Sprzęt  / Felieton

Karta graficzna nie musi być droga. Po nowego Radeona mogą ustawić się kolejki

134 interakcji
dołącz do dyskusji

AMD Radeon RX 480 to karta graficzna cechująca się wysoką wydajnością i niską ceną. Może stać się hitem i mieć większy wpływ na sytuację rynkową niż GeForce'y GTX 1070 oraz 1080.

Podczas dzisiejszej konferencji na targach Computex zostały przedstawione nowe karty graficzne produkcji AMD. Model Radeon RX 480 bazuje na nowej architekturze Polaris i pod względem wydajności ma plasować się pomiędzy Radeonem R9 390 i R9 390X lub GeForcem GTX 970 i GTX 980. Można pomyśleć, że to nic specjalnego, ale ta dosyć wysoka wydajność będzie dostępna w niezwykle atrakcyjnej cenie. Wersja karty wyposażona w 4 GB pamięci operacyjnej ma kosztować 199 dol., zaś taka z 8 GB RAM kosztuje 229 dol.

W Polsce Radeon RX 480 powinien kosztować około 1000 zł.

Nowa karta graficzna będzie wytworzona w 14-nanometrowym procesie technologicznym FinFET. To powinno przełożyć się na duży wzrost wydajności energetycznej i mały pobór energii. Widać to już po specyfikacji sprzętu, ponieważ jest on wyposażony w 6-pinową wtyczkę PCI-Express i jej TDP to zaledwie 150 W.

Pozostałe elementy specyfikacji to 2304 procesorów strumieniowych ulokowanych w 36 blokach. Niestety nie znamy innych szczegółów specyfikacji technicznej, między innymi liczby jednostek TMU oraz ROP. Wiadomo za to, że karta będzie wyposażona w pamięć GDDR5 o częstotliwości pracy 8000 MHz i działającej na 256-bitowej szynie pamięci.

Radeon RX 480

AMD chwali się, że wydajność tej karty w zupełności wystarczy do najnowszych gier, uruchamianych nie tylko na monitorach o rozdzielczości FullHD, ale też goglach wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift oraz HTC Vive. Oznacza to, że AMD mierzy siły na zamiary i chce zarabiać, zamiast chwalić się palmą pierwszeństwa w testach.

Firma stworzyła kartę, na którą będzie stać ogromne grono graczy i która zmusi konkurencję do obniżenia cen swoich produktów. Sprzęt ten może ożywić rynek kart graficznych nawet bardziej niż ostatnio wypuszczone GeForce’y GTX 1070 i GTX 1080. Jest to sytuacja nieco przypominająca premierę Radeona HD 4850, który też zawładnął rynkiem za sprawą swojej niskiej ceny. AMD w ten sposób odbiło się od dna i odzyskała zaufanie graczy, którzy pamiętali o niezbyt udanych modelach z serii HD 2000 oraz HD 3000.

Obecnie sytuacja AMD jest podobna.

Co prawda obecnie dostępne Radeony to dobre karty, których AMD nie musi się wstydzić, jednak nie cieszą się one dużym zainteresowaniem wśród graczy. Rynkiem kart graficznych trzęsie konkurencyjna Nvidia, która nie tylko ma świetne produkty, ale też stosuje różnego rodzaju zagrywki w porozumieniu z twórcami gier. Strategia ta może się podobać lub nie, ale jest skuteczna.

Właśnie dlatego AMD musiało sięgnąć po swoją ostateczną broń i wydać kartę graficzną, która dzięki wysokiej wydajności i niskiej cenie ma szansę podbić rynek. O tym, czy tak się faktycznie stanie, zobaczymy za jakiś czas. Zależy to bowiem nie tylko od działań AMD, ale też tego, jak zareaguje na nie Nvidia. Niemniej trzeba się cieszyć, że skostniały rynek kart graficznych w końcu się ożywił. Skorzystają na tym przede wszystkim klienci, którzy otrzymają wyższą wydajność i energooszczędność w niższej cenie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst