Sprzęt  / Felieton

Karta SIM w zegarku to zdecydowanie zły pomysł. LG Watch Urbane LTE - rzut oka Spider's Web

166 interakcji
dołącz do dyskusji

Jedną z największych wad inteligentnych zegarków jest fakt, że są one w pełni uzależnione od smartfona. Wystarczy, że nasz telefon się rozładuje, a zegarek straci dostęp do zdecydowanej większości swoich funkcji.

Producenci zdają sobie sprawę z ułomności tych gadżetów, dlatego starają się ulepszać. Obecnie praktycznie każdy nowy zegarek jest wyposażony w moduł Wi-Fi, dzięki czemu może samodzielnie pobierać powiadomienia, jeżeli jest w zasięgu takiej sieci.

O krok dalej poszło koreańskie LG, które w swoim zegarku LG Watch Urbane LTE zainstalowało slot na kartę SIM oraz moduł LTE. Dzięki temu zegarek może pobierać powiadomienia bez połączenia z telefonem, z poziomu zegarka da się również dzwonić, odbierać połączenia oraz wysyłać i odbierać wiadomości.

Rozwiązanie to na papierze wygląda na prawdę imponująco, jednak w praktyce okazuje się zwyczajnie kiepskie.

Odbieranie wiadomości i połączeń bez konieczności noszenia ze sobą telefonu może się przydać chociażby podczas treningu biegowego, jednak w większości sytuacji będzie to opcja bezużyteczna, ponieważ nie pozwala na korzystanie z tego samego numeru telefonu na drugim urządzeniu.

Niektórzy operatorzy wydają karty SIM z tym samym numerem, jednak konkretną kartę trzeba za każdym razem aktywować za pomocą kodu USSD. Po zrobieniu tego druga karta automatycznie się wyłącza. Brak automatyki sprawia, że rozwiązanie to jest bardzo niewygodne.

img_20160920_093813-1

W praktyce zatem wygląda to tak, że do ciągłego korzystania ze swojego numeru konieczne jest nieustanne przekładanie karty SIM lub korzystanie z niezbyt wygodnych i zawodnych narzędzi, takich jak przekierowywanie połączeń. Do tego, by wyjąć kartę SIM z LG Watch Urbane LTE, konieczne jest użycie specjalnego narzędzia dołączonego do zegarka. Wystarczy, że go zapomnimy na wyjazd albo, co gorsza, zgubimy i będziemy zmuszeni iść do operatora po duplikat karty SIM.

W przeciwnym razie do czasu zdobycia narzędzia nie będziemy mogli używać własnej karty SIM w telefonie. Kolejną wadą tego rozwiązania jest apetyt modemu na energię. Z tego powodu LG Watch Urbane LTE musi mieć duży akumulator, co negatywnie wpływa na wymiary i wygląd zegarka. Czas pracy urządzenia mimo to nie jest imponujący i nie sięga dwóch dni.

LG Watch Urbane LTE jest też zwyczajnie brzydki.

Jego koperta, jak wcześniej wspominałem, jest ogromna i nieporęczna. Z kolei gumowy pasek jest niewymienny i tandetny. Całość bardziej przypomina zabawkę dla dzieci, niż klasyczny zegarek. Pod tym względem LG może uczyć się od marek takich jak Huawei oraz Fossil, które pokazały, że inteligentny zegarek może być ładny.

Niestety, zegarek ten nie jest urządzeniem, które chciałbym nosić na swoim nadgarstku. Jest za duży i wykonany z kiepskich materiałów. No i poza slotem SIM jest to po prostu kolejny zegarek z systemem Android Wear, wyposażony w procesor Snapdragon 400 oraz 1,38-calowy ekran OLED o rozdzielczości 480x480 pikseli. Ma tylko nieco więcej RAM (768 MB) z powodu dodatkowych funkcji.

Rozczarowuje również jego koszt, który wynosi około 1600 zł. Jest to atrakcyjna cena jak na możliwości urządzenia, ale mimo to jestem pewien, że LG Watch Urbane LTE nie zdobędzie zbyt dużej popularności. Jest brzydki, jego opaska jest wykonana z kiepskich materiałów, a jego dodatkowe funkcje nie są tak użyteczne, jak może się wydawać. Cieszy mnie, że LG stara się wprowadzać innowacje w dosyć nudnej kategorii inteligentnych zegarków, ale nie jestem pewien, czy powinny one wyglądać właśnie w ten sposób.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst