Sprzęt  / Lokowanie produktu

Nie wiem jak Wy, ale ja odkurzam, myję i suszę jednocześnie. Z Philipsem AquaTrio Pro

109 interakcji
dołącz do dyskusji

Wiecie jak to jest - gdy masz kilkanaście lat i mieszkasz w domu z rodzicami, to nie obchodzi cię sprzątanie. Jak cię zmuszą, to po długim ociąganiu posprzątasz jak najszybciej, ale generalnie nie zaprząta ci to głowy. Zupełnie inaczej jest, gdy mieszkasz już na swoim. Sprzątanie urasta nagle do ważnego problemu.

Tak, tak - ja też sprzątam. Zmywarka, pralka, odkurzacz, roboty do mycia okien - obsługuję je wszystkie. Wiem też jakie ściereczki do kurzu na meblach, a jakie do skórzanych foteli. A robiąc zakupy rozróżniam proszek do prania tkanin białych od kolorowych (a w zasadzie to te kapsułki piorące, których od niedawna w domu używamy).

Lubię też wszystko to, co poprawia jakość i wydajność sprzątania, prania, suszenia, itd. Tak się akurat składa, że w sprzętach domowego użytku coś się od niedawna ruszyło i wiele z nich przechodzi małe lub większe technologiczne rewolucje.

Jednym z takich rynkowych segmentów, który przeżywa aktualnie spory innowacyjny boom są odkurzacze. Jednak o ile samosprzątające roboty nie są jeszcze na takim poziomie, żeby rzeczywiście wyręczały człowieka z tej uciążliwej, nużącej i w gruncie rzeczy mało ambitnej czynności jak odkurzanie (wiem, bo testowałem ich kilka), o tyle to urządzenie, które przysłał mi do testów Philips sprawdza się w dwóch kluczowych aspektach: oszczędza czas oraz nakład pracy.

Już tłumaczę w jaki sposób.

Philips AquaTrio Pro, bo tak nazywa się owo urządzenie, nie jest klasycznym odkurzaczem, albo li tylko odkurzaczem (widać to zresztą po jego nietypowej konstrukcji). To 3 urządzenia w 1, bo jednocześnie odkurza, myje i suszy.

Tak, tak - w tym samym czasie, wykonując jedno szurnięcie po powierzchni (dla niewtajemniczonych co to się nie skalali odkurzaniem w swoim życiu: to ten posuwisty ruch odkurzaczem) sprzątamy kurz i okruchy, myjemy powierzchnię oraz od razu ją suszymy.

Philips Aqua Trio Pro, 2

Co ciekawe, do czyszczenia można w ogóle nie używać detergentów (ponownie dla niewtajemniczonych: to takie produkty chemiczne do mycia)! Wystarczy zwykła woda, a w zasadzie ok pół litra wody na to, by przemyć ok 60 m2 powierzchni.

Ale to nie wszystko. Urządzenie jest na tyle sprytne, że woda przelewana jest automatycznie z jednego zbiornika z wodą czystą, do drugiego z wodą brudną po tym, jak urządzenie przemyje daną powierzchnię. Jest to więc potencjalnie znacznie bardziej wydajne urządzenie od zwykłego mopa, którego jeśli nie wyżymamy co chwilę, to szorujemy brudem brudną powierzchnię. Z takimi dwoma zbiornikami w Philipsie AquaTrio zawsze myjemy tylko czystą wodą. Super, nie?

Philips Aqua Trio Pro, 1

A oto jakie mam obserwacje pracy z urządzeniem. Najpierw in plus:

- urządzenie dobrze dociera do rogów i brzegów ścian. To o tyle ważne, że konstrukcja urządzenia jest dość nietypowa, a panel myjący (ten prostokąt na dole) jest dość szeroki i wysoki. Nie ma to jednak negatywnego znaczenia dla komfortu pracy;

- nie rysuje powierzchni. Sprawdzałem zarówno na powierzchni kafelkowej, jak i parkiecie. To ważne, że nie jest to urządzenie dedykowane tylko jednemu rodzajowi powierzchni. Nim posprzątamy wszystko, zarówno kafle, jak i deski, parkiet, czyli podłogi twarde. Dywany, gęste wykładziny oczywiście odpadają, no, ale przecież zwykły odkurzacz też sobie z nimi nie radzi;

- jest łatwy w obsłudze. Tak jak komputery, czy urządzenia mobilne nie stanowią dla mnie żadnego tabu związanego z ich zaawansowaną obsługą, tak urządzenia domowe, a przede wszystkim ich interfejsy potrafią być koszmarem. Nie w tym przypadku. Odkurzacz Philipsa jest prosty zarówno w złożeniu/rozkładaniu, jak i obsłudze różnych funkcji;

- świetnie się go czyści. To, że sam czyści, nie oznacza, że nie trzeba go czyścić… Na szczęście elementy AquaTrio łatwo się rozkładają, dzięki czemu można je łatwo myć.

Philips Aqua Trio Pro, 4

Teraz kilka kwestii in minus.

- odkurzacz Philipsa jest dość ciężki i mało poręczny do przenoszenia. Szczególnie doskwiera przenoszenie go pomiędzy piętrami w domu. Trzeba się nieźle namachać;

- nie nadaje się do wybitnie małych powierzchni, np. drugiej toalety w domu. Ze względu na dość grubą konstrukcję elementu sprzątającego nie wszędzie w takich miejscach dotrze;

- co pół roku trzeba wymieniać szczotki, które są wykonane z mikrofibry.

Philips Aqua Trio Pro, 3

Czy warto?

Jak mówi popularne powiedzonko: plusy dodatnie zdecydowanie niwelują plusy ujemne. Mimo tych kilku niedogodności wydaje mi się, że urządzenie sprzątające 3 w 1 od Philipsa z czystym sumieniem mogę polecić. Obiecuję, że frajda z odkurzania/mycia/suszenia w jednym momencie jest naprawdę duża.

I naprawdę gratuluję pomysłodawcom z Philipsa. Nie jest łatwo pokusić się o tak ciekawą innowację w urządzeniu tak prozaicznym jak odkurzacz.

Urządzenie Philips AquaTrio Pro FC7088 kupisz tutaj.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst