Tech  / Artykuł

Jedna z najlepszych aplikacji do edycji zdjęć trafiła na Androida. Oto Polarr Photo Editor

Polarr Photo Editor – jedna z najbardziej rozbudowanych i najciekawszych aplikacji do obróbki zdjęć – nareszcie trafiła na Androida. Sprawdzamy, czy warto dać jej szansę.

Polarr Photo Editor jest dobrze znany użytkownikom systemu iOS oraz… Chromebooków. Aplikacja występuje bowiem w wersji webowej i na dziś jest jednym z najlepszych edytorów zdjęć na Chrome OS. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać z niej na innym systemie operacyjnym. Aplikacja jest dostępna jako dodatek do przeglądarki Chrome, ale od jakiegoś czasu wersję webową można włączyć na każdej przeglądarce.

Polarr właśnie zawitał na Androida, co w pewnych kręgach wywołało wręcz euforię. Sprawdźmy, czy słusznie.

Jak działa Polarr Photo Editor?

polarr-1

Aplikacja mobilna Polarr na pierwszy rzut oka jest skomplikowana i przeładowana funkcjami. Od razu widać, że mamy do czynienia z zaawansowanym narzędziem, które nie wydaje się szczególnie intuicyjne. Na szczęście to wrażenie mija już po pierwszym obrobionym zdjęciu.

Polarr wyróżnia się nietypową filozofią obsługi, która przypomina poważne, desktopowe programy do obróbki, takie jak Lightroom. Pracę zaczynamy od importu zdjęć z galerii, lub od wykonania nowej fotografii. Możemy otworzyć jedno zdjęcie, bądź cały folder zdjęć. Od tej pory możemy szybko przechodzić pomiędzy zdjęciami. Ich miniaturki są widoczne na wysuwanym z dołu pasku.

Interfejs aplikacji opiera się na trzech panelach. Na górze znajdziemy pasek dający dostęp do najważniejszych narzędzi: filtrów, historii, importu i eksportu zdjęć, kadrowania, paneli z ustawieniami i – uwaga – okrągłych i prostokątnych masek gradientowych. Tak, Polarr Photo Editor pozwala edytować zdjęcia nie tylko globalnie, ale i lokalnie, na bazie masek. Nakładanie masek jest jednak opcją premium, którą odblokowuje się poprzez sukcesywne zapraszanie znajomych do instalacji Polarra.

polarr-2

Po załadowaniu zdjęcia pozytywnie zaskakuje fakt, że widzimy wszystkie najważniejsze parametry ekspozycji, czyli czas migawki, przysłonę i czułość ISO. Dodatkowo mamy informacje o rozdzielczości zdjęcia i stopniu powiększenia. Na dodatek aplikacja raczy nas histogramem z podziałem na poszczególne kolory. Widać, że twórcy aplikacji naprawdę się przyłożyli.

Prawie jak Lightroom

Sama obróbka odbywa się poprzez panele umieszczone po obu stronach zdjęcia. Ten po lewej daje dostęp do filtrów i jest podzielony na kilka kategorii, miedzy którymi przechodzimy przesuwając panel na boki. Znacznie ciekawiej wygląda prawy panel, bo właśnie w nim kryje się siła Polarra. Panel jest ewidentnie inspirowany Lightroomem. Mamy w nim kilka rozwijanych kategorii, takich jak Color, Light, Detail, Optics, HSL, Curves i Toning. Każda z nich daje dostęp do kolejnych funkcji. Jeśli korzystałeś kiedyś z Lightrooma, będziesz się czuł jak w domu.

Dostępne narzędzia zaskakują różnorodnością i stopniem zaawansowania. Jestem pełen podziwu, jak dużo opcji z desktopowych programów udało się zmieścić w aplikacji mobilnej. Przykładem niech będą takie funkcje jak dehaze i denoise. Ważnym elementem Polarra jest także panel historii, który pozwala cofnąć się do dowolnej komendy, niczym w Lightroomie.

polar-3

Po skończonej obróbce zdjęcia możemy wyeksportować. Mamy do wyboru zapis do galerii lub bezpośredni upload do najpopularniejszych serwisów społecznościowych, takich jak Instagram, Facebook, Twitter. Możemy też skorzystać z domyślnego androidowego menu udostępniania i zapisać zdjęcie do dowolnej aplikacji zainstalowanej na smartfonie.

Czego mi zabrakło?

Aplikacja Polarr stara się naśladować „dorosłe” programy do obróbki, ale w kilku miejscach robi to nieudolnie. Bardzo brakuje mi opcji synchronizacji obróbki między kolejnymi zaimportowanymi zdjęciami. Nie znajdziemy też funkcji jednoczesnego eksportu wszystkich obrobionych zdjęć. To sprawia, że cała idea importu zdjęć do aplikacji jest zrobiona trochę na wyrost, bo i tak każde zdjęcie trzeba obrabiać i zapisywać osobno.

Aplikację Polarr Photo Editor można pobrać za darmo ze sklepu Google Play. Do działania wymaga Androida w wersji minimum 5.0.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst