gdzie temperatury dochodzą do 40 st. C.

Nie zazdroszczę. I wracam do lodówki.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst