Serwis Magazyn Boisko popełnia plagiat z Weszło, a autor chowa głowę w piasek
Magazyn Boisko ma dość specyficzny pomysł na biznes, gdyż pożycza sobie treści od branżowego konkurenta.

Internauci zauważyli, że Michał Kujawski z Magazynu Boisko lubi się wzorować się na tym, co piszą redaktorzy Weszlo.com. Kujawski został przyłapany na skopiowaniu fragmentów, które pierwotnie zostały opublikowane na łamach Weszło.
Sprawa tylko na pierwszy rzut oka wydaje się być błaha. Strona Magazynu Boisko nie jest jakimś tam małym blogiem prowadzonym przez pasjonatów sportu. To poważny, komercyjny projekt, a drukowane wydania Magazynu Boisko w formie miesięcznika sprzedawane są m.in. w salonach Empik. Dlatego też wpadka z plagiatem nie powinna przejść bez echa.
" Redaktor" @M_Kujawinski generalnie czyta @WeszloCom i szanuje. Wiecie co z nim zrobić. pic.twitter.com/LBTaJcWTam
— Tomasz Zieliński (@TomekZiel) lipiec 27, 2015
Za przykład może posłużyć publikacja Weszło pt.: “Trzy miliony za Pazdana. Legia wychodzi z transferowej śpiączki”, w której znalazł się taki oto fragment:
(...) Zawodnik ma 27 lat, czyli jak na obrońcę akurat i jak się odpowiednio z rok starszym Rzeźniczakiem zgra, to mogą stworzyć duet na następne cztery sezony, a przy dobrych wiatrach to i dłużej. Oczywiście Pazdan może grać też jako defensywny pomocnik, ale już chyba dość rzucania go po boisku, to tu, to tam.
Ten sam fragment możemy przeczytać również w Magazynie Boisko, w publikacji Michała Kujawińskiego pt.: ”Pazdan reanimuje Legię”. Oto on:
(...) Zawodnik ma 27 lat, czyli jak na obrońcę akurat i jak się odpowiednio z rok starszym Rzeźniczakiem zgra, to mogą stworzyć duet na następne cztery sezony, a przy dobrych wiatrach to i dłużej. Oczywiście Pazdan może grać też jako defensywny pomocnik, ale już chyba dość rzucania go po boisku, to tu, to tam.
Analiza została skopiowana słowo w słowo. Bez wyraźnego oznaczenia cytatu i autora oryginalnej wypowiedzi. Czyli mamy plagiat.
Dowiedziałem się dziś, że istnieje taka strona jak magazyn-boisko.pl i że pracuje tam niejaki Michał Kujawski, który kradnie teksty z Weszło
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) lipiec 27, 2015
Nie wiem, jaki plan na życie ma pan Michał Kujawski, ale rozumiem, że to coś związanego ze złodziejstwem. W każdym razie - gnida niesamowita
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) lipiec 27, 2015
O, złodziej ma konto na twitterze: @M_Kujawinski. Słuchaj no szczylu, na kradzieży tekstów to kariery w tym zawodzie nie zrobisz.
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) lipiec 27, 2015
Autor feralnej publikacji został na Twitterze wywołany do tablicy, ale postanowił schować głowę w piasek. O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy prawnika:
Póki nie zapłacą, to się nie nauczą. Powoli niestety dochodzę do tego smutnego wniosku, że nawet drobne zadośćuczynienie/odszkodowanie na kilkaset złotych ma cudowny wymiar pedagogiczny.
Nawet nie śmiem podejrzewać autora Magazynu o złe intencje. To raczej efekt niewiedzy i mitów na temat prawa autorskiego, które zresztą z uśmiechem na ustach rozprowadzają w komentarzach internetowych wszyscy, którzy starają się je kwestionować. I potem mamy takie nieszczęśliwe ofiary, które teraz mogłyby się spodziewać roszczeń od Weszło - wyjaśnia Jakub Kralka, prawnik na JakubKralka.pl i opiekun działu prawnego w Bezprawnik.pl.
Ciekawe czy Weszło wyciągnie teraz jakieś konsekwencje wobec Magazynu Boisko.
Aktualizacja: Po naszej publikacji autor wpisu z Magazynu Boisko, Michał Kujawiński, skasował swoje konto z Twittera (@M_Kujawinski).
* Grafika pochodzi ze strony magazyn-boisko.pl