List od człowieka bez prądu - odciętego od świata
Ponieważ wczoraj od 15.30 do 23 nie w mojej miejscowości zabrakło prozaicznie prądu, doświadczyłam bardzo ciekawego zjawiska. Brak prądu oznacza u mnie brak światła, internetu (tak, tego mobilnego też, bo zasięgu brak), ciepłej wody, poniekąd ogrzewania (piec centralny, który do regulacji temperatury używa pompki - nie ma pompki, kto wie, czy nie buchnie) i... brak jakiegokolwiek zajęcia.

REKLAMA