Zapłaciłem za dostęp do tekstu Radka Zaleskiego w sieci
Radek Zaleski - jeśli go jeszcze nie znacie - to taki niby to od niechcenia, ale jednak chodzący internetowy celebryta. Rzadko przemawia do tłumu swoich wielbicieli, ale jak już przemówi, to należy słać pokłony - takie to ważne. Dziś też przemówił na swoim niby od niechcenia pisanym blogu o jakże znamiennym tytule Niekontent i znowu nam, maluczkim w głowach namotał! Zamknął bowiem swój tekst za szczelnym paywallem i kazał zapłacić 30 centów, by go przeczytać. Płacić, czy nie płacić za słowo Zaleskiego (tego Zaleskiego) - oto jest pytanie!

REKLAMA