Tech

Konferencja Motoroli - nowe RAZR, początek ofensywy i groźba w kierunku innych

Motorola, czyli tak naprawdę Google, nie chciała pozostać w cieniu Nokii i na ten sam dzień, kilka godzin później, zaplanowała swoje wydarzenie nazwane „Motorola: On Display”. A wydarzenie jest ważne, skoro pojawił się na nim Eric Schmidt i powiedział, że dzisiejsze superkomputery to smartfony, „Mobile First”. Podobno dziś zaczyna się nowa Motorola, a zaczyna się nowymi urządzeniami.

Google pokazał dziś, że nie zamierza pozostawić Androida samemu sobie. Grzeczna, miła konferencja podszyta była jednym, ważnym przesłaniem: Motorola stworzyła telefony komórkowe, Motorola odpowiada za znaczną część technologii używanych przy rynku mobilnym, i że to Motorola, choć nie do końca popularna, ma w ręku mnóstwo asów. A Google kupił Motorolę i teraz wszystkim pokaże.

Dziennie aktywowanych jest 1,3 miliona urządzeń z Androidem, w tym 70 tysięcy tabletów.  Motorola i Google zapowiadają wielkie połączenie, w imię zasady, że hardware idzie najlepiej w parze z sftware’em. Nowa rodzina Droid RAZR to najszybsze, najlepsze i w ogóle naj urządzenia.

W nowych Motorolach preinstalowane będą aplikacje Google’a, w tym Chrome. Koniec ze stockową przeglądarką – urządzenia Motoroli, czyli Google’a, mają synchronizować się z całym ekosystemem Google’a.

Dla Motoroli liczy się też żywotność baterii i szybkość, dlatego stawia na LTE. Rodzina DROID RAZR HD razem z wersjami MAXX z większą baterią (zwykła HD 2500 mAh, MAXX „jeszcze większa!”) to spore smartfony z dwurdzeniowymi procesorami, jak największymi ekranami 4,7 i ekranami HD.

RAZR M to za to tańszy smartfon z tym samym dwurdzeniowym procesorem, aparatem 8 megapikseli z HDR, NFC, Kevlarową obudową i 1 GB RAMU. Pewnie z powodu mniejszego ekranu 4,3 cala cena będzie niższa. Bateria RAZR M ma 2000 mAh pojemności i ma wystarczać również na długo.

Wszystkie nowe RAZR pojawią się w sklepach w Stanach Zjednoczonych do końca roku (RAZR M już niedługo, od dziś w przedsprzedaży) i będą działały pod kontrolą Androida 4.1 Jelly Bean.

 

Tak naprawdę Motorola nie pokazała nic specjalnego. Solidne smartfony, których wartość poznamy dopiero „w praniu”. Można łatwo odnieść wrażenie – pewnie słuszne – że konferencja organizowana była w pośpiechu. Tylko, że nie o smartfony tutaj chodziło. Nowa Motorola pod skrzydłami Google’a to Motorola, która będzie bronić całego ekosystemu Androida. Jak? Patentami i puszeniem się.

No bo z jakiego innego powodu wspomniano, że to Motorola stworzyła pierwszy telefon komórkowy, po co dosyć obficie wgłębiono się w technologie Motoroli i to, że ta posiada ich mnóstwo? Patenty. Tylko to przychodzi na myśl.

Smartfony produkowane przez Motorolę są tylko dodatkiem – Google nie może zrobić naprawdę imponującego sprzętu, żeby nie zrazić do Androida innych producentów. Google musi trzymać Motorolę w szeregu, a jednocześnie sprawić, że Apple i inni, którzy chcieliby końca panowania Androida, wstrzymają swoje zapędy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst