REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Co tu się odjaniepawliło? Pomnik papieża pod Muzeum Narodowym stał się memem w parę godzin

Na dziedzińcu stołecznego Muzeum Narodowego stanął pomnik Jana Pawła II. Jego twórca, Jerzy Kalina, nie przewidział chyba skali poruszenia, jakie rzeźba wywołała w sieci. „Czy nowa polska gra powtórzy sukces Wiedźmina?” — pytają internauci.

Pomnik JP2 autorstwa Jerzego Kaliny stał się memem i podbija internet
REKLAMA
751 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nie, to nie jest fejk, a „Zatrute źródło” to nie tytuł nowej polskiej gry na miarę „Wiedźmina”, ale instalacji artystycznej, która od wtorku „zdobi” dziedziniec Muzeum Narodowego w Warszawie. O co chodzi z pomnikiem Jana Pawła II, który uruchomił internetową karuzelę śmiechu i wywołał falę bezlitosnych memów?

Jerzy Kalina płakał, jak projektował?

Pomnik polskiego papieża stanął przed gmachem muzeum z okazji 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Choć oficjalne odsłonięcie dzieła nastąpi w czwartek, to już od wczoraj można je podziwiać na dziedzińcu stołecznego Muzeum Narodowego. 

Autorem rzeźby jest Jerzy Kalina, ceniony artysta (twórca m.in. słynnego „Przejścia” we Wrocławiu), który ma na koncie również pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej (czyli słynne już „schodki” na Placu Piłsudskiego).

Jak się okazuje, najnowsze dzieło Kaliny  pt. „Zatrute źródło” budzi takie emocje nie mniejsze, niż pomnik smoleński. Dlaczego?

Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie

„Daj kamienia”: papież, czy wielki mag-wojownik?

O tym, że papież Polak na stałe wpisał się w polską popkulturę (zwłaszcza w jej wirtualnym wydaniu), nie trzeba przekonywać chyba nikogo, kto regularnie korzysta z mediów społecznościowych. Nic więc dziwnego, że kolejny pomnik Karola Wojtyły (a trochę ich w Polsce jest — na tę chwilę ponad 500), i to w takim miejscu jak Muzeum Narodowe, wywołał zainteresowanie internautów. 

Kolejnym powodem jest sama forma dzieła, która nasuwa różne skojarzenia i sposoby interpretacji tego, „co autor miał na myśli”: pomnik przedstawia bowiem Jana Pawła II brodzącego w czerwonej cieczy (krwi?) i dźwigającego nad głową sporych rozmiarów kamień.

W takim przedstawieniu trudno nie dopatrzeć się nawiązania do innej słynnej podobizny papieża, autorstwa włoskiego artysty Maurizio Cattelana, który to przedstawił świętego przygniecionego do ziemi przez wielki meteoryt:

W ujęciu Kaliny Jan Paweł II nie jest bezsilnym, starym człowiekiem przygniecionym meteorytem, lecz tytanem o nadludzkiej sile. Zaproponowane ujęcie postaci pozwala podjąć wiele wątków interpretacji. Sam artysta postrzega papieża jako człowieka, który odegrał decydującą rolę w najnowszej historii Polski i Europy, rozpoczął proces przemian historycznych, społecznych i duchowych.. W warstwie treściowej istotną rolę odgrywa także zagadnienie czasu, trwania i przemijania, z jednej strony wpisane w symbolikę kamienia, z drugiej – wiążące się z efemerycznym charakterem instalacji, prezentowanej przez krótki czas.

— czytamy na stronie MNW.

Na reakcje internautów usiłujących zmierzyć się z wymową pomnika JP2, nie trzeba było długo czekać:

Niektórzy dopatrują się w instalacji głębszego sensu:

Inni poprzestają na tworzeniu i udostępnianiu kolejnych memów:

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA