Battlefield 3: Aftermath – po co w ogóle takie DLC?
„Kiedyś to były czasy” – powiedzenie to dobrze sprawdza się podczas dyskusji na wiele różnych tematów. Jednym z nich są dodatki i rozszerzenia do gier. Dawno temu pojawienie się dodatku oznaczało znaczącą rozbudowę podstawowej wersji gry, wiele usprawnień, nowej zawartości (nieraz kwalifikującej się na pełnoprawny, oddzielny tytuł). Dawne czasy się jednak skończyły, dodatki przemieniły w DLC i nie jest już tak kolorowo. Idealnym przykładem złej dodatkowej zawartości jest Battlefield 3: Aftermath, na temat którego ujawniono ostatnio więcej szczegółów.

REKLAMA