REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie

Twitter kontra Instagram (a w domyśle Facebook) - funkcja "znajdź znajomych z Twittera" już nie działa

27.07.2012
10:30
Funkcja "wyszukaj znajomych z Twittera" na Instagramie jest już niedostępna.
REKLAMA
REKLAMA

Funkcja wyszukiwania znajomych przez Twittera na Instagramie nie działa. Funkcja została zablokowana w ten sam dzień, gdy Instgram ogłosił zdobycie 80 milionów użytkowników. Na Instagramie pojawia się wiadomość, że Twitter nie zezwala na dostęp do swoich danych. Twitter mówi, że brak możliwości wykorzystania jego społecznościowych możliwości to duża strata i potwierdza, że w Instagramie te możliwości nie są dostępne. Nie chcę złorzeczyć, ale wchodzimy chyba właśnie na śliski grunt blokowania API konkurentom.

Niedawno Twitter zabokował dostęp do tweetów LinkedInowi. Wcześniej podobne sytuacje odbywały się na przykład z GMailem i Facebookiem, gdy Google zablokował w pewnym momencie możliwość importowania kontaktów z GMaila do Facebooka. Wszystko to tłumaczone jest zazwyczaj jakimiś wyższymi celami, jednak tak naprawdę chodzi o konkurencję – konkurencję, która buduje swoją popularność w oparciu o popularność i masowość innych usług.

Nie będzie przesadą powiedzenie, że gdyby nie Twitter, to Instagram nigdy nie zyskałby takiej popularności, zwłaszcza w ostatnim czasie po kupnie przez Facebooka. Możliwość szybkiego odnalezienia kontaktów z Twittera, które również używają Instagramu, jest (a właściwie była) jedną z najwygodniejszych opcji przy rozpoczęciu korzystania z aplikacji. Teraz pozostaje tyko odnalezienie znajomych z Facebooka, co nie do końca pasuje do początkowego charakteru Instagramu. Twitter stanowi bliższą Instagramowi sieć społecznościową w aspekcie charakterystyki – szybkie wiadomości (też graficzne), niekoniecznie osobiste znajomości i brak konieczności dodawania do znajomych, czyli proste obserwowanie sław, odgrywają tu ważną rolę.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że Jack Dorsey, jeden z założycieli Twittera, jest inwestorem Instagramu. Kiedyś mocno aktywny, po kupieniu Instagramu przez Facebooka zamilkł na Instagramie. Facebook jest naturalnym konkurentem Twittera, więc nawet relacje inwestorskie tu nic nie dają – jeśli Facebook nie zapłaci wystarczająco dużo, nie dostanie dostępu do tej części API Twittera. Niepokojąca jest za to selektywność takich działań. Twitter blokuje usługę w Instagramie, zostawia za to w konkurencyjnych Instagramowi aplikacjach.

Twitter coraz mocniej się zamyka, ale nie tylko on. Przenikanie się społeczności o bogate, ogólnodostępne API przechodzi do lamusa. Dla deweloperów powinien to być jasny sygnał: budowanie własnego biznesu w oparciu o API innych serwisów jest ryzykowne. One nie mają obowiązku dawać do niego dostępu zawsze i wszędzie. Z czasem może będzie trzeba zapłacić. I to tyle, ile zażąda właściciel.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA