RTV  / Felieton

Pierwsze efekty debiutu Filmów Google Play - iTunes z dodatkami i niższymi cenami

Apple znów przypomina o iTunes Extras, czyli dodatkach do wypożyczonych lub zakupionych filmów. Jednak dla nas w Polsce to nie jest rzecz najważniejsza. Liczy się przede wszystkim oferta i promocje.

Kiedy debiutowały filmy na DVD to przewagą nowego formatu nad VHS były nie tylko wygodne niewielkich rozmiarów płyty i cyfrowa wersja danego filmu. DVD to w końcu też wybór ścieżki dźwiękowej i listy dialogowej, czyli popularnych napisów. Wreszcie pierwsze filmy na DVD wypełnione były po brzegi masą dodatków, a to jakaś mini gra, a to materiały z planu, albo sceny usunięte, interaktywne menu itd. Jeszcze więcej dodatków obiecywały nośniki Blu-ray.

itunes extras

Czy w rzeczywistości dodatki te mają jakieś znaczenie? To zależy z pewnością od filmu. O ile kulisy powstawania kolejnej komedii romantycznej nie za bardzo mnie interesują, o tyle materiały z realizacji Gwiezdnych Wojen już jak najbardziej tak. Z przyjemnością oglądam dodatki do Ojca Chrzestnego, czy nawet w młodości zaglądałem do tego co przygotowali twórcy Harrego Pottera i Kamienia Filozoficznego. Przy wielu innych filmach wydaje się być to jednak zbyteczne.

Apple podobne rozwiązanie ma dla swoich albumów muzycznych i filmów. W przypadku muzyki jest to iTunes LP, a w przypadku filmów iTunes Extras. To wiele dodatków, interaktywne menu, czyli elementy które mają być wartością dodaną w stosunku do konkurencyjnych form dystrybucji. Wprowadzona w 2009 roku usługa była dostępna wyłącznie w iTunes na komputerze. Teraz została nieco odświeżona również tam, ale przede wszystkim wprowadzona do przystawki Apple TV, a wraz z iOS 8 pojawi się także na tabletach i smartfonach.

To nie dodatki a niższe ceny nas cieszą

Dla większości zapewne wartość tych bonusów jest marginalna i co najwyżej w przypadku wybranych filmów może decydować o wyborze fizycznego nośnika lub też zakupie online. Ważniejszym powodem do zdecydowania się na cyfrową wersję jest jednak cena. A ta w przypadku kupna na stałe premierowego filmu w iTunes nie jest niska i wynosi 16,99 euro za wersję HD. To około 70 zł, czyli często tyle samo co koszt Blu-ray, gdzie jakość obrazu jest jeszcze wyższa i w dodatku mamy lepszy dźwięk.

itunes extras 2

Podobne ceny są również w drugim serwisie VOD zza wielkiej wody, czyli Google Play Filmy. Tam zakup filmu w HD to koszt rzędu 71 zł, zaś wersja SD kosztuje 59 zł, wypożyczenie HD 21 zł, a SD 17 zł. I może właśnie fakt wejścia na nasz rynek Google’a obecnie największego rywala Apple’a spowodował, że ceny w iTunes zaczęły topnieć.

itunes extras 4

Premierowe filmy wciąż kosztują zwykle tyle samo, choć na przykład "Lego Przygoda" jest już tańsza o 2 euro i tym samym bardziej opłaca się niż zakup w sklepie Google. Jeszcze parę dni temu zaraz po premierze można było kupić The Monuments Men za 9,99 euro w wersji HD, a to już prawie o połowę mniej niż Blu-ray, a nawet taniej niż na DVD. Przede wszystkim jednak w iTunes w atrakcyjnych cenach znalazły się starsze filmy. Za 7,99 euro kupimy Django, czy każdą z części Indiana Jonesa.To wciąż nie jest cena, która byłaby jakoś szczególnie atrakcyjna i położyła kres piractwu, ale wystarczająca by stanowić alternatywę dla klasycznej dystrybucji.

Dziś największym nieporozumieniem zarówno iTunes, jak i Google Play jest różnicowanie wersji HD i SD. Skoro każdy iPhone dostępny w sprzedaży ma wyświetlacz Retina, to dlaczego jeszcze takie filmy są oferowane?

Filmy w standardowej rozdzielczości są reliktem przeszłości, który świetnie się trzyma niestety zarówno w postaci DVD, jak i w cyfrowej dystrybucji. Co z tego, że jakość ta jest słabsza nawet od tego HD, które uświadczymy na kanałach premium. Gdyby Apple i Google oferowały filmy w HD w cenach po których dziś oferują SD, atrakcyjność obu usług byłaby zdecydowanie większa.

Na razie jednak najważniejsze jest to, że nawet amerykańscy giganci, wreszcie zaczynają coś robić z wideo na naszym rynku. Jeśli to za sprawką debiutu Google Play Filmy Apple obniża ceny w iTunes, to mamy pierwsze pozytywne efekty. W dodatku baza iTunes stale rośnie.

Szkoda tylko, że to nadal Apple dzierży miano najlepszego serwisu VOD w Polsce. Na pewno przydałaby się bardziej otwarta i tańsza konkurencja.

Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst