Oprogramowanie  / News

Microsoft "przekonuje" użytkowników do przesiadki na nową wersję systemu - ostatnia aktualizacja zepsuła Windowsa XP

362 interakcji
dołącz do dyskusji

W jaki sposób można sprawić, by użytkownicy starego systemu operacyjnego zdecydowali się na korzystanie z nowszego oprogramowania? Można zachęcać ich do tego ciekawymi funkcjami, promocjami lub… zepsuć ich oprogramowanie w ostatniej dostępnej aktualizacji. Z ostatniego rozwiązania zdecydował się skorzystać Microsoft, który wyraźnie ma dość systemu Windows XP. Pytanie tylko, czy zrobił to świadomie?

Zakończenie wsparcia dla Windows XP odbyło się już 8 kwietnia. Od tego czasu system operacyjny nie otrzymuje żadnych nowych aktualizacji za pomocą usługi Windows Update, jednak Microsoft nadal uaktualnia niektóre dedykowane mu aplikacje. Przykładem tego może być pakiet Microsoft Security Essentials, który wczoraj doczekał się nowej aktualizacji. I moglibyśmy szczerze pochwalić Microsoft za ciągłe wspieranie nawet milionów swoich najmniej wygodnych użytkowników, gdyby nie to, że po aktualizacji u wielu użytkowników system praktycznie przestał działać. W takich sytuacjach komputer notorycznie zawiesza się lub spowalnia.

Często zjawisko jest tak odczuwalne, że koniczne jest sformatowanie partycji i instalacja oprogramowania od nowa.

Głównym sprawcą tego zamieszania jest usługa blokująca dostęp szkodliwego oprogramowania do naszego komputera, a konkretnie jej nowy silnik. O dziwo Microsoft użytkownikom swojego oprogramowania zaleca wyłączenie Microsoft Security Essentials lub chociaż funkcji monitorowania komputera. Ze względu na problemy z użytkowaniem maszyny może być to jednak wyjątkowo trudne lub wręcz niemożliwe. W takiej sytuacji pozostaje tylko zmienić oprogramowanie na nowsze, uparcie przeinstalować Windows XP i pozbawić go dostępu do aktualizacji lub… czekać.

windows xp pro

Oczywiście sytuacja ta sprowokowała wiele dyskusji.

Użytkownicy biorący w nich udział twierdzą, że Microsoft celowo zepsuł swój system operacyjny, by go unicestwić i tym samym zmusić ludzi do przesiadki na najnowszego Windows 8. To nie brzmi do końca głupio, sam jednak wierzę, że Microsoft nie jest firmą, która pozwoliłaby sobie na tak drastyczny i mało kulturalny krok. Jestem raczej zdania, że mamy po prostu do czynienia z niefortunnym przypadkiem.

Jednak o tym, jak naprawdę jest, dowiemy się dopiero za jakiś czas.

Jeżeli Microsoft zdecyduje się naprawić Windows XP, będzie czysty. Jeśli jednak tego nie zrobi, wyraźnie zasugeruje, że to on jest bezpośrednim sprawcą tego przedsięwzięcia. Wówczas wiele osób straci zaufanie do firmy z Redmond i nie będzie w tym nic dziwnego. Pomyślą one, że co prawda Microsoft czekał 13 lat na śmierć Windows XP, ale w przypadku Windowsa 7 może nie być już taki cierpliwy. Jest to jednak scenariusz niezbyt prawdopodobny, gdyż łatki bezpieczeństwa dla siódemki będą wydawane do 14 stycznia 2020 roku, jeszcze przez 6 lat.

Sam czekam na rozwinięcie tej sprawy i mam nadzieję, że pomysłu z takim “ubijaniem” oprogramowania nie podłapie Google, który ma widoczny problem z aktualizacjami Androida na większości obecnych na rynku smartfonów ; )

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst