Social media  / Artykuł

Ta wzruszająca historia jest najlepszym dowodem niesamowitej solidarności społeczności Wykopu

Mateusz Jacykowski, a w zasadzie MiszczJoda, bo pod takim nickiem znany jest użytkownikom Wykopu, dokonał rzeczy niespotykanej. Jednym wpisem w serwisie społecznościowym Wykop skupił na sobie uwagę blisko stu tysięcy osób. Sporo z nich postanowiło opowiedzieć na jego apel i pomóc w powrocie do zdrowia.

W specjalnym znalezisku w kilku zdaniach Mateusz Jacykowski przedstawił społeczności Wykopu historię swojej choroby. Zaczęła się w 2007 roku, gdy lekarze zdiagnozowali nowotwór tkanek miękkich stopy. Potem był szereg operacji, chemioterapia i radioterapia. Przez chorobę Mateusz musiał przerwać studia. Problemy z nogą ograniczyły go do tego stopnia, że zdecydował się na jej amputację na poziomie podudzia.

Szczegółami związanymi z procesem leczenia i decyzją o przeprowadzeniu zabiegu operacyjnego MiszczJoda dzielił się na wykopowym Mikroblogu. Tam też pojawił się pomysł na zorganizowanie zbiórki pieniędzy na… nową nogę dla Mateusza. Inicjatywa wyszła od społeczności użytkowników, którzy namówili MiszczJodę do dodania odpowiedniego znaleziska. Znaleziska, które w błyskawicznym tempie trafiło na stronę główną Wykopu.

mistrzjoda-1
Zbiórka w serwisie Wykop.

Apel Mateusza o pomoc został wykopany ponad 6 tys. razy, a znalezisko wyświetlono blisko 100 tys. razy.

Te liczby przełożyły się na setki komentarzy, dziesiątki potwierdzeń wykonania przelewów i wiele deklaracji gotowości do przekazania 1 proc. podatku na rzecz fundacji, w której swoje subkonto posiada Mateusz Jacykowski.

Zbiórce towarzyszyły olbrzymie emocje. Społeczność Wykopu zmobilizowała się w niesamowicie krótkim czasie, znalezisko zyskało tysiące wykopów i zaledwie kilka zakopów. Skontaktowałem się z Mateuszem Jacykowskim, żeby porozmawiać o tym niespotykanym wręcz odzewie społeczności internetowej, który przełożył się na dobre wyniki zbiórki pieniędzy.

Mateusz zapewnia, że powrót do zdrowia przebiega do tej pory dobrze, ale dodaje, że to dopiero początek długiej drogi.

Po 8 latach choroby nie da się z dnia na dzień wrócić do pełnej sprawności. Jestem jednak gotowy na wysiłek, który mnie czeka. Leżę jeszcze w szpitalu, ale już w piątek prawdopodobnie wrócę do domu, gdzie zacznę etap hartowania i formowania kikuta, oraz rehabilitację, aby przygotować organizm do pracy na wyższych obrotach.

Ciężka praca będzie konieczna, jeśli MiszczJoda będzie chciał zrealizować marzenie, które zdradził na Mikroblogu, czyli wrócić do uprawiania sportu i spróbować jazdy na nartach.

Przed chorobą często uprawiałem sport, grałem dużo w piłkę nożną oraz brałem udział w miejskich zawodach w biegach przełajowych. Na nartach nie miałem jeszcze okazji zjeżdżać, ale mam zamiar to nadrobić. Czy uda się już w przyszłym sezonie? Na razie to tylko marzenie, chociaż kto wie, jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to może się udać.

Mateusz przyznał, że pomoc i wsparcie okazane przez użytkowników Wykopu bardzo mu pomogło i podnosiło na duchu.

Mam ogromne wsparcie rodziny i znajomych, jednak wsparcie, które otrzymałem na Wykopie jest dla mnie również bardzo ważne. Gdy utworzyłem swój własny tag (#jodachorujealesmieszkuje - przyp. red.), gdzie opisałem przebieg mojej choroby bardzo dużo osób zainteresowało się tematem. Do dzisiaj dostałem mnóstwo wiadomości prywatnych jak i komentarzy, które podnosiły mnie na duchu. "Przelanie na papier" wszystkiego co przeżyłem przez te 8 lat, utwierdziło mnie jeszcze bardziej w przekonaniu, że przyszedł czas na amputację.

Zapytałem Mateusza, czy spodziewał się takiego odzewu na swój apel. W końcu na Wykopie jako MiszczJoda obecny jest od niespełna pół roku, a społeczność potraktowała go jak “swojego”.

Subkonto w Fundacji Avalon założyłem, aby w kręgu rodziny, znajomych i lokalnej społeczności zebrać pieniądze potrzebne na zakup protezy. Konto na Wykopie założyłem w celu "pośmieszkowania" na Mikroblogu. Później stworzyłem swój autorski tag, gdzie zamieściłem swoją historię. To Wykop, po wpisie użytkownika TheMan postanowił mi pomóc. Myślę, że to może być powód, dla którego zostałem tak szybko uznany za swojego. Nie przyszedłem na portal prosić o pomoc, chciałem być zwykłym użytkownikiem tworzącym tą wspaniałą społeczność. Co do samego odzewu, to jak pewnie podejrzewasz, przerósł moje najśmielsze wyobrażenia.

Pieniądze są teraz bardzo potrzebne Mateuszowi, gdyż przed nim zakup protezy, a to nie jest tania rzecz.

Koszt protezy jest trudny do określenia ponieważ każdy przypadek jest inny, dzisiejsze protezy są modularne, co pozwala na wybór spośród dużej ilości części. Jako młody człowiek nie chciałbym utracić zbyt wiele ze swoich możliwości, dlatego potrzebuję protezy, która pozwoli mi na wysoką aktywność. Chciałbym wrócić do uprawiania sportu, jak również móc się poruszać bez bólu, który towarzyszył mi przed operacją.

Zbiórka zorganizowana za pośrednictwem Wykopu przybliżyła Mateusza do odzyskania sprawności i powrotu do zdrowia.

Orientacyjny koszt takiej protezy wynosi około 40-60 tys. zł. Od czasu pojawienia się informacji na Wykopie (6 dni temu - przyp. red.) na koncie zebrało się już ponad 21 tys. zł. Ze względu na to, że Fundacja musi zadbać, żeby każda wpłata trafiła na odpowiednie konto, proces księgowania jest trochę wydłużony. Liczba wpłat na pewno nie ułatwia sprawy - 21 tys. zł zostało zebrane przez około 650 osób.

Zbiórka jeszcze trwa i trwać będzie, gdyż wieku użytkowników obiecało przekazać Mateuszowi swój 1 proc. podatku, a jak powszechnie wiadomo... “na Wykopie są sami programiści, którzy zarabiają po 15 tys. zł miesięcznie”, więc jest na co czekać.

Akcja przebiega tak sprawnie, że pozwoliłem sobie zapytać Mateusza o plany na przyszłość.

Plany na przyszłość to oczywiście powrót do pełnej sprawności, którą utraciłem w skutek choroby. Kolejny cel to szybkie zaufanie mojej nowej nodze, która będzie mi pomagała do końca życia. Zależy mi na czasie ponieważ chciałbym od października powrócić na studia, kierunek jest jeszcze sprawą do przemyślenia, ale mam nadzieję, że wybiorę dobrze. Chcę żyć aktywnie i nadrobić z nawiązką czas, który straciłem przez chorobę.

Ta niesamowita zbiórka pieniędzy potrzebnych na leczenie i powrót do zdrowia jednego z użytkowników serwisu Wykop pokazuje prawdziwą moc mediów społecznościowych.

Wszystko zaczęło się od opowiedzenia historii choroby, która w tak młodym wieku dopadła Mateusza. Społeczność postanowiła pomóc, w błyskawicznym tempie informacja trafiła na stronę główną Wykopu skąd dotarła do dziesiątek tysięcy osób.

To piękna historia, która przywraca wiarę w ludzi.

mistrzjoda-3
MiszczJoda na Mikroblogu.

Jeśli chcecie pomóc Mateuszowi Jacykowskiemu, to zapraszam do odwiedzenia tego znaleziska. Aby poczuć moc i magię serwisu społecznościowego polecam też zapoznanie się z komentarzami.

*Zdjęcie główne: Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst