Gry  / Felieton

Na taką grę fani serialu czekają od lat. Oby Gra o tron faktycznie trafiła w ręce twórców Skryrima

Aż trudno uwierzyć, że Gra o tron nie doczekała się jeszcze egranizacji z prawdziwego zdarzenia. Najwyższa pora, by do Westeros udali się gracze, których na wyprawę mogą zabrać weterani gatunku cRPG z Bethesdy. To byłby murowany hit.

Gra o tron jest jednym z najpopularniejszych seriali emitowanych obecnie w telewizji. HBO przeznacza na produkcję każdego odcinka astronomiczny budżet, ale zarabia dzięki temu krocie. Pieniądze płyną wartkim strumieniem nie tylko za sprawą klientów opłacających abonament HBO.

W tym kontekście niebywałe jest, że od lat nie wydano gry w uniwersum Gry o tron.

Nie bez powodu stacja jeszcze kilka lat temu pobłażliwie patrzyła na piratów, bo zarabiała na każdym gadżecie i zabawce zaprojektowanym z myślą o fanach. Merchandising to niezły sposób na biznes i monetyzację wszystkich fanów - także tych, którzy serial spiracili.

Świetnym pomysłem pozwalającym zarobić stacji na fanach byłoby wysłanie do Westeros posiadaczy pecetów i konsol do gier. Od lat HBO omijało ten rynek - krótka przygodówka od Telltale, chociaż osadzona jest w tym samym uniwersum co serial, jest odgrzewanym kotletem. To nie jest pełnoprawny tytuł AAA.

Gra o tron w grach wideo to byłby strzał w dziesiątkę.

Marki rozrywkowe rzadko kiedy ograniczają się do jednego medium. Zwykle filmowe hity wydawane są razem z oficjalną grą wideo, a oba dzieła napędzają wzajemnie swoją sprzedaż. Przykładem jest chociażby Władca Pierścieni - adaptacja innej kultowej serii książek fantasy, obok której wydano dziesiątki mniej lub bardziej udanych gier.

Gra o tron jest realizowana z kinowym rozmachem, więc tym bardziej dziwi, że HBO nie próbowało do tej pory zagospodarować rynku gier wideo. Do tej pory miłośnicy prozy Martina otrzymali wyłącznie tekstówkę w przeglądarce i zapomniane już A Game of Thrones: Genesis z 2011 roku oparte o sagę książek Martina oraz powiązane z serialem i wydane rok później Game of Thrones.

Bethesda na ratunek?

To jeszcze nic pewnego, ale na chwilę przed emisją finału 7. sezonu serialu HBO pojawiła się plotka, jakoby nad rasową grą cRPG osadzoną w uniwersum Gry o tron pracowała Bethesda. Twórcy serii The Elder Scrolls, w tym kultowego Skyrima oraz nowych Falloutów, wydają się idealnymi kandydatami, by zabrać graczy na wycieczkę po Siedmiu Królestwach.

Jak dotąd przedstawiciele Bethesdy i HBO nie chwalili się oficjalnie nową grą wideo, ale wiemy, że studio pracuje obecnie nad dwoma dużymi grami. Za poszlakę, że jedną z nich jest właśnie Gra o tron, uznaje się zaślepkę strony internetowej sieci Target, na której pojawiło się hasło Bethesda: Game of Thrones. Taki mariaż obu firm pasowałby jak ulał.

Bethesda potrzebuje Gry o tron nie mniej, niż HBO potrzebuje nowej gry.

Studio będące ikoną gatunku cRPG spoczęło na laurach. Ileż można wyciskać dolary ze Skyrima, który po sześciu latach od premiery trafi na konsolę Nintendo Switch? Fallout 4 w dodatku nie został zbyt ciepło przyjęty; archaiczny silnik i uproszczona rozgrywka to nie było coś, czego oczekiwali gracze po tym, jak ograli polskiego Wiedźmina 3.

Gra o tron, jeśli byłaby przygotowana pieczołowicie, mogłaby przywrócić graczom wiarę w Bethesdę. Dla HBO byłby to sposób by zatrzymać fanów serialu w Westeros nieco dłużej. Serial w końcu dobiega końca - zostało już tylko 6 odcinków z ostatniej, ósmej serii.

Trudno mi na razie sobie wyobrazić, jak Gra o tron na komputery osobiste i pecety mogłaby wyglądać. Możliwości jest bez liku, bo świat wykreowany przez George'a R.R. Martina jest przeogromny i można w nim osadzić niezliczoną ilość wciągających i chwytających za serce historii.

Bethesda ma w dodatku doświadczenie ze smokami...

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst