Polacy pozywają Skarb Państwa za zmiany klimatu. „Mam trzy stawy, wszystkie są suche”

Pięć osób zdecydowało się pozwać państwo polskie za brak działań w sprawie zmian klimatu. Wskazują, że Polacy skutki globalnego ocieplenia odczuwają już dzisiaj. Pozywających wspiera Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi i Kancelaria GESSEL.

Piotr Nowakowski jest właścicielem lasu w Wielkopolsce i mówi, że kondycja drzewostanu jest coraz gorsza. Piotr Romanowski tłumaczy, że w jego gospodarstwie rolnym jest coraz mniej wody.

W moim gospodarstwie są trzy stawy, wszystkie trzy są praktycznie suche. Boję się o przyszłość moich dzieci, mojego gospodarstwa i chciałbym wywrzeć presję na rząd, by ten podjął odpowiednie działania

– opowiada cytowany przez Fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

Małgorzata Górska boi się dokładnie odwrotnej sytuacji – że jej dom będzie regularnie podtapiany w wyniku ulewnych deszczy, które również są jednym ze skutków zmian klimatu.

Oprócz nich w grupie pozywających są jeszcze dwie osoby: licealistka i działaczka klimatyczna Maya Ozbayoglu („Moje pokolenie jest pierwszym, które ma styczność ze skutkami kryzysu klimatycznego od urodzenia oraz ostatnim, które może coś jeszcze zrobić”) oraz Monika Stasiak (z myślą o kilkuletnim synu).

Pozew za zmiany klimatu

Polacy domagają się od rządy podjęcia działań na rzecz ochrony klimatu. Mowa tu m.in. o osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2043 r. i zredukowanie emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 60 proc. do 2030 roku. To więcej niż wynika z zawartego w ubiegłym roku Porozumienia Klimatycznego UE, które mówi o redukcji CO2 do 55 proc. i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Rząd Mateusza Morawieckiego wobec obu tych postanowień ma poważne zastrzeżenia.

Bizblog.pl poleca

ClientEarth podkreśla, że pozywający nie starają się o odszkodowania. Walka będzie się toczyć o „uznanie odpowiedzialności państwa za zapewnienie bezpieczeństwa klimatycznego oraz o zobowiązanie przez sąd rządu – reprezentowanego przez Skarb Państwa – do podjęcia działań, które sprawią, że Polska wejdzie na ścieżkę redukcji krajowych emisji CO2 zgodnych ze wskazaniami nauki i naszymi międzynarodowymi zobowiązaniami”.

Dr Marcin Stoczkiewicz, prawnik z Fundacji ClientEarth dodaje, że już teraz w naszym kraju skutki zmian klimatu odczuwają rolnicy, których plony są niszczone przez suszę i właściciele domów. Te ostatnie mogą ucierpieć na skutek podnoszenia się poziomu morza (w USA firmy już wliczają to ryzyko w koszty kredytów), ulew i trąb powietrznych.

Kryzys klimatyczny jest faktem tu i teraz: w Polsce w 2021 roku

– przekonuje

Śląsk naciska na rezygnację z węgla

W Polsce energetyka i przemysł odpowiadają za około 40 proc. emisji CO2. Produkcja prądu oparta na spalaniu paliw kopalnych jest jednym z największych kul u nogi polskiej gospodarki. Sytuacji nie poprawia fakt, że Unia Europejska coraz bardziej zniechęca państwa członkowskie do korzystania z węgla, m.in. poprzez zielone certyfikaty.

Ale nie tylko. Śląskie gminy boją się, że plany budowy nowych kopalń pogrzebią ich szanse na skorzystanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Samorządy wysłały nawet list do komisji Europejskiej z prośbą o wyrozumiałość w sprawie planowanej budowy kopalni w Mysłowicach. Jednocześnie włodarze miast apelują do rządu, by ten przestał wydawać prywatnym firmom koncesje na wydobycie węgla.

Zmiany klimatu nieco niepostrzeżenie zaczynają determinować nasz sposób patrzenia na świat – od procesów zachodzących w bezpośrednim otoczeniu przez regionalne inwestycje po całą gospodarkę. Polski rząd musi ten głos traktować coraz poważniej.