Gry  / Artykuł

Na ile "special" jest Skyrim Special Edition? Porównanie remastera z wersją PC z 2011 roku

Picture of the author

Ulepszone The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition wylądowało na sklepowych półkach oraz cyfrowych platformach. Nie można przepuścić takiej okazji. Porównanie graficzne remastera oraz oryginalnej gry z 2011 roku musi zostać dokonane.

Skyrim to jeden z najlepszych tytułów cRPG, jakie kiedykolwiek powstały. Słaby w obszarze scenariusza, dialogów i fabuły, nadrabia to kapitalnym modułem eksploracji. The Elder Scrolls V to cudowny symulator chodzenia, na tygodnie relaksującej zabawy. Jedna z tych gier, do których zawsze warto wrócić. Zwłaszcza teraz, z okazji premiery The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition.

The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition to ulepszona, pisana pod PS4 i XONE wersja gry.

Remaster ma korzystać z dodatkowej mocy obliczeniowej platform ósmej generacji. Skyrim Special Edition dostało nie tylko wsparcie konsolowych modów, ale również graficzne usprawnienia wychodzące daleko poza przyjętą w branży praktykę klasycznego odgrzanego kotleta. W takim razie mówię „sprawdzam” i analizuję wideo porównawcze na kanale Candyland.

W Skyrim Special Edition wcale nie ma mniejszego zasięgu widzenia. To po prostu jeden z nowych upiększaczy graficznych - mroźna mgła, która przetacza się między górskimi szczytami. Mgła bywa obecna również w podstawowej wersji gry na PC, ale na pewno nie w tym miejscu.

the-elder-scrolls-v-skyrim-special-edition-6

Skyrim Special Edition dostało zupełnie nową wodę. Fale na powierzchni są teraz bardziej złożone i zagęszczone. Jeżeli jednak chodzi o samą jakość wielkich zbiorników wodnych, ta jest zbliżona do wersji PC. Obyło się bez rewolucji.

Wielki postęp dokonał się za to w obszarze upiększaczy i elementów otoczenia. Grając w konsolowe The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition widać znacznie więcej ozdobników, takich jak skały pod miejskimi murami czy roślinność wyrastająca z ziemi.

Na Skyrim Special Edition zostały również nałożone zupełnie nowe efekty świetlne, zaimportowane z Fallouta 4. Dzięki temu promienie świetlne pięknie przedzierają się przed korony drzew. Niestety, daje to rozmycie pewnej „surowości” krajobrazu, który dodawał Skyrim uroku.

Fatalnie prezentują się za to cienie. Warto odnotować, że w The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition posiada je większa grupa obiektów niż w grze na PS3/X360. Cienie wciąż są jednak o kilka poziomów gorszej jakości od tych z PC. Mają mniej szczegółów i są mniej wyraźne.

Ciężko napisać cokolwiek dobrego o rozdzielczości tekstur. Te zostały podbite do jakości PC z 2011 roku, ale niewiele ponadto. W tym obszarze od zawsze sytuację ratowały modyfikacje tworzone z pasją przez fanów gier Bethesdy. Ciekawe, czy na konsoli również to zadziała.

Nowe, kolorowe filtry graficzne sprawiają, że nawet noc jest w The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition jaśniejsza. Miły dla oka efekt, ale budzi moje wątpliwości. Mało jest gier, w których noc jest naprawdę nocą. A szkoda, bo w diametralny sposób wpływa to na rozgrywkę, sposób poruszania się i zasięg widzenia.

Skyrim Special Edition oferuje za to fantastyczny zasięg widzenia. Konsolowy gracz nareszcie może zobaczyć oddalone górskie szczyty, wierzchołki drzew i kontury ruin. Do tego wszystko dochodzi wygładzane krawędzi, dzięki któremu na PS4 nie doświadczymy rażącego ząbkowania.

Nowe Skyrim Special Edition jest znacznie barwniejsze i kolorowe. Śnieżna surowość oryginalnej gry została zamieniona na dodatkowe filtry graficzne, dzięki którym zachody słońca są pełniejsze, otoczenie jest jaśniejsze, a paleta kolorów znacznie żywsza. Osobiście uważam, że przez to Skyrim wiele traci ze swego mroźnego uroku.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst