Gry  / News

Skończyło się cwaniakowanie. Gracz, który oszukiwał na Overwatchu, idzie do więzienia

Hakowanie Overwatcha to poważny problem dla Blizzarda. Firma wyciąga duże działa i z całą stanowczością ściga oszustów. Właśnie zapadł pierwszy wyrok za oszukiwanie w grze. 

Koreańskiego miłośnika gier, a raczej nielegalnego na nich zarabiania, czeka rok pozbawienia wolności w zawieszeniu. Kiedy z niego wyjdzie, jeszcze przez dwa lata będzie na zwolnieniu warunkowym. Do tego ma zapłacić grzywnę w wysokości 200 mln wonów, czyli 180 tys. dol. To pierwszy tak surowy wyrok przeciwko oszustom w grach.

Z procesu na proces przyznawane są coraz wyższe kary za hakowanie Overwatcha.

W styczniu tego roku koreańska policja zorganizowała prawdziwą obławę na growych oszustów. Aresztowano wtedy aż 13 osób. Do tej pory jedna osoba została skazana na dwa lata w zawieszeniu, a druga musi zapłacić grzywnę w wysokości 10 tys. dol. Trzeci haker ukarany więzieniem i wysoką grzywną dostał na razie najsurowszy wyrok, ale jego 10 kolegów po fachu jeszcze czeka na to, co powie sąd.

Prawo przeciwko oszustwom w grach.

28-letni skazany sprzedawał program do oszukiwania w Overwatchu. Ponieważ na sprzedaży swojego małego wspomagania zarobił imponującą kwotę, sąd orzekł, że tak poważne zarobki, powinny iść w parze z poważną karą. To nie było tylko głupie hobby - to było normalne, nielegalne źródło dochodu.

rok w zawieszeniu i 2 lata kuratora

W kwietniu 2006 r. została w Korei przegłosowana poprawka do prawa chroniącego prawo autorskie branży gier. Zmiany nie były jednak wymierzone w skopiowanie kodu lub klonowanie mechaniki, ale w tworzenie programów, które dawałyby nieuczciwą przewagę graczom. Za złamanie tego prawa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności lub grzywna w wysokości 18 tys. dol.

Blizzard aktywnie współpracuje z policją Korei Południowej i prawodawcami, a także na własną rękę próbuje wyeliminować oszukiwanie w swoich grach. W lutym 2017 r. zmieniono nawet sposób, w jaki gracze mogą grać w Overwatcha w koreańskich kafejkach internetowych. Aby dostać się do gry, należy teraz podać swój numer ubezpieczenia.

Gry wieloosobowe to nie tylko świetna rozrywka dla graczy, ale też szansa na nieuczciwy zarobek. Na razie prawo nadąża za nim tylko w Korei. Być może powinniśmy pomyśleć o podobnych przepisach także na zachodzie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst