Tech

Google'a wizja komercjalizacji Androida ogłoszona - Google Wallet

181 interakcji
dołącz do dyskusji

Jeśli do tej pory Android komukolwiek wydawał się filantropijnym projektem, to po dzisiejszym ogłoszeniu Portfela Google’a (Google Wallet) z pewnością taki nie jest. To co zaprezentował dziś Google to wstęp do prawdziwej rewolucji mobilnej z gigantycznymi pieniędzmi w tle, bo mobilne płatności techniką zbliżeniową mogą być tym, co zmieni cały rynek detaliczny. Kto jeśli nie dostawca najpopularniejszej dziś platformy smartfonowej i gigant mobilnego internetu może tę zmianę ogłaszać i napędzać? Tylko Google.

Na razie tylko w Stanach Zjednoczonych, tylko za pomocą Nexusa S (mamy akurat właśnie w redakcji na testach), tylko w połączeniu z kartą Mastercard od amerykańskiego Citibanku, razem z własnym googlowskim projektem na wzór PayPala – Google Prepaid, który będzie grupował zakupy z innych kont w mobilnym portfelu. Na dziś to ciągle melodia przyszłości, bo do upowszechnienia płatności mobilnych technologią mobilną potrzebny jest jeszcze długi łańcuszek infrastrukturalny – operatorzy komórkowi, banki i inne instytucje finansowe, wielcy i mali właściciele sieci detalicznych i sklepów. Jedno jest jednak pewne – z Google’em jako katalizatorem zmian, technologia NFC nabierze w końcu oczekiwanego od dawna przyspieszenia.

Jeśli Google’owi uda się przekonać świat biznesu do zaakceptowania NFC, to ziści się plan, o którym ładnie opowiadał Eric Schmidt podczas wystąpienia na tegorocznych targach Mobile World Congress w Barcelonie wkrótce telefon będzie najważniejszym urządzeniem dla człowieka, którym zrobi dosłownie wszystko – od znalezienia drogi w nieznanym mieście, przez rozrywkę, aż po mobilne płatności jednym ruchem dłoni ze smartfonem. W ten sposób Google połączy dwa światy – online i offilne swoimi usługami. To tu Android się komercjalizuje. Wystarczy bowiem, że promil procenta osób skorzysta z podpiętej do Portfela Google’a usługi Google Offers, a Google będzie miał zapewniony dostęp do miliardów dolarów każdego roku. (Google obiecuje, że z transakcji płaconych NFC nie będzie pobierał prowizji). Ponadto Google będzie dysponował wiedzą o gigantycznym potencjale reklamowym – firma będzie przecież nadzorować wszystkie mobilne transakcje w Androidzie w taki sam sposób jak analizuje kliki w internecie dzięki swojej wyszukiwarce.

Jak to będzie funkcjonowało? Wkrótce większość smartfonów z Androidem będzie wyposażonych w moduły technologii NFC. W dedykowanej aplikacji Google Wallet będzie można podpiąć konta kart kredytowych oraz kart od Google’a z załadowanymi funduszami z innych usług. Aplikacja będzie również współpracowała z serwisem zakupów grupowych Google Offers, a także obsługiwać będzie wszystkie rodzaje biletów, wejściówek, kuponów rabatowych, kluczy itp. Jednym dotknięciem ekranu w aplikacji Google Wallet w bliskiej odległości od terminala PayPass dokonamy płatności za kupowaną rzecz. Prościej być nie może.

Wielkim wyzwaniem dla takiego modelu płatności będzie bezpieczeństwo. I tu Google ma sporo do zaoferowania: informacje finansowe będą umiejscowione na specjalnym bezpiecznym chipie, który ulegnie samozniszczeniu jeśli ktokolwiek będzie chciał przy nim grzebać. Android będzie oferował także możliwość zdalnego usunięcia wszystkich danych finansowych w przypadku zgubienia czy kradzieży smartfonu. Sama aplikacja Google Wallet będzie zabezpieczona kodem PIN.

Google jest pierwszym graczem, który chce wnieść NFC na komórki, ale nie jedynym. Inni producenci smartfonów na czele Nokią oraz Research in Motion również zdążyli już zapowiedzieć, że w przyszłych telefonach zastosują moduły NFC. Spekuluje się, że także Apple w przyszłych generacjach iPhone’ów pójdzie w kierunku technologii NFC. Swój pomysł na NFC mają także operatorzy komórkowi oraz dostawcy najpopularniejszych kart kredytowych na świecie, na czele z Visą.

Google jest pierwszy i zamierza szybko rozwinąć skrzydła w swojej nowej usłudze. Działa dwutorowo – partnerom biznesowym oferuje nawiązanie współpracy na bardzo korzystnych warunkach: za darmo, bo – powtórzmy – Google chce zarabiać na prowizji z ofert specjalnych i lojalnościowych; klientom indywidualnym oferuje 10 dol. za założenie konta Google Wallet.

To chyba dobrze tłumaczy jak wielką wagę przykłada Google do projektu Wallet.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst