Tech

Wywiad z wiceprezesem Google?a Sundarem Pichai?em oraz konkurs

Picture of the author

19 listopada oficjalnie prezentował system operacyjny Google Chrome na wyczekiwanej konferencji prasowej w siedzibie firmy w Mountain View w Stanach Zjednoczonych, a już w połowie grudnia przyjechał do Warszawy spotkać się ze mną i porozmawiać o tym, jak Google zamierza walczyć z Microsoftem i do czego zmierza świat „technologicznej chmury”. Zapraszam na rozmowę z Wiceprezesem Google?a odpowiedzialnym za rozwój projektu Chrome, Sundarem Pichai?em.

Dla czytelników Spider?s Web mam dziś nie lada gratkę, gdyż tylko tutaj pełna, nigdzie indziej (z malutkim wyjątkiem, o czym wkrótce) niepublikowana wersja wywiadu z Wiceprezesem Google?a Sundarem Pichai?em. W kioskach, w dzisiejszym wydaniu ?Newsweeka? moi czytelnicy znajdą zupełnie inną wersję wywiadu, którą opublikuję na Spider?s Web w najbliższą niedzielę, tj. 17 stycznia 2010 r.

Konkurs

Przy okazji wywiadu z Sundarem Pichai?em chciałbym zaproponować moim czytelnikom konkurs, w którym do wygrania są nagrody ufundowane przez firmę Google Polska (info o nagrodach poniżej) oraz jedna przez blog Spider?s Web. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest wykonanie dwóch czynności:

– zamieszczenie komentarza pod wywiadem*;
– zamieszczenie informacji o wywiadzie i konkursie w wybranym serwisie mikroblogowym/społecznościowym**: Facebooku, Twitterze, Blipie lub Flakerze.

Informacje do zamieszczenia w mediach społecznościowych są następujące:

Facebook: Przeczytaj wywiad Przemysława Pająka z Wiceprezesem Google?a Sundarem Pichai?em na http://www.facebook.com/SpidersWebPL i wygraj nagrody w konkursie.

Twitter: Przeczytaj wywiad @przemekspider z Wiceprezesem #Google?a Sundarem Pichaiem na http://bit.ly/6BwZNx i wygraj nagrody w konkursie

Blip: Przeczytaj wywiad ^przemekspider z Wiceprezesem Google’a Sundarem Pichaiem na http://rdir.pl/gvw2 i wygraj nagrody w konkursie

Flaker: Przeczytaj wywiad @przemekspider z Wiceprezesem #Google?a Sundarem Pichaiem na http://bit.ly/6BwZNx i wygraj nagrody w konkursie

Konkurs zamykam o godzinie 23:59 w sobotę, 16 stycznia 2010 r. Wśród wszystkich, którzy spełnią oba warunki w niedzielę, 17 stycznia 2010 r. wylosuję cztery nagrody:

1. Nagroda główna:

– książka ?Planeta Google? Randalla Strossa, wydana przez Wydawnictwo Studio Emka
– zestaw gadżetów od firmy Google Polska, w skład który wchodzą: koszulka, smycz, piłeczka-zośka oraz komiks o Google Chrome, wszystko w płóciennej torbie także z logo Google?a

2. Dwie nagrody pocieszenia w postaci:

– zestawu gadżetów od firmy Google?a Polska, w skład który wchodzą: koszulka, smycz, piłeczka-zośka oraz komiks o Google Chrome, wszystko w płóciennej torbie także z logo Google?a

3. Nagroda specjalna od Spider?s Web:

– kalendarz na 2010 r. od iSource z zaznaczonymi ważnymi datami dla firmy Apple, wykonany i własnoręcznie podpisany przez Pejota (w końcu to blog głównie o Apple, więc jakiś akcent ?około-apple?owy? musi być).

* użytkownicy, którzy opublikują komentarz jako ?Anonimowy? nie będą uwzględniani; komentarze pod wywiadem należy umieszczać pod takim samym nickiem/nazwiskiem jak w wybranym serwisie społecznościowym

** chodzi oczywiście o umieszczenie informacji na jednym z wymienionych serwisów społecznościowych, na którym umieścisz informację o wywiadzie i konkursie



Wywiad z Wiceprezesem Google’a odpowiedzialnym za projekt Chrome – Sundarem Pichai?em

Część I: Przeglądarka Chrome

16 grudnia Komisja Europejska podjęła decyzję, że na terenie Unii Europejskiej Microsoft nie będzie mógł sprzedawać Windowsów z preinstalowaną przeglądarką Internet Explorer. Czy uważa Pan, że to ważna decyzja dla producentów alternatywnych przeglądarek internetowych?

Uwolnienie innowacyjności na rynku przeglądarek internetowych jest niezwykle ważne, ponieważ daje użytkownikom wybór. Dzięki tej decyzji użytkownicy przeglądarek, czyli my wszyscy, zyskamy dostęp do znacznie bardziej zaawansowanych aplikacji, które pojawiają się wraz z dynamicznym rozwojem przeglądarek. Dziś większość osób nawet nie wie co to jest przeglądarka, więc do tej pory większość z nich używała Internet Explorera, która była preinstalowana na Windowsach. A według mnie, od bardzo dawna Firefox jest dużo lepszym produktem niż IE. Mimo to, większość użytkowników i tak używała Internet Explorera. Dlatego dzięki tej decyzji Komisji Europejskiej mamy nadzieję, że ludzie po prostu zdadzą sobie sprawę z tego, że jest wybór wśród przeglądarek, a IE nie powinna mieć nienaturalnej przewagi poprzez spojenie z Windowsem.

Czy decyzja Komisji Europejskiej będzie prowadzić do większej konkurencyjności na rynku przeglądarek internetowych?

Zdecydowanie tak. Jeśli decyzja KE zostanie poprawnie wdrożona, jest realna szansa na edukowanie ludzi, dzięki czemu wreszcie będzie można wytłumaczyć wszystkim czym przeglądarki naprawdę są. Wtedy rynek przeglądarek stanie się w pełni konkurencyjny.

Jaka według Pana jest największa zaleta przeglądarki Chrome?

Nasza przeglądarka jest dużo bezpieczniejsza i stabilniejsza od tradycyjnych przeglądarek, ponieważ każda otwarta karta w oknie przeglądarki jest oddzielnym procesem, który w przypadku wystąpienia problemów możemy z łatwością odizolować od pozostałych. W zasadzie to rzecz, którą dziś wykonują systemy operacyjne, kiedy włączonych jest wiele aplikacji. Przenieśliśmy ten mechanizm do świata przeglądarek, ponieważ w ostatnim czasie Internet dynamicznie przeistoczył się od prostych stron tekstowych do bardzo skomplikowanych aplikacji.

Przeglądarka Chrome zaczęła obiecująco. Wydawało się, że rzeczywiście może odebrać bardzo dużo udziałów rynkowych Internet Explorerowi, ale ostatnio nie widać tego dynamicznego wzrostu.

Zdobyliśmy 40 milionów użytkowników w ciągu roku. Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego startu.

Ale to nie więcej niż 2 do 3% rynku.

Proszę zwrócić uwagę, że konkurencja jest na nim od kilkunastu lat. Zresztą połowę rynku stanowią klienci biznesowi, a nie pozycjonowaliśmy naszej przeglądarki w tym segmencie. Same Chiny to ponad 20 proc. rynku konsumenckiego, a tam nie ma w ogóle innych przeglądarek niż Internet Explorer. Więc odliczając te 70% rynku, nasz wynik – 40 milionów użytkowników zdobytych w ciągu roku – można traktować za wielki sukces. Przyrost nowych użytkowników jest ciągle bardzo duży. To jeden z najszybciej rosnących produktów w historii Google’a.

Nie opierałbym się jednak na udziałach w rynku. Chrome powinna być oceniana na podstawie tego, co może zmienić w internecie. Celem nie jest zdominowanie rynku, ale pokazanie, że można zrobić przeglądarkę szybszą, efektywniejszą, bezpieczniejszą i lepiej dostosowaną do korzystania z programów i aplikacji sieciowych, a do tego przeglądarkę o otwartym kodzie, z którego korzystać mogą także inni.

Więc jeśli wprowadzasz naprawdę innowacyjne i lepsze produkty, to konsumenci odpowiadają zaufaniem. I choć rynek systemów operacyjnych jest dużo trudniejszy ze względu na cały ekosystem go otaczający, jesteśmy przekonani o wielkim potencjale naszego systemu operacyjnego Chrome OS, szczególnie dlatego, że naszym ekosystemem jest sieć.

Część II: System operacyjny Chrome OS

Czy Chrome OS jest rzeczywiście darmowym produktem, tak jak reklamuje go Google?

Kod systemu jest w pełni otwarty i darmowy. Oczywiście nasza współpraca z partnerami zewnętrznymi ? producentami netbooków ma charakter komercyjny, ale nie opiera się tylko na sprzedaży systemu operacyjnego. Nasi partnerzy mogą na przykład wziąć nasz system operacyjny, nazwać go jak zechcą i nawet dostosować go do własnych potrzeb.

Ale skoro nie będzie można po prostu pobrać Chrome OS z sieci, tylko trzeba kupić komputer z zainstalowanym Chrome OS, to czym to się różni od modelu Microsoftu?

To system w pełni polegający na ?technologicznej chmurze?. W Chrome OS twoje dane są w ?chmurze?, aplikacje, których używasz są aplikacjami w sieci. Więc ja będę mógł wziąć twój komputer z zainstalowanym Chrome OS i po zalogowaniu uzyskać dostęp do dokładnie tego samego, co mam na swoim netbooku z Chrome OS. To tak jak z Gmailem dzisiaj. Mogę zalogować się do niego z twojego komputera i dotrzeć do moich danych, które prezentowane będą dokładnie w taki sam sposób jak na moim komputerze.

Jak Google zamierza walczyć z Microsoftem? Czy Google będzie walczyło o detronizację lidera, czy Chrome OS to tylko niszowy projekt?

Nie patrzymy na to w ten sposób. Naszym głównym celem jest rozwój internetu. To podstawa naszego biznesu. Skoro ludzie będą spędzać coraz więcej czasu w internecie, to rodzi się pytanie: jaka jest do tego najlepsza platforma komputerowa? Pracujemy nad tym, aby odpowiedzią był Chrome OS.

Ale to jeszcze nie walka z Microsoftem.

Spójrzmy na to inaczej. Ludzie zadawali nam dokładnie to samo pytanie, kiedy wprowadzaliśmy przeglądarkę Chrome na rynek. Weszliśmy na piętnastoletni rynek przeglądarek z bardzo silnym liderem i? nasz produkt radzi sobie naprawdę doskonale.

Ucieka Pan od pytania w jaki sposób Google chce odebrać pieniądze Microsoftowi. Chrome OS będzie darmowym systemem. Gdzie tu są pieniądze?

Naszym celem jest rozwój internetu. Stworzyliśmy mobilny system operacyjny Android, pokazaliśmy światu lepszą przeglądarkę internetową Chrome, w przyszłym roku wydamy system operacyjny Chrome OS – wszystko po to, aby więcej ludzi komfortowo korzystało z sieci. To tym samym rozwój naszego rynku reklamowego.

A rynek korporacyjny? Kiedy dziś patrzę na świat biznesu, w którym tyle miejsca zajmuje kosztowna administracja IT, to nasz system operacyjny wydaje się być spełnieniem marzeń właścicieli firm. Nie dość, że tańszy, to znacznie bezpieczniejszy. W biznesie sprzęt przestał być wartością. Dziś wartościowe są informacje na nim przechowywane. Jeśli ktoś zgubi komputer, można go po prostu ?wyłączyć? bez żadnych strat, bo przecież nie ma w nim fizycznie żadnych danych.

Jeśli zdobędziemy dziesięć milionów użytkowników Chrome OS w krótkim czasie, to jestem przekonany, że przyczyni się to także do sukcesu finansowego, choć jest on raczej długoterminowy.

Czy to business plan przed Chrome OS? Dziesięć milionów użytkowników?

Jakikolwiek produkt, nad którym pracujemy nie jest dla nas atrakcyjny, jeśli nie może zdobyć dziesiątek milionów użytkowników. Nasz krótkoterminowy cel jest następujący: wydać system operacyjny Chrome OS do końca przyszłego roku, a później powtórzyć sukces przeglądarki Chrome.

Chrome OS ma być instalowany tylko na netbookach, a to przecież nie są pełnoprawne komputery o dużej mocy. Rzadko kiedy netbooki bywają jedynymi komputerami użytkownika.

Netbooki są dzisiaj tańszymi przenośnymi komputerami, które ludzie najczęściej kupują. Dla Google’a to dobry początek, bo jeśli te komputery są tańsze, to więcej ludzi je kupi. Ale rozwijając Chrome OS nie narzucamy sobie żadnych ograniczeń. Nasz system będzie w przyszłości zasilał laptopy.

Czy Google planuje wydanie swojego własnego netbooka wyposażonego w system operacyjny Chrome?

Naszym celem jest współpraca z partnerami biznesowymi, którzy produkują sprzęt komputerowy. Nie widzimy powodów, dla których mielibyśmy sami produkować komputery.

Część III, czyli bis: Tak brzmi Sundar Pichai

Jedno z pytań zadanych przeze mnie nieco rozbawiło Sundara Pichai?a. Oto moje pytanie i odpowiedź w wersji audio:

Ale czy ta totalna digitalizacja życia jest nam potrzebna. Czy my naprawdę musimy się czuć jako dodatek do przeglądarki, smartfonu lub netbooka?

Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy Internet zmienił nasze życie? Zmienił, a cały rozwój technologii przynosi wymierne korzyści dla nas wszystkich. Spójrzmy na e-mail. Dzięki niemu więcej ludzi używa dziś komputerów, co czyni je coraz bardziej dostępnymi. Właśnie w ten sposób należy patrzeć na rozwój technologii. Z każdym nowym wynalazkiem, każdą nową technologią, życie człowieka staje się prostsze. To nasz główny cel w Google – ułatwiać życie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst