REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Microsoft chce własnego Galaxy Nexusa

Microsoft chce własnego Galaxy Nexusa
REKLAMA
REKLAMA

O tablecie marki Microsoft krążyło już wiele plotek, a i tak Surface zaskoczył branżę. Czy Microsoft pójdzie za ciosem i zaprezentuje własny smartfon? Rick Sherland, analityk z Goldman Sachs, głęboko w to wierzy. Jest tu tylko jeden mały problem. Nokia.

Surface firmy Microsoft to flagowy tablet z system Windows 8 / Windows RT (do wyboru). Jest tym samym, czym Motorola Xoom lub zapowiadany na I/O tablet Nexus. Urządzeniem wzorcowym dla partnerów Microsoftu. Symbolem nowej generacji systemu operacyjnego. Microsoft ma jednak jeszcze jeden rynek do podbicia. Ten smartfonowy. Czy tu również pojawi się „flagowiec”?

Pojawia się coraz więcej plotek, że jest to prawdopodobne. Bardzo wiarygodne źródła twierdzą, że telefon Microsoftu z Windows Phone 8 jest już w produkcji. Nie jest jasne jednak, czy jest to model sprzedażowy, czy tylko referencyjny prototyp, który ma służyć testom oprogramowania.

Surface symbolizuje pewną zmianę w polityce Microsoftu. Jak dotąd tworzył on sprzęt wyłącznie w taki sposób, by nie kolidował on z ofertą jego partnerów. Oprogramowanie Xboxa nie jest dostępne dla osób kupujących licencje od Microsoftu. Klawiatury, myszki i kamery internetowe również nie wadzą OEM-om. Tablet to jednak wejście na ich terytorium. Tak jak wyżej już przeze mnie wspomniane tablety opracowane przez Google’a.

Sęk w tym, że w świecie smartfonów sytuacja dla Microsoftu wygląda nieco inaczej. Gigant zawarł sojusz z Nokią. Ta porzuciła wszystko, co miała, by móc czerpać ewentualne korzyści, jakie daje ekosystem Microsoftu. W zamian za takie oddanie jest przez Microsoft wspierana, dofinansowywana, uczestniczy też w rozwoju samego systemu operacyjnego. Jeżeli ktoś miałby tworzyć referencyjny smartfon, to powinni to być właśnie Finowie.

Co więcej, Microsoft już raz próbował produkcji telefonów. Kupił firmę Danger, by następnie wprowadzić na rynek telefon Kin. Sprzedał się on na całym świecie w ilości… dziewięciu tysięcy egzemplarzy. Trudno sobie wyobrazić większą porażkę.

Plotki nie trzymają się więc kupy. Jest jednak jeszcze jedno wytłumaczenie tej całej sytuacji. Nokii wiedzie się coraz gorzej. Windows Phone nie pomógł zatrzymać jej upadku. Jeżeli nie stanie się cud, gigant upadnie na amen. Microsoft być może powoli szykuje się na taki scenariusz. Jeżeli Nokia zbankrutuje, lub upadnie tak nisko, że nie będzie miała perspektyw, Microsoft będzie musiał (to jedyne logiczne rozwiązanie) ją kupić. Nie jest to korzystne biznesowo (bo niby po co gigantowi upadająca spółka?), ale Nokia posiada wciąż niemałą ilość patentów i zasobów intelektualnych. A to może okazać się dość cenne w ostatecznym rozrachunku.

Upadek Nokii oznacza jednak brak „flagowców”, takich jak Surface. A wtedy „Microsoft Windows Phone” (czy jakkolwiek go nazwą) zastąpiłby Lumie. Jeżeli plotki o brandowanym przez Microsoft sprzęcie są prawdziwe, oznacza to, że Microsoft czuje, że misja może zakończyć porażką i że Nokia może nie dotrwać upragnionego sukcesu Windows Phone (jeżeli ten w ogóle nadejdzie). A wtedy będzie już miał gotowy do produkcji smartfon i opracowany plan logistyczny. Swojego Galaxy Nexusa.

Wierzę jednak, że to tylko plan awaryjny. Nokia Lumia to znakomite produkty. Życzę Finom wielu sukcesów w walce z kryzysem. Szczerze.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA