1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Arnold Schwarzenegger w kolejnym filmie o zombie

Rozpoczęły się zdjęcia do "Maggie", następnego filmu o żywych trupach, który jednak ma ambicję wnieść nieco świeżości do tego gatunku. "Jestem bardzo podekscytowany" - skomentował  na Twitterze Schwarzenegger, odtwórca roli głównego bohatera i producent. 

Arnold Schwarzenegger w kolejnym filmie o zombie

"Maggie" ma być dramatem, w którym oś fabularna zostanie przeniesiona z pełnej wartkiej akcji walki z niezliczonymi zastępami żywych trupów na pełną desperacji próbę ocalenia zainfekowanej wirusem, powoli przemieniającej się w zombie, filmowej córki Schwarzeneggera - tytułowej Maggie. Obok byłego gubernatora Kalifornii, w filmie wystąpi m.in. siedemnastoletnia Abigail Breslin, która wcieliła się w postać Little Rock w "Zombieland". Reżyserem jest szerzej nieznany Henry Hobson, debiutujący w tej roli, wcześniej zajmujący się przede wszystkim produkcją reklam. Data premiery nie została jeszcze ustalona.

maggie

Uwielbiam zombie i generalnie bardzo mi się podobają próby grania z tą konwencją. Nawet jeżeli są niezbyt udane, jak np. "Wiecznie żywy" - komedia romantyczna o zakochanym zombiaku - to bardzo często charakteryzują się ciekawym, oryginalnym podejściem do tematu. I przede wszystkim, choć żywych trupów jest wszędzie coraz więcej, wciąż daleko im do degeneracji, jaka dosięgnęła wampiry za sprawą sagi "Zmierzch". W zdecydowanej większości utworów popkultury, to wciąż ci sami, budzący grozę koneserzy ludzkich mózgów.

Stąd też fabuła "Maggie" wydaje mi się intrygująca i dość ekscytująca. Widzę w niej ogromny potencjał i mam nadzieję, że nie zostanie on zmarnowany. Przemiana bohaterów w zombie to często najbardziej dramatyczna scena w filmach z tego gatunku, pytanie jednak, czy poświęcenie jej całej uwagi nie będzie na dłuższą metę nużące. Czy Hobson nie będzie chciał za wszelką cenę udowodnić, że zna się na swojej robocie i nie przesadzi z ową dramaturgią, sprowadzając ją do absurdu? Wreszcie - czy Arnold Schwarzenegger to na pewno odpowiedni aktor to tej roli? Kojarzony jest przecież raczej z filmami akcji, choć oczywiście nie oznacza to, że nie udźwignie jej ciężaru. Trzymam kciuki, żeby "Maggie" dała radę.