Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo odczaruje metan. Chce go usuwać z pokładów węgla jeszcze przed eksploatacją

Pierwsze testy programu Geo-Metan przeszły bardzo pomyślnie. Jeszcze w tym roku w ten sposób metan ma zniknąć ze złóż w kopalni Bielszowice. Nie dość, że będzie bezpieczniej, to jeszcze może na wszystkim da się dodatkowo zarobić.

Pisząc od lat o górnictwie i w ogóle sytuacji w przemyśle wydobywczym skojarzenia z metanem mam oczywiste. Wybuch, bardzo wysokie temperatury, zniszczenie, ofiary, poparzenie dróg oddechowych, Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śl. Że przesadzam? No to kilka przykładów: 11 luty 1985 r. KWK Niwka-Modrzejów w Sosnowcu wybuch metanu zabija 5 osób; 4 lutego 1987 r. w KWK Mysłowice – metan zabija 17 osób; 10 stycznia 1990 r. w KWK Halemba w Rudzie Śląskiej ginie 19 osób po wybuchu metanu; w końcu moja jedna z najtrudniejszych obsług dziennikarskich: 21 listopada 2006 r. metan zabija 23 górników z kopalni “Halemba” w Rudzie Śl. 

Rzecz jasna przykładów na przestrzeni historii polskiego górnictwa śmiercionośnej siły metanu jest znacznie więcej. I możecie być pewni, że w rozmowie z jakimkolwiek górnikiem po użyciu słowa “metan” stężeje mu twarz. Bo wybuch tego gazu pod ziemią to po prostu śmierć. Ale być może to się niebawem zmieni. Być może już niedługo metan aż taki straszny nam nie będzie, a jeszcze może się okazać, że bywa przydatny. 

Program Geo-Metan – podpisanie listu intencyjnego.

Program Geo-Metan, którego wartość szacuje się nawet na 300 mln zł, powstał z myślą o poprawie bezpieczeństwa w kopalniach i ochronie klimatu. Prawie półtora roku temu list intencyjny w tej sprawie podpisali reprezentanci PGNiG, Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz Tauron Wydobycie.

Metan z pokładów węgla może stać się ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Jednocześnie odmetanowanie kopalń znacznie poprawi bezpieczeństwo pracy górników i może przyspieszyć tempo wydobycia węgla – przekonywał wtedy prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Po testach w Gilowicach, w planach Bielszowice.

Program Geo-Metan jest na swój sposób rewolucyjny. Przede wszystkim zakłada odmetanowanie pokładów węgla z powierzchni jeszcze przed rozpoczęciem eksploatacji. Ujęcie gazu odbywa się za pomocą otworów i szczelinowania. Takie próby przeprowadzono już w Gilowicach. Eksperci przekonują, że testy poszły bardzo dobrze. Na tyle, że w tym roku taki sposób odmetanowania można użyć w innym złożu – w Bielszowicach.

Wiercenie otworów w Zabrzu ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. Metan ma popłynąć z poziomu 405 w ruchu Bielszowice – tam, gdzie eksploatację zaplanowano dopiero za parę lat. 

Polska Grupa Górnicza wobec narastającego zagrożenia metanowego zainteresowana jest zwiększaniem bezpieczeństwa prowadzonej eksploatacji górniczej. Dla realizacji przedmiotowych celów niezbędne jest rozwijanie innowacyjnych technologii pozyskiwania metanu z pokładów węgla połączonego z odmetanowaniem obszarów przyszłych robót górniczych – przekonuje Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

Metan to nie tylko bezpieczeństwo, ale też klimat.

To, że program Geo-Metan poprawi poziom bezpieczeństwa w kopalniach – nie ulega wątpliwości. Ale metan to także bardzo poważny gracz jeżeli chodzi o klimat. Naukowcy przyjmują, że ten gaz bardzo silnie wpływa na efekt cieplarniany. Aż 25 razy bardziej niż osławiony pod tym względem dwutlenek węgla. Biorąc zaś uwagę podjęty przez Unię Europejską ekologiczny kierunek łatwo sobie wyobrazić, że za chwilę metan będzie objęty handlem uprawnieniami – tak jak CO2, co wprost miało wpływ na podwyżki prądu, od których nie uciekniemy.

Do tej pory opłaty za emisję metanu są niskie, ale gdyby metan był objęty handlem uprawnieniami jak CO2, to oczywiście te opłaty bardzo wzrosną. Taki scenariusz nie jest wcale wykluczony, a wręcz dość prawdopodobny. Dochodzi jeszcze kwestia wizerunkowa. Na fali europejskiej dekarbonizacji ograniczenie emisji metanu wpłynęłoby korzystnie na wizerunek węgla – uważa dr Janusz Jureczka z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego. 

Metan poprawi nasz bilans energetyczny.

Gaz, tak jak odnawialne źródła energii, to alternatywa dla węgla. Obecnie w naszym kraju wydobywa się ok. 5 mld m sześc. gazu rocznie. Ale z krajowych zasobów pochodzi tylko 1/3 tej sumy. Resztę importujemy, co uparcie uzależnia nasz energetycznie od innych. Dlatego perspektywa większego niż dotychczas i zdecydowanie bardziej efektywnego pozyskiwania metanu – jest co najmniej kusząca. 

Tym samym program Geo-Metan miałby szansę stanowić tak ważny element budowy polskiego bezpieczeństwa jak dostawy LNG do gazoportu w Świnoujściu, czy wykorzystanie tzw. Bramy Północnej. To gazociąg łączący Polskę, przez Danię, z szelfem norweskim.

Im więcej gazu ujmiemy i wykorzystamy do produkcji energii elektrycznej, tym większe korzyści odniesie z tego środowisko naturalne dzięki ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych do powietrza – twierdzi Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, gdzie większe niż do tej pory wykorzystywanie metanu znalazło się w strategii do 2030 r. 

JSW zakłada, że dzięki temu ich silniki gazowe będą mogły wyprodukować pięć razy więcej energii niż do tej pory.

Wiercenie otworów narazi złoża?

Jak się okazuje nie wszyscy jednak skaczą z radości na wieść o programie Geo-Metan. Wątpliwości co do technicznych założeń ujmowania w ten sposób metanu mają np. w JSW. Chociaż do korzyści z dodatkowego zagospodarowania metanu nikt nie musi ich nakłaniać, to jednak mają obawy, że wiercenie jeszcze przed rozpoczęciem eksploatacji może niezbyt pozytywnie wpłynąć na samo złoże.

To dla nas największy znak zapytania. Czy będzie możliwość eksploatacji węgla po przeprowadzeniu szczelinowania. Brak jest doświadczeń ze świata, że nie narusza to struktury złoża w sposób, który umożliwiałby efektywną eksploatację. Dlatego póki co nie podjęliśmy dalszej współpracy – tłumaczy swoje wątpliwości Daniel Ozon, prezes JSW.

Nie ma co marnować więcej czasu.

Obecnie w kopalniach węgla kamiennego funkcjonuje ok. 20 stacji odmetanowienia. Dzięki temu z 950 mln m sześc. wyemitowanego metanu, co roku wyłapywane jest 300 mln m sześc. Z tego zagospodarować udaje się przeszło 200 mln m sześc. tego gazu. Ale widoczną różnicę może zrobić dopiero właśnie program Geo-Metan. Wg ekspertów uwięzionego metanu w śląskich kopalniach jest ciągle sporo. Szacują, że ok. 170 mld m sześc. To wskazuje na spore zasoby, ale też wyznacza poziom bezpieczeństwa w naszym górnictwie węglowym. 

Cytowany przez serwis Trybuny Górniczej prof. Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa przekonuje, że dzisiaj nawet 80 proc. prac wydobywczych prowadzonych jest w warunkach zagrożenia metanowego.