1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Technologie

Internet w całym kraju wyłączony z powodu matur. To nie fikcja, to się dzieje naprawdę

matura w Algierii
217 interakcji
dołącz do dyskusji

Internet zostaje wyłączony na godzinę. To nie awaria, to planowe działanie rządu, nie działa ani stałe łącze, ani internet mobilny. Nie ma e-maili, nie ma Reddita, nie ma, o zgrozo, śmiesznych zwierzaków na YouTubie. Nie ma nic. Cyfrowy świat zamiera. I tak codziennie przez długich pięć dni, podczas których nie ma w dodatku dostępu do Facebooka. 

Tak w tym tygodniu żyją mieszkańcy Algierii. Nie, państwo nie zdecydowało się na zastosowanie tak drastycznych środków ze względu na jakieś wyjątkowo dziwne zagrożenie cyberterrorystyczne, propagandowy atak obcych mocarstw czy problem z wytwarzaniem odpowiedniej ilości prądu. Wielu młodych ludzi powiedziało, że oni mierzą się z jeszcze większym zagrożeniem. W kraju nastała matura.

Algieria ma od wielu lat problem z przeciekami maturalnymi, które skutecznie podważają jakikolwiek sens pisania tego egzaminu przez uczniów. Problem jest poważny. W 2016 r. pytania wyciekły do internetu nie jeden raz, ale dwa. W 2017 r. rząd poprosił dostawców internetu o zablokowanie w całym kraju dostępu do mediów społecznościowych na czas egzaminu. Nie pomogło. W tym roku rząd zdecydował się pójść o krok dalej. W końcu przyszłość narodu to sprawa wagi państwowej.

Algieria i nadzwyczajne środki ostrożności.

Zablokowanie internetu w całym kraju to nie wszystko. Rząd zdecydował się na zastosowanie środków zapobiegawczych także miejscowo.

Ani nauczyciele, ani uczniowie nie mogą mieć w salach egzaminacyjnych żadnych urządzeń elektronicznych. Nie przejdą także poukrywane w bieliźnie komórki. Aby się upewnić, że nikt, ale to nikt nic nie wniesie na salę, ustawiono przed każdą z nich wykrywacze metalu. Dodatkowo w salach umieszczono kamery i urządzenia, które mają za zadanie zakłócić sygnał z przemyconego cudem telefonu.

Kamery zostały też zamontowane w drukarniach. Rząd jest zdeterminowany. Przygotowany na każdą okazję. Właściwie zabezpieczeń jest tyle, że osoba, której udałoby się zyskać dostęp do pytań, a potem przekazać je do szerokiego obiegu i poinformować o nich przynajmniej część krajanów, zostanie prawdopodobnie rekrutowana przez wojsko albo służby specjalne. W końcu w całej tej maturze chodzi o to, żeby testować wiedzę i umiejętności, a jeśli się uda na tym etapie edukacji wyłapać jednostkę ze szczególnym typem talentu, to żal z tego nie skorzystać.