Bodyscapes, czyli akty, jakich jeszcze nie widziałeś
Carl Warner nie jest typowym fotografem aktów. Nie jest też typowym fotografem krajobrazów, choć z tymi ostatnimi ma wiele wspólnego. Postanowił on jednak połączyć te dwie, wydawałoby się skrajnie różne dziedziny, w jeden spójny projekt.

Nowa seria „Bodyscapes” tego angielskiego fotografa pokazuje grzbiety, wzgórza i doliny, które na pierwszy rzut oka wyglądają dość surrealistycznie. Po chwili wszystko staje się jasne – działa autora powstają w studiu, a autor tworzy swoje krajobrazy przy użyciu ciał modelek i modeli.
Jak mówi sam Warner: "Projekt gra na poczuciu przestrzeni, w której żyjemy. Zewnętrzny widok nas samych staje się zatem bardziej abstrakcyjnym, a może i bardziej intymnym odbiciem naszego wewnętrznego jestestwa, kiedy jest oglądany jako krajobraz.”
Każde zdjęcie jest nazwane na podstawie części ciała, które złożyły się na dany krajobraz. I tak, mamy na przykład „Dolinę między łokciowymi wzgórzami”, czy „Palczastą jaskinię”.
Trudno jednoznacznie zaklasyfikować zdjęcia Carla Warnera do konkretnej kategorii. Z jednej strony mamy tu akt, z drugiej eksperyment. Akty same w sobie są niezwykle trudnym tematem. Wszystko opiera się na balansie na bardzo cienkiej granicy gdzieś pomiędzy zaciekawieniem, sztuką, a erotyzmem, czy nawet wulgarnością. Trudno jest zaciekawić widza i jednocześnie nie pokazać za dużo. W mojej opinii ta sztuka doskonale udała się Warnerowi.
The Cave of Abdo-men


Twin Peaks

The Desert of Sleeping Men

Cut Throat Valley

Valley of the Reclining Women

Shoulder Hill Valley