Sprzęt  / News

Maszyna do samobójstwa hitem targów pogrzebowych. Tak, są takie targi. Maszyna też

448 interakcji
dołącz do dyskusji

Kto by pomyślał, że cały świat zainteresuje się tegoroczną edycją targów pogrzebowych odbywających się w Amsterdamie? Wszystko za sprawą kontrowersyjnego Philipa Nitschke i jego nowej maszyny do eutanazji, która została tam zaprezentowana.

To w ogóle może być jeden z ciekawszych hat-tricków, jeśli chodzi o moje teksty publikowane na łamach Spider's Web. Wczoraj wielu osobom nie spodobało się, że nie widzę nic złego w narodzinach dziecka, którego rodzice zmarli 5 lat temu. No i w eutanazji też niczego złego nie widzę. Dopóki jest dobrowolna oczywiście.

Sarco: maszyna do eutanazji.

Sprawcą całego zamieszania jest wspomniany wyżej Philip Nitschke. Założyciel międzynarodowej organizacji Exit International, która - jak pewnie się domyślacie - walczy o wszelkie sprawy związane z zalegalizowaniem eutanazji wszędzie tam, gdzie jej członkom wydaje się to możliwe. Nitschke zdaje się mieć obsesję na punkcie eutanazji. Napisał dwie książki na ten temat i wywalczył możliwość legalnego popełniania samobójstw na terenie Północnego Terytorium Australii, skąd zresztą pochodzi.

Za swoje poglądy i za to, że jako lekarz pomagał swoim śmiertelnie chorym pacjentom umrzeć, australijski odpowiednik rady lekarzy odebrał mu prawo do wykonywania zawodu. Po zapoznaniu się z tą decyzją, Nitschke publicznie spalił swoje lekarskie świadectwo i przekwalifikował się w pełni na bioetyka walczącego o prawo do legalnego samobójstwa.

sarco-1

Kapsuła o nazwie Sarco (skrót od sarcophagus) to jego najnowszy projekt. Za jego pomocą osoby chcące pożegnać się z tym światem mogą to zrobić bezboleśnie. Wystarczy usiąść w niej wygodnie, rozwiązać krótki test psychologiczny, którego celem jest ocena, czy dany człowiek rzeczywiście chce się on zabić i wpisać czterocyfrowy kod, otrzymywany po pozytywnej ewaluacji przez program.

Po jego wpisaniu, wnętrze kapsuły wypełni się mieszanką azotu i całkowicie bezboleśnie uśmierci siedzącego w niej człowieka. Część sarkofagu przeznaczona dla pacjenta jest wymienną trumną, więc w zasadzie Sarco to sprzęt wielokrotnego użytku. Cała konstrukcja została wydrukowana na drukarkach 3D. W niektórych publikacjach na ten temat, znajdziecie też informacje o tym, że w większości krajów azot nie znajduje się na liście substancji zakazanych, przez co korzystanie z Sarco będzie jak najbardziej legalne. Śmiem w to wątpić.

Prawo do eutanazji na życzenie.

Sama eutanazja jest bardzo delikatnym tematem. Chociaż przyznam, że w pełni rozumiem nieuleczalnie chorych ludzi, których codzienna egzystencja wiąże się z ogromnym cierpieniem i ogromnym dyskomfortem, którzy chcieliby umrzeć bezboleśnie i na własnych warunkach. Mój ulubiony autor, Terry Pratchett walczył o takie prawo, po tym jak dowiedział się, że choruje na Alzheimera. Chętnym polecam ten film dokumentalny (po angielsku):

Tajemnicą Poliszynela jest też to, że zabić można się bez dysponowania drogim, specjalnym sprzętem. Dlatego też nie bardzo rozumiem, o co właściwie toczy się cała dyskusja pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami eutanazji. Dla pewności podkreślę to jeszcze raz: eutanazja jest ok, jeśli i tak umierasz i dodatkowo strasznie cierpisz z tego powodu. W innym przypadku to trochę bez sensu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst