Nie jesteś CO2-neutralny, nie założysz u nas konta. Największy bank w Europie idzie na wojnę o klimat

Najpierw największe instytucje finansowe: banki i ubezpieczyciele zaczęły gremialnie odwracać się plecami do inwestycji węglowych, a teraz kolejne ogłaszają, że celują w redukcję emisji CO2. Właśnie dołączył do nich największy bank w Europie – HSBC.

HSBC postawił sobie nowy cel klimatyczny. Bank uznał, że w 2050 r. w swojej bazie klientów będzie posiadał podmioty wyłącznie cechujące się zerową emisją. Sam na tę ścieżkę chce wejść już w 2030 r. O tym, jak poważnie do tego zadania podchodzą, świadczy przygotowany do tego celu budżet. HSBC w tym czasie na finansowanie ekologiczne chce przeznaczyć od 750 mld do nawet 1 bln dolarów.

Bizblog.pl poleca

COVID był sygnałem ostrzegawczym dla nas wszystkich, w tym dla mnie osobiście

– powiedział Reutersowi dyrektor generalny HSBC Noel Quinn.

„Widzieliśmy, jak krucha jest globalna gospodarka w związku z tym zdarzeniem zdrowotnym, to z kolei każe zastanowić się, jakie skutki mogą z kolei przynieść zmiany klimatyczne, przywołuje rzeczywistość tego, co może zrobić ważne wydarzenie klimatyczne” – dodał.

Bilion dolarów na redukcję emisji CO2

To nie będzie wcale takie łatwe zadanie. Być może dlatego w oświadczeniu HSBC czytamy o przedstawionych celach, ale nie zobowiązaniach. Bo jednak przynajmniej gdzieniegdzie ów plan może być wyjątkowo trudny do zrealizowania. Głównie pod kątem azjatyckich klientów HSBC i tych na rynkach rozwijających się. Nie brakuje wśród nich bezpośrednio związanych lub uzależnionych od sektora węglowego. Wiadomo, że mają być na to przeznaczone naprawdę potężne fundusze: nawet 1 bln dol. Przy tej okazji HSBC nie podał żadnych szczegółów np. dotyczących zaostrzonej polityki kredytowej wobec przemysłu węglowego. 

Bank chce jednak współpracować z innymi bankami centralnymi i organami branżowymi, żeby w ten sposób stworzyć „spójny w skali globalnej, standard na przyszłość”. HSBC zamierza zainwestować w ramach swojej nowej polityki klimatycznej 100 mln dol. w czyste technologie, a kolejne 100 mln dol. przekaże na innowacyjne przedsięwzięcia w dziedzinie klimatu i odnawialnych źródeł energii. W sprawie podejmowania zaś innych decyzji finansowych HSBC chce stosować „soczewkę klimatyczną”. 

Sektor węglowy w odstawce. Długa kolejka

HSBC nie jestem absolutnie pierwszym podmiotem, który zdecydował się zaostrzyć własną politykę klimatyczną. Krytycy wskazują, że ten bank robi to jako jeden z ostatnich. Faktycznie, nawet w Polsce seria instytucji finansowych, którzy odwracają się od węgla, miała miejsce już w pierwszej połowie 2019 r. Wtedy na taki krok zdecydował się m.in. mBank, Bank ING, czy Santander Bank Polska. 

Na zmianę dotychczasowej taktyki postawił również kontrolowany przez Grupę PZU Bank Pekao S.A., który informował o udzieleniu kredytu na budowę największej lądowej farmy wiatrowej w Polsce. Zlokalizowana na Pomorzu farma Potęgowo o łącznej mocy 220 MW składać się będzie z 81 turbin wiatrowych. Inwestycję finansuje konsorcjum pięciu banków, w tym właśnie Pekao oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR). 

Na świecie ów trend widoczny jest jeszcze bardziej. Na początku 2019 r. od węglowych inwestycji odwróciła się japońska firma ubezpieczeniowa Dai-ichi Life. Tym samym tropem poszedł inny ubezpieczyciel z Kraju Kwitnącej Wiśni – Nippon Life Insurance. Nowe ograniczenia w zakresie finansowania węgla energetycznego wprowadzili też europejscy ubezpieczyciele: Uniqa z Austrii i Mapfre z Hiszpanii oraz BNP Paribas z Francji.

Coraz dłuższą też listę antywęglowych banków ostatnio uzupełnił amerykański gigant – JP Morgan. Nie dość, że ten jeden z największych na świecie domów z pieniędzmi wezwał swoich klientów z branży ropy, gazu, energetyki i motoryzacji do redukcji emisji CO2 do 2030 r., to dodatkowo sam chce w tym zakresie działać i niebawem ma określić swoje, konkretne cele redukcji emisji.