Polskie sklepy internetowe wciąż mnożą się na potęgę. Szkoda, że dobrze radzi sobie tylko garstka

Liczba sklepów internetowych zarejestrowanych w Polsce przekroczyła już barierę 50 tysięcy, co może brzmi imponująco, ale to tylko doskonała ilustracja zasady, że ilość nie przekłada się na jakość. Z raportu firmy badawczej Dun & Bradstreet wynika, że tylko 1,5 proc. polskich e-sklepów jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej, za to aż trzy czwarte ma problemy z opłacalnością swojej działalności.

W połowie września liczba e-sklepów zarejestrowanych w Polsce wyniosła 51 tys. To o prawie 14 proc. więcej niż pod koniec ubiegłego roku – wynika z danych Dun & Bradstreet. Sklepów internetowych w Polsce cały czas przybywa, a w ostatnim okresie ich liczba powiększa się o jedną czwartą rocznie.

Tak szybki wzrost sprawia, że Polska należy do czołówki najszybciej rozwijających się rynków e-commerce w Europie. Jak szacuje Izba Gospodarki Elektronicznej, na początku 2021 r. polski rynek e-commerce mógł przekroczyć wartość 100 mld zł. „Podczas pandemii polscy konsumenci nie tylko przenieśli swoje wydatki z offline do online w ramach tych samych zaufanych marek, ale też skierowali się do wcześniej nieznanych, specjalistycznych i branżowych e-sklepów” – czytamy w raporcie IGE „Co gryzie e-commerce”.

Bizblog.pl poleca

Wprawdzie rynek handlu w internecie rośnie bardzo szybko, ale olbrzymia liczba firm walczących o klientów w internecie oznacza, że sukces osiągają stosunkowo nieliczne. Z danych Dun & Bradstreet wynika, że tylko 1,5 proc. polskich e-sklepów autentycznie prosperuje, a trzy czwarte ma kłopoty finansowe. Nieco ponad 8 proc. sklepów jest w bardzo złej sytuacji.

Branża jest cały czas na fali wznoszącej. Warto sobie jednak postawić pytanie, ile z tych nowo powstałych sklepów internetowych faktycznie poradzi sobie na rynku i przetrwa kolejne zmiany we wprowadzaniu i luzowaniu obostrzeń dla różnych branż, rosnącą konkurencję sklepów zagranicznych oraz naturalny z czasem powrót części klientów do zakupów stacjonarnych.

– mówi Rafał Gadomski, prezes Advox Studio, dużej poznańskiej firmy realizujących projekty sklepów internetowych.

Jednym z największych utrapień przedsiębiorców działających na rynku e-commerce jest porzucanie przez klientów zapełnionych koszyków zakupowych. Robi tak aż około 70 proc. polskich konsumentów w internecie. Aż 70 proc. klientów rezygnuje z zakupów już po dodaniu produktów do koszyka. „Czasami konsument po prostu zmienia zdanie lub coś mu przeszkodzi w finalizacji zakupu, ale często wina leży niestety po stronie sklepu” – mówi Rafał Gadomski. Problemem może być mało przejrzysty lub „mulący” interfejs albo brak oczekiwanych form płatności.