REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

"Dungeons & Dragons" ponownie trafią na srebrny ekran. Gorzej niż w 2000 roku nie będzie

"Dungeons & Dragons" - ta nazwa budzi zapewne sporo ciepłych uczuć wśród wszystkich miłośników gier fabularnych, lecz w gronie fanów kina samo jej brzmienie powoduje zgrzytanie zębów. "Lochy i smoki" ponownie doczekają się ekranizacji, tym razem jednak może to być całkiem udany film.

"Dungeons & Dragons" ponownie trafią na srebrny ekran
REKLAMA
REKLAMA

"Lochy i smoki" zostały uznane przez magazyn "Empire" za jeden z najgorszych filmów wszech czasów. Dziennikarze pisma i tak potraktowali to "dzieło" zbyt łaskawie, klasyfikując je dopiero na 39 (na 50) miejscu. Mimo przyzwoitego budżetu, wynoszącego aż 45 milionów dolarów i dobrej obsady (Jeremy Irons, Thora Birch), "Lochy i smoki" okazały się totalną klapą - zarówno finansową, jak i artystyczną.

Tym razem może być inaczej. Za ekranizację - jakkolwiek w tym kontekście rozumieć to słowo - tej uważanej za prekursora gatunku fabularnej gra fantasy, którą zaprojektowali Gary Gygax i Dave Arneson bierze się studio Warner Bros., które ma ambicje, by stworzyć widowisko na miarę "Władcy Pierścieni".

Gatunek fantasy, przez lata zaniedbywany, obecnie cieszy się ogromną popularnością ze strony widzów. Niemal każdy wysokobudżetowy film lub serial ("Hobbit", "Gra o tron", zapowiedziany na rok 2016 "Warcraft") budzi żywe zainteresowanie. Warner Bros. jest pewne, że z "Dungeons & Dragons" będzie tak samo. Studio przekonuje, że  możliwości, jakie daje stworzona przez Gygaxa i Arnesona i rozwijana przez dekady gra, są w zasadzie nieograniczone.

REKLAMA
Dungeons & dragons 2

Nowe "Dungeons & Dragons" nie będzie miało oczywiście nic wspólnego z koszmarkiem z 2000 roku, wieść o planowanym widowisko jest zatem ekscytująca. Zwłaszcza, że rzeczywiście potencjał jest ogromny. Otwartą pozostaje kwestia, czy Warner Bros. zdecyduje się osadzić akcję filmu we własnym, autorskim świecie gry, czy skorzysta z któregoś z już istniejących. Na Planescape zapewne nie ma co liczyć, ale może wreszcie zobaczymy na srebrnym ekranie Zapomniane Krainy, znane między innymi z "Baldur's Gate" czy wielu bestsellerowych powieści? Lub mroczny i intrygujący Ravenloft?

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA