Ignorowani przez rząd związkowcy skrzykują się. Tauron chce pozbyć się swojej kopalni na rzecz JSW

Związkowcy z Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) oraz Tauronu przez dwa dni będą debatować nad przedstawionym przez rząd planem transformacji, którego fundamentem jest zebranie przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego aktywów węglowych po państwowych spółkach. W tle deklaracje szefostwa Tauronu i JSW.

Ci, którzy myśleli, że umowa społeczna rządu z górnikami wyjaśni jak nie wszystkie to przynajmniej większość wątpliwości, jeżeli chodzi o transformację energetyczną Polski – muszą szybko zrewidować swoje poglądy. O ile górnicy wywalczyli ustawowe gwarancje zatrudnienia, jednorazowe odprawy i indeksację wynagrodzeń w następnych latach – to energetycy ciągle nie wiedzą, na czym stoją.

Bizblog.pl poleca

Federacja Związków Zawodowych w PGE organizuje dwudniowe posiedzenie, na które zaproszono m.in. związkowców z Sierpnia 80, Kontry i Solidarności – z PGE, ale i z Tauronu. Nie zabraknie też tam przedstawicieli Zrzeszenia Związków Zawodowych Energetyków.

Energetyka: związkowcy pytają rząd, a ten uparcie milczy

Energetycy wcale nie udają, że nie chcą takich samych przywilejów co górnicy. Liczą cały czas, że rząd będzie miał dla nich takie same propozycje. Ostatnio nawet napisali list w tej sprawie do wicepremiera i szefa resortu rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina. Żałują jednocześnie, że ich wcześniejsza prośba do premiera o pilne spotkanie – nie przyniosła żadnych rezultatów. 

Szkoda, gdyż szukanie rozwiązań w wielkiej dziurze w systemie energetycznym, przewidzianej na lata 2025-2033 nie może pozostać pominięta przez stronę społeczną

– komentuje Artur Wilk ze ZZ Kontra.

Powołują się jednocześnie na najnowocześniejsze technologie węglowe, jakie – ich zdaniem z pożytkiem są praktykowane – np. w Japonii i Niemczech. Ale i te argumenty nie spotkały się z żadną odpowiedzią. Dlatego prawdopodobnie po tych rozpoczętych dzisiaj dwudniowych obradach w stronę gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego pójdzie zdecydowanie głośniejszy sygnał. Jego dalsze bagatelizowanie może okazać się opłakane w skutkach.

Tauron namawia JSW na swoj kopalnię. Bez powodzenia

Równolegle w realiach tworzonych przez już parafowaną, ale jeszcze niepodpisaną oficjalnie umowę społeczną rządu z górnikami starają się znaleźć państwowe spółki.

Prezes Tauronu Paweł Strączyński w wywiadzie dla Parkiet TV jednoznacznie stwierdził, że „dzisiaj rozwód z węglem staje się faktem” i trzeba się do tych nowych realiów po prostu jak najszybciej dostosować. Powołuje się na wyliczenia wskazujące, że do końca roku emisja tony CO2 może kosztować nawet 70 euro. I tym samym przekonuje, że „nie mamy czasu na kolejne rozważania, musimy działać już teraz”. Dlatego Strączyński stawia sprawę jasno: kopalnie nie zostaną w Tauronie.

Tauron Wydobycie docelowo trafi do pomiotu wskazanego przez naszego głównego udziałowca, czyli przez Skarb Państwa. Czekamy na informacje

– uważa prezes Tauronu.

Jednocześnie Paweł Strączyński stwierdził, że nie jest wykluczone zainteresowanie innych spółek państwowych kopalniami Tauronu. Jako przykład daje Kopalnię Brzeszcze, która ze swoimi pokładami węgla koksującego miałaby być łakomym kaskiem dla JSW. Nawet miało dojść do spotkania na szczycie w tej sprawie, ale chyba jednak nic z tego nie będzie. Bo JSW utrzymuje, że nie ma o czym rozmawiać.

„Jastrzębska Spółka Węglowa S.A. oświadcza, że nie była i nie jest zainteresowana kupnem, ani nieodpłatnym przejęciem kopalń z aktywów Spółki Tauron i innych górniczych przedsiębiorstw” – twierdzi biuro komunikacji i PR w JSW

„Nasza spółka nie planuje żadnych rozmów i spotkań związanych z ewentualnym zakupem kopalń, gdyż JSW S.A. nie będzie przejmowała aktywów węglowych (ani płatnie, ani bezpłatnie). Takich działań nie przewiduje strategia spółki ani żaden inny dokument” – informuje dodatkowo Katarzyna Jabłońska-Bajer, zastępca Dyrektora Biura Komunikacji i PR w JSW.