Sprzęt  / News

Życie nieznajomego, który... ukradł mi telefon

108 interakcji
dołącz do dyskusji

Ktoś ukradł Ci smartfona? Nie ma powodów do złości, bo ta piękności szkodzi. Przecież można tego kogoś lepiej poznać, a nawet prowadzić bloga o jego życiu.

Historia ta wydaje się nieco niewiarygodna, ale jest też niezwykle zabawna, a może nawet pouczająca. Otóż pewnej osobie skradziono telefon. Zdarza się i często nic nie jesteśmy w stanie na to poradzić. Żal nie tylko urządzenia, ale także wszystkich danych, kont do portali społecznościowych czy też zdjęć, które automatycznie wgrywały się na chmurę. Ale co w sytuacji, w której złodziejaszek zapomina, a może nie wie, jak wyłączyć automatyczne zgrywanie zdjęć na wirtualny dysk?

hadif2

Wtedy powstaje coś takiego, jak blog o nazwie Life of a stranger who stole my phone. Opisana powyżej sytuacja zdarzyła się osobie, która prowadzi ten internetowy pamiętnik. Smartfona ukradł jej niejaki Hadif z Dubaju, który nie wyłączył automatycznego uploadu zdjęć do chmury. Dzięki temu okradziona osoba codziennie otrzymuje garść nowych fotografii, które wrzuca na bloga i w prześmiewczy sposób opisuje.

Na zdjęciach możemy zobaczyć, jak Hadif imprezuje ze znajomymi, pracuje, co je, a nawet jak on lub jeden z kolegów pręży się przed obiektywem aparatu, aby jak najlepiej wypaść.

hadif1

Nie brakuje także filmików, na których widać coś w rodzaju miłosnego tańca koleżków Hadifa.

hadif3

Cała ta historia mocno mnie rozbawiła i aż dziwi mnie, że jej bohater, czyli Hadif, jeszcze nie trafił w Sieci na „swojego” bloga. Jestem pewien, że byłby z niego dumny.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst