REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Netflix

"Czerwona nota" to hit Netflixa. Czy jaja Kleopatry istniały naprawdę?

Cała akcja filmu "Czerwona nota" Netfliksa krąży wokół trzech jaj Kleopatry. Czy filmowy skarb, który próbuje zdobyć Gal Gadot, Ryan Reynolds i The Rock istniał naprawdę? Czy w Argentynie znajduje się skarbiec Hitlera? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszym tekście.

czerwona nota netflix jaja kleopatry fakty mity.
REKLAMA

"Czerwona nota" to najnowsza (i najdroższa – miała kosztować 160 mln dol.) superprodukcja Netfliksa. Komedia sensacyjno-przygodowa, w której czuć ducha Indiany Jonesa i Jamesa Bonda, zaliczyła najlepsze otwarcie w historii platformy. Sam film może i nie przejdzie do historii jako arcydzieło, ale może być przez widzów zapamiętany właśnie ze względu na jaja Kleopatry.

Główni bohaterowie filmu próbują zdobyć skarb królowej Egiptu, a właściwie trzy skarby przypominające słynne jaja Fabergé. Te istniały naprawdę i powstawały na przełomie XIX i XX wieku w carskiej Rosji. Wykonywał je nadworny jubiler Petera Carla Fabergé i zachowały się 42 sztuki tych drogich "pisanek". W 2007 roku za jedną z nich zapłacono 18,5 mln dolarów. Co ciekawe, w "Ośmiorniczce" grany przez Rogera Moore James Bond uganiał się za jajem Fabergé.

REKLAMA

Czerwona nota – fakty i mity z filmu Netfliksa. Co z jajami Kleopatry?

Czerwona nota. Czy jaja Kleopatry istnieją naprawdę?

Jaja Kleopatry to bujda na resorach

Red Notice. Cr. Netflix © 2021

Jaja Kleopatry zostały wymyślone na potrzeby filmu przez scenarzystę i reżysera Rawson Marshall. Opowieść o nich jest na tyle prawdopodobna, że nawet ekipa filmowa początkowo w nią wierzyła. "To tak przemyślana historia, że chciałbyś by była prawdziwa, ale nie, została totalnie zmyślona. To bardzo fajny pomysł, na który wpadł on sam" - przyznał w rozmowie z The Wrap producent Hiram Garcia.

Garcia przyznał, że reżyser snuł opowieść o zaginionych jajach Kleopatry, wszyscy patrzyli w reżysera jak w obrazek, ale tak naprawdę to był tylko tzw. MacGuffin. To określenie na przedmiot lub osobę napędzającą fabułę filmu. Była nim tytułowa statuetka w "Sokole Maltańskim" czy biblijna Akra Przymierza z "Poszukiwaczy Zaginionej Arki". MacGuffinem był też szeregowiec James Francis Ryan, a koncept strollował Quentin Tarantino w "Pulp Fiction". Mowa tu o teczce, której błyszczącej zawartości nam nigdy nie pokazano.

Wielu widzów przez cały film domyślało się, że jaja Kleopatry to bajka, ale takie artefakty są możliwe. Zwłaszcza, że królowa Egiptu słynęła z życia na bogato i pogardy dla biedaków. Założyła się z Markiem Antoniuszem, że zje najdroższy obiad w historii. Kiedy na stół miał wjechać deser, służba przyniosła jej kielich z octem. Zdjęła perłę z ucha (jedną z dwóch największych na świecie) i wrzuciła do środka. Po rozpuszczeniu skarbu, wypiła napój wart 10 milionów sestercji (czyli około pół miliona dolarów).

Rudolf Zeich, marszand Hitlera, to fikcyjna postać

Screen z "Czerwonej noty" / Netflix

Nolan Booth (Ryan Reynolds) opowiadał Johnowi Hartleyowi (Dwayne Johnson) o bliskim współpracowniku Fuhrera, który miał ukryć trzecie jajo Kleopatry.

Kwiecień, 1945 rok. Armia czerwona u bram. Idą na Berlin. Niemcy nie mają żadnych szans. I wtedy zapomniany pan Nikt, Rudolf Zeich, znawca sztuki, osobisty marszand Hitlera i jedyny gość, który ponoć widział trzecie jajo Kleopatry i trzymał je w rękach, wskakuje na wielki parowiec i pryska z Rzeszy do Argentyny. Ponoć podróżował z jedną walizką i 16 pięciotonowymi kontenerami załadowanymi podobno częściami do maszyn. Dlaczego marszand opuszcza nagle swojego wodza i zwiewa na koniec świata z niemal 100 tonami części do jakichś tajemniczych maszyn?

- słyszeliśmy w "Czerwonej nocie".

Ojciec Bootha miał należeć do grona osób, które wierzyło, że zaginiony skarb Adolfa Hitlera jest w Ameryce Południowej. Odnalazł jego zegarek i tak trafili do podziemnego bunkra w Argentynie. Oczywiście Rudolf Zeich to postać fikcyjna, ale kto nie lubi słuchać historii o tajnych projektach i eksperymentach III Rzeszy, a także domniemanej współpracy z kosmitami. Powstała nawet seria memów o dokumentach w tej tematyce, które lecą na History Channel.

Fot. knowyourmeme.com

Adolf Hitler naprawdę woził się Mercedesem-Benzem 770, ale nie tym w filmie

O tym, że Adolf Hitler sfingował swoją śmierć i tak naprawdę uciekł do Argentyny, gdzie pije sobie yerbę z Elvisem Presleyem słyszał chyba każdy. Ten motyw też poniekąd pojawia się w "Czerwonej nocie". Bohaterowie wchodzą do podziemnego skarbca zasilanego energią z wody. Odnajdują w nim nawet Mercedesa 770 z 1931 roku (i to na chodzie), który miał należeć do samego Fuhrera.

Screen z "Czerwonej noty" / Netflix

Ten luksusowy kabriolet rzeczywiście powstał i wozili się nim przywódcy III Rzeszy, ale i generał Franco czy Benito Mussolini. Booth mówi, że zachowały się tylko trzy (w sumie już trzery) takie wozy, ale jest ich więcej. Jeden z nich jest zaparkowany w Kanadyjskim Muzeum Wojny i przed laty jego pasażerem był faktycznie Hitler. CNBC podaje, że na świecie zostało ich łącznie pięć.

Bunkier Hitlera w Argentynie to słynna teoria spiskowa

Tuż po wojnie, FBI naprawdę prowadziło śledztwo w sprawie ucieczki Hitlera do Ameryki Południowej. Agenci odtajnili dokumenty z relacją mężczyzny, który twierdził, że Fuhrer miał się tam dostać na pokładzie łodzi podwodnej, a po dotarciu na miejsce nawet zgolił sobie wąsy i konno pojechał wraz z całą świtą na ranczo u podnóży Andów. Dawny szef FBI, J. Edgar Hoover, dostał z kolei list, w którym można było przeczytać, że Hitler żyje w podziemnej posiadłości w Argentynie.

Źródło: FBI

I jak to ze wszystkimi miejskimi legendami i teoriami spiskowymi dziejów bywa - nie biorą się znikąd. Po II wojnie światowej tysiące nazistów serio uciekło do Argentyny (pomagali im w tym m.in. księża katoliccy i władze tego kraju). Zrobił to m.in. architekt planu "Ostatecznego Rozwiązania Kwestii Żydowskiej" Adolf Eichmann (został stamtąd uprowadzony przez Mossad i postawiony przed sądem) oraz "Anioł Śmierci" obozu w Auschwitz Josef Mengele (zmarł w Brazylii topiąc się w oceanie po tym jak prawdopodobnie dostał udaru mózgu). 

Nie ma jednak żadnych twardych dowodów na to, że wśród uciekinierów był Adolf Hitler. Razem z Ewą Braun popełnił samobójstwo w tzw. Fuhrerbunker w Berlinie 30 kwietnia 1945 roku. Oficjalnie ich ciał nie odnaleziono (zostały spalone przez esesmanów ze straży przybocznej), co tylko podsycało teorie.

Ed Sheeran istnieje naprawdę i grał w "Grze o tron"

REKLAMA
Screen z Netflixa

Kiedy poszukiwaczom zaginionych jaj udało się skompletować trzy sztuki i wręczyć je Kleopatrze (tak miała na imię córka współczesnego bogacza z Egiptu, rzecz jasna fikcyjnego), ta była bardziej podekscytowała występem Eda Sheerana. Tak, to był on. Piosenkarz tradycyjnie był easter eggiem i jak zwykle z dystansem podszedł do swojej popularności. Jego występ został przerwany przez Interpol (swoją drogą tytułowa "czerwona nota" to fakt i jest takim nowoczesnym listem gończym, który ma na celu wzmocnienie poszukiwań), a kiedy został wyprowadzany przez policję krzyczał, że grał w "Grze o tron". To też prawda. Podobnie jak w wielu innych filmach i serialach.

* Zdjęcie główne: "Czerwona Nota" / Netflix

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA